Reklama

Reklama

Koreańska metoda trzech sekund. Hit codziennej pielęgnacji

Obywatelki tego azjatyckiego kraju słyną z niezwykłej urody. Niektórzy podejrzewają wręcz, że udało im się opracować recepturę na eliksir młodości. Być może to prawda, ale swoje robi także znajomość sprytnych technik. Ta jest wyjątkowo prosta i jeszcze bardziej skuteczna.

Azjatycka pielęgnacja cery kojarzy się ze wszystkim, co w kosmetyce najlepsze. To skóra wolna od głębokich zmarszczek oraz przebarwień, nawilżona, odżywiona i emanująca naturalnym blaskiem. Jak oni to robią? – zastanawiamy się coraz częściej, chcąc uzyskać możliwie jak najbardziej zbliżony efekt.

Reklama

Okazuje się, że tajemnicą sukcesu są nie tylko używane przez nich produkty, ale także technika ich aplikacji. Świetnym przykładem jest popularna w ostatnim czasie metoda "seven skin", czyli wielokrotnej aplikacji toniku. Warstwa po warstwie, kiedy poprzednia zostanie już wchłonięta i tak – jak sama nazwa wskazuje – nawet siedmiokrotnie.

Ale to wciąż nie wszystko. Istnieje jeszcze jeden sprawdzony trik.

Byle szybko

Ten sposób nazywany jest metodą trzech sekund. Według zwolenników teorii, szybkość i sprawność zostanie równie błyskawicznie wynagrodzona. Dokładnie tyle czasu mamy, aby zaaplikować pielęgnację na świeżo umytą twarz. Ale jak ją wcześniej wytrzeć? To całkowicie zbędne – dowiadujemy się z koreańskich poradników.

Scenariusz jest prosty: oczyszczasz cerę i natychmiast przechodzisz do jej nawilżenia. Bez tarcia ręcznikiem, bo to niepotrzebnie ją podrażni. Można co najwyżej odcisnąć nadmiar wody, ale nie ma nic złego w tym, jeśli wciąż zostanie na skórze. Razem z kosmetykiem wniknie do głębszych warstw i stworzy barierę ochronną.

Technika ta ma mieć wiele zalet.


Drobna zmiana, wielka różnica

Przede wszystkim, produkty pielęgnacyjne mają szansę lepiej zadziałać, bo wilgotna skóra przyjmuje je łatwiej i skuteczniej. Zupełnie inaczej, niż w przypadku cery już mocno przesuszonej. W efekcie sposób ten ma działać odmładzająco, rozświetlająco i kojąco.

To jednak nie koniec zalet, bo metodę trzech sekund na pewno polubią osoby ze skórą problematyczną i skłonną do wyprysków. Błyskawiczne i dogłębne nawilżenie ma przywrócić równowagę, dzięki czemu zmniejszona zostanie produkcja sebum, którego nadmiar często odpowiada za zmiany trądzikowe. W ten sam sposób warto aplikować również kremy z filtrem UV, co według zwolenników tej teorii, zwiększa ochronę przed szkodliwym promieniowaniem.

Nie wspominając o tym, że tak jest po prostu szybciej i wygodniej

Rozlicz PIT online już teraz lub pobierz darmowy program

***
Zobacz także:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje