Reklama

Reklama

Choroby jelit, które zawstydzają

- SIBO kojarzone jest przede wszystkim ze wzdęciami i uczuciem ciężkości. Częstym objawem jest biegunka, ale zdarzają się również zaparcia. Obniżenie pH w jelicie powoduje, że pojawiają się gazy i uciążliwe wzdęcia. Trudno przemilczeć aspekt psychologiczny. Gazy są często cuchnące. Przelewania i bulgotania w brzuchu w trakcie spotkań służbowych i towarzyskich również są problematyczne. Ta jednostka chorobowa potrafi być upokarzająca - mówi Konrad Lewandowski, gastrolog ze Szpitala MSWiA w Warszawie.

Ewa Koza, Interia: Dlaczego problemy trawienne pojawiają się u coraz młodszych osób?

Reklama

Konrad Lewandowski: - Jest to na pewno związane z coraz większym rozpowszechnieniem wysokoprzetworzonej żywności. Żyjemy szybko, dużo pracujemy, wielu nie wystarcza pełny etat, zostajemy po godzinach. Nie mamy czasu przyłożyć się do zakupów. Często kupujemy półprodukty, które zawierają wiele substancji niekorzystnie wpływających na mikrobom jelitowy.

Mikrobiom to naturalna flora jelitowa?

- Najczęściej tak mówimy, jednak flora sugerowałaby, że chodzi o rośliny - takie sformułowanie jest w zasadzie błędem rzeczowym. Prawidłowe nazewnictwo to mikrobom jelitowy, czyli zespół mikroorganizmów takich jak bakterie, drożdże, grzyby, pierwotniaki i wirusy, które bytują w jelitach.

Bakterie nie mają monopolu.

- Dokładnie tak. Często poruszanym zagadnieniem jest dziś oś jelito-mózg. Skład naszego mikrobiomu jelitowego wpływa bezpośrednio na to, jak się czujemy. Dużo mówi się o zaburzeniach mikrobiomu jelitowego w różnych jednostkach chorobowych, nie wyłączając chorób psychicznych. Diagnozując każde schorzenie powinniśmy szukać zaburzeń mikrobiomu. Ważne, by patrzeć szeroko i wykrywać jak najwięcej przyczyn. Może się wydawać, że dziś wiemy już dużo. Myślę jednak, że to nadal wierzchołek góry lodowej.

- Teraz gorącym tematem jest covid-19. Szpital MSWiA, w którym pracuję, jest największym ośrodkiem zajmującym się leczeniem tej jednostki chorobowej. Wielu pacjentów ma objawy brzuszne wynikające z zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Dokonujemy pomiarów pobranych od nich próbek kału. Będziemy analizować jak wygląda mikrobom jelitowy tych pacjentów, jaka jest zależność z uwzględnieniem ciężkości objawów COVID-19. 

- Przyczyny częstszych zaburzeń w obrębie mikrobiomu jelitowego upatrywać trzeba również w stosowanej farmakoterapii. Poważnym problemem jest pochopne stosowanie antybiotyków, co przyczynia się do narastania lekooporności bakterii i zaburza mikrobom jelitowy.

Kiedy przestać oszukiwać się, że mamy kolejną niestrawność i udać się po specjalistyczną pomoc?

- Nie ma uniwersalnej odpowiedzi, ale wystąpienie objawów alarmowych powinno skłonić nas do jak najszybszej wizyty u specjalisty. Ich pojawienie się może sugerować niebezpieczną chorobę nowotworową czy chorobę autoimmunologiczną jelit, wtedy każda minuta jest na wagę złota.

Które objawy są alarmowymi?

- Gorączka, obecność krwi w kale i utrata masy ciała. Zazwyczaj kiedy pytam o wagę pacjenci odpowiadają, że niestety nie chudną, a ja się cieszę, bo mam informację, że ten objaw wykluczamy.

- Jest też niedokrwistość, ale o niej dowiemy się dopiero z badań laboratoryjnych oraz nieprawidłowości, które mogą być wykryte w trakcie badania fizykalnego powłok brzusznych. Czasem wyczuwalny jest guz.

- Niezwykle istotny jest dobrze przeprowadzony wywiad, dowiemy się w nim nie tylko o dolegliwościach, ale też obciążeniach genetycznych. Jeśli w rodzinie zdarzyły się przypadki raka jelita grubego, a nam dokucza ból brzucha i widzimy krew w kale, nie ma sensu odwlekać konsultacji specjalistycznej. To samo dotyczy dodatniego wywiadu rodzinnego w zakresie nieswoistych chorób zapalnych jelit, takich jak wrzodziejące zapalenie jelita grubego i choroba Leśniowskiego-Crohna. Pacjent powinien się zgłosić, gdy dyskomfort jest istotny. To dość subiektywna ocena. Mówi się, że jeśli dany objaw występuje raz w tygodniu, to powinno zaniepokoić i skłonić do konsultacji lekarskiej.

Co poza nieswoistymi chorobami jelit diagnozuje pan najczęściej?

- Gorącym tematem jest SIBO, a powszechną jednostką chorobową - zespół jelita drażliwego, w której wciąż pokutuje moda na włączenie leków z grupy inhibitorów pompy protonowej. One nie działają w jelitach, a na komórki okładzinowe w żołądku, czyli, zgodnie ze sztuką, powinny być stosowane na przykład w chorobie wrzodowej żołądka.

 To się ciągle zdarza?

- Oczywiście, że tak. Mam mnóstwo takich pacjentów. Inhibitory pompy protonowej pomagają w schorzeniach górnego odcinaka przewodu pokarmowego, ale dla jelit nie są dobre. Kwas solny, który występuje w żołądku, pełni rolę selekcjonera, takiej bramki dla bakterii. Jeśli jej nie ma, większość bakterii przechodzi do jelita cienkiego i wywołuje zespół SIBO.

Mam czasem wrażenie, że nadużywamy nomenklatury próbując w zespole jelita drażliwego zawrzeć wszystkie bolączki brzuszne. Czym on jest?

- Zespół jelita drażliwego - IBS, to jednostka chorobowa związana bezpośrednio z jelitem  cienkim i grubym. Jego objawem obowiązkowym jest ból brzucha, zlokalizowany najczęściej w podbrzuszu, w lewym dolnym kwadracie. Istotne jest również kryterium czasowe. Dolegliwości muszą występować przez trzy miesiące, minimum raz w tygodniu. Początek objawów powinien pojawić się około sześciu miesięcy wcześniej. Zespół jelita drażliwego jest chorobą przewlekłą.

- Jeśli kogoś nie boli brzuch, ma tylko biegunkę, to nie możemy mówić o zespole jelita drażliwego. Ból jest warunkiem rozpoznania choroby. Ważne też, że nie może być izolowany, ale  związany z wypróżnianiem, obserwowaną zmianą wypróżnień: może pojawić się biegunka lub zaparcie, albo zmianą uformowania stolca.

- Zespół jelita drażliwego to zaburzenie osi jelito-mózg i składu mikrobiomu. Zdarza się, że choroba pojawia się w efekcie biegunki infekcyjnej spowodowanej zaburzeniem mikrobiomu jelitowego na przykład na wyjeździe.

Jakie objawy towarzyszą zespołowi jelita drażliwego? Czytaj na następnej stronie!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje