Reklama

Reklama

Seniorzy - na siłownię!

W Skandynawii seniorzy na siłowni nikogo nie dziwią, w Polsce wciąż jest to rzadki widok. Szacujemy, że jest ok 700 tys. osób w wieku 60 plus, które mogłyby i powinny chodzić na siłownie - ocenia Robert Kamiński prezes Polskiego Związku Pracodawców Fitness.

Jak pokazują badania i raport Deloitte aktywność fizyczna Polaków wzrasta. Co cieszy, bywalcy klubów fitness to coraz częściej osoby, które świadomie decydują się na regularną aktywność, niż jedynie bywalcy, którzy szybko chcą odzyskać formę.

- Obserwujemy coraz więcej osób, których zainteresowanie aktywnością fizyczną jest dłuższe niż tylko dwa trzy miesiące. Zaobserwowaliśmy jeszcze jedną ciekawostkę, osoby, które przychodzą do klubów w okresach jesiennych, czyli na przełomie września i października są bardziej wiernymi klientami klubu fitness niż te, które przychodzą w styczniu czy lutym, kierowane ponoworocznym zrywem. Zatem sposób podejmowania decyzji, to na jakiej podstawie klienci decydują o tym żeby przyjść do klubu fitness, jaką maja świadomość - wprost wpływa na wzrost aktywności i długość pobytu klienta w klubie - wyjaśnia Robert Kamiński.

Reklama

Niestety wśród bywalców klubów fitness wciąż niewielką grupę stanowią seniorzy. Daleko nam do Skandynawii, gdzie seniorzy są mocną i prężną grupą w klubach fitness. Co więcej wiele klubów powstaje właśnie z myślą o nich. Połowicznym rozwiązaniem są miejskie siłownie plenerowe, z których seniorzy nieśmiało korzystają. Jednak jak podkreśla prezes zarządu Polskiego Związku Pracodawców Fitness nic nie stoi na przeszkodzie, aby seniorzy korzystali mogli w pełni korzystać z oferty klubów fitness.

- Osiedlowe siłownie plenerowe z pewnością zachęcają do ćwiczeń szczególnie seniorów. Treningi są łatwe, darmowe, nie wymagają specjalnych przygotowań. Jednak takie treningi plenerowe, nawet z wykorzystaniem maszyn, są mniej efektywne, i są raczej formą spędzania czasu, natomiast nie przyczyniają się w tak znaczący sposób do poprawy zdrowia czy zbudowania dobrej kondycji. Szacujemy, że ok 600-700 tys. osób w wieku 60 plus to osoby, które mogłyby i powinny chodzić do klubów fitness - podkreśla Kamiński.

Wskazuje jednak, że wciąż brakuje szerokiego komunikatu ze strony klubów skierowanego właśnie do seniorów.

- Te kluby, które sobie z tym radzą i potrafią taką formułę zbudować osiągają sukces. Seniorzy to bardzo wierny klient i konsekwentny. Są to również osoby bardzo społeczne, które chętnie się integrują, i jeśli już podejmują decyzję o aktywności to robią to konsekwentnie" - dodaje. (PAP Life)

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje