Reklama

Reklama

72-latka wskazała naukowcom drogę. Diagnoza choroby Parkinsona możliwa w parę chwil

Chorobę Parkinsona można zdiagnozować już w parę chwil po… zapachu! Będzie to możliwe, dzięki 72-letniej emerytowanej pielęgniarce, która zauważyła, że ciało jej męża od czasu, gdy zachorował, pachnie inaczej. Naukowcy zbadali zjawisko i okazało się, że kobieta ma rację! To odkrycie możne znacznie przyśpieszyć diagnozowanie osób z parkinsonem.

  • Kobieta z hiperosmią zauważyła, że jej mąż pachnie inaczej. Po 12 latach zdiagnozowano u niego chorobę Parkinsona.
  • Les Milne zaczął uczęszczać na spotkania grupy wsparcia, w których towarzyszyła mu żona. Wtedy Joy Milne przekonała się, że wszyscy chorzy na parkinsona pachną jak jej mąż.
  • Joy Milne podzieliła się obserwacją ze znajomymi naukowcami. Badacze postanowili sprawdzić, czy kobieta ma rację.
  • Okazała się, że sebum człowieka jest doskonałym materiałem diagnostycznym, a w sebum osób chorych na parkinsona wykryto ponad 500 substancji, których nie ma w wydzielinie osób zdrowych.
  • Naukowcy pracują nad testem diagnostycznym, dzięki niemu chorobę Parkinsona, będzie można wykrywać na wczesnym etapie — robiąc wymaz w gabinecie lekarskim. 

Wyczuwała od męża zapach stęchlizny

Joy Milne to emerytowana pielęgniarka ze Szkocji, która cierpi na rzadkie zaburzenie węchu — hiperosmię. Kobieta jest nadwrażliwa na zapachy i odczuwa je o wiele silniej niż przeciętny człowiek. W pewnym momencie przebywanie w jednym pomieszczeniu z jej mężem — Lesem stało się dla niej przykre, bo mężczyzna pomimo zachowywania czystości, zaczął nieprzyjemnie pachnieć stęchlizną. Jak wspomina Joy Milne najintensywniej ten zapach wyczuwała w pobliżu ramion, karku i na skórze. 

Dwanaście lat po tym, jak Joy wyczuła zmianę zapachu męża — zdiagnozowano u niego chorobę Parkinsona.

Wszyscy chorzy pachnieli w ten sposób

Parkinson to zwyrodnienie w obrębie ośrodkowego układu nerwowego. Choroba rozwija się powoli i uaktywnia najczęściej po 50 roku życia. Radzenie sobie ze spowolnieniem ruchów, coraz silniejszym drganiem rąk czy ciągłym napięciem mięśni, jest dla wielu osób, niełatwe. Szczególnie że parkinson utrudnia codzienne funkcjonowanie. Aby lepiej radzić sobie z chorobą, Les Milne zaczął uczęszczać na grupę wsparcia, a Joy towarzyszyła mu podczas spotkań. Wówczas kobieta zauważyła, że ten charakterystyczny zapach, który wyczuwała u męża od lat, mają także inni chorzy na parkinsona. Kobieta opowiedziała o swoim spostrzeżeniu znajomym naukowcom.

Zobacz również: Wczesne objawy choroby Parkinsona. Odkryto dwa kolejne

Szybkie diagnozowanie chorych na parkinsona

Problem postanowili zgłębić badacze z Uniwersytetu w Manchesterze. Analizie zostało poddane sebum (oleista substancja wydzielana przez skórę) chorych na parkinsona. Naukowcy ze zdumieniem odkryli, że sebum jest doskonałym biopłynem diagnostyczny, gdyż zawiera dużą ilość hydrofobowych metabolitów endogennych. W sebum wykryto ponad 4 tysiące unikatowych substancji, z czego 500 wyróżniało osoby chore na Parkinsona. 

Droga, którą wskazała 72-latka, wiedzie naukowców ku stworzeniu testu diagnostycznego w formie wymazu. Dzięki temu w każdym gabinecie lekarskim w parę chwil będzie można upewnić się, czy nie jesteśmy zagrożeni parkinsonem. Umożliwi to również wykrywanie choroby na bardzo wczesnym etapie.

Zobacz również: 5 ziół i przypraw pomocnych w chorobie Parkinsona

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy