Leniwi żyją dłużej

Robiąc mniej, można osiągnąć więcej. Zachodni szefowie przekonują, że sukces zawodowy nie wymaga siedzenia w biurze po godzinach. A lekarze tłumaczą, że bezczynność to najlepszy sposób na długie życie. Warto nauczyć się sztuki leniuchowania, zwłaszcza przed świąteczną gorączką.

Zamiast w wir przygotowań świątecznych, w tym roku raczej rzuć się w odmęty lenistwa. I po prostu odpocznij. Leniuchowanie to najbardziej opłacalna inwestycja w zdrowie. Trudno w to uwierzyć, bo na "marnowanie czasu" wciąż brakuje społecznego przyzwolenia. Nie mieści nam się w głowie, że ktoś mógłby przez godzinę leżeć na kanapie i po prostu patrzeć w sufit. Bo przecież w tym czasie można posprzątać, zrobić pranie, nauczyć się kilku słówek. Czujemy konieczność tłumaczenia się z nicnierobienia nawet przed samą sobą. "Jeśli już leżę, to niech przynajmniej przeczytam coś mądrego" - postanawiasz pod wpływem wyrzutów sumienia.

Reklama

Zwolnij

Ale trzeba pamiętać, że choć odpocznie twoje ciało, to nie mózg. A przecież on również potrzebuje wytchnienia. Chorobliwy pęd do maksymalnego zagospodarowania czasu to droga donikąd. Bombardowanie mózgu wieloma informacjami naraz grozi buntem z jego strony. Zagrożony przegrzaniem, w końcu bez ostrzeżenia wyłączy bezpieczniki. Nie dziw się więc, jeśli któregoś dnia zawalisz jakąś ważną sprawę: zapomnisz odebrać dziecko z przedszkola albo wyjdziesz z domu, nie wyłączywszy żelazka. To sygnał ostrzegawczy, że powinnaś zwolnić. Czerwone światło powinno włączyć ci się także wtedy, gdy masz opory przed wyłączeniem komórki (nawet w kinie), obsesyjnie sprawdzasz pocztę i nieustannie myślisz, co może Cię spotkać jutro w pracy. Ciągła dostępność szalenie męczy.

Rok pracy na smyczy komórki, e-maila, faksu obciąża nasz organizm jak trzy lata normalnej pracy. Świat pędzi jak szalony, ale ty nie musisz. Bo to ty sama dyktujesz tempo swojego życia. Dlatego zamiast parzyć kolejną filiżankę mocnej kawy lub podkręcać się napojem energetyzującym, poleniuchuj. To naprawdę nie jest strata czasu.

Powolne ładowanie baterii

Im twoje życie jest szybsze, tym więcej ubywa ci sił witalnych. Energia po prostu ucieka z ciebie jak z przebitego balonika. Jej zasoby nie są nieskończone - przekonuje dr Inge Hofmann, autorka książki "Żyjesz leniwie, żyjesz dłużej". Jeśli będziesz nierozsądnie trwonić energię, wkrótce odczujesz skutki wyczerpania. Zmęczenie, apatia, częste przeziębienia to rozpaczliwe wołanie organizmu o pomoc. Jednak brak odpoczynku, życie w nieustannym pośpiechu może także wywoływać mniej oczywiste dolegliwości: pojawiają się problemy żołądkowo-jelitowe, zaburzenia hormonalne, uporczywe migreny czy nawet tycie.

Dowiedz się więcej na temat: lekarze | przerwy | sygnał | odpoczynek | zmęczenie | stres | urlop | organizm

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje