Reklama

Reklama

Chrupnij sobie - ale z głową

Lubimy przekąski i to one najczęściej są głównym wrogiem wymarzonej sylwetki. Nawet jeśli zjadamy kilka wartościowych posiłków w ciągu dnia, ale pomiędzy nimi natrętnie podgryzamy "co popadnie", będziemy nosić na sobie nadprogramowe kilogramy.

Pokarm przebywa w żołądku średnio około dwóch godzin. Dłużej oczywiście wówczas, gdy zjadamy mięso lub inne produkty, nad którymi układ trawienny musi się mocniej napracować. Dobrze więc zrobić trzy - cztery godziny przerwy i dopiero wówczas sięgnąć po kolejny posiłek. Przecież po średnio stu dwudziestu minutach ciężkiej pracy również żołądkowi należy się chwila odpoczynku. Jeśli dla ciebie taka przerwa pomiędzy głównymi posiłkami jest zbyt długa - zaplanuj świadomie zdrowe przekąski, zamiast w odruchu wilczego głodu sięgać bezmyślnie po ciastka, paluszki czy chipsy.

Reklama

Cenimy wygodę. Nieustająco się spieszymy, a przez to usprawiedliwiamy - sami przed sobą - nienajlepsze wybory żywieniowe. Łatwiej sięgnąć po batonik, niż po jabłko? Możemy całe życie szukać wymówek, albo tę samą energię przeznaczyć na szukanie sposobów osiągnięcia celu.

Pewnie większość z nas słyszy w domu, albo w pracy notoryczne utyskiwania i rosnące niezadowolenie z własnego wyglądu regularnie zagryzane ciastkiem, czekoladą albo pączkiem. A może dotyczy to również ciebie? Zastanów się przez chwilę, czy za rok, za pięć lat nadal będziesz marudzić?

Narzekanie nie wystarczy. Ani wymarzona figura, ani lepsza forma same się nie zrobią. Chcesz zmiany - musisz coś zmienić. Proste i logiczne. Konieczne jest przestrzeganie dziecinnie prostych zasad i konsekwencja. Niezbędna są dobre chęci.

Skąd powszechna skłonność do chrupiących produktów?

Jedzenie sprawia nam przyjemność. Trudno z tym dyskutować. Lubimy odgłos chrupania - stąd chipsy, paluszki, krakersy tak często wypełniają nam przerwy w pracy, w szkole czy na wakacyjnych wojażach. Gryząc pobudzamy jednocześnie zmysł smaku, węchu i słuchu - a to bardzo skuteczne trio. Nie jesteśmy jednak pozbawieni możliwości decydowania o wyborach żywieniowych - nas samych i naszych dzieci. One sięgną odruchowo po to samo, czym raczą się rodzice. Dzieci rzadko nas słuchają, za to niemal bezbłędnie naśladują.

Mamy duży wybór chrupkich zdrowych zamienników - natura daje nam szeroki wachlarz możliwości. Postawmy na zdrowie - to wartość nie do przecenienia. Mamy jabłka, marchewki, paprykę, kije selera, pestki dyni, słonecznika, migdały, orzechy i kilka innych rozwiązań.

Dyżurni żartownisie

Jak to będzie wyglądało, gdy w pracy wszyscy będą wsuwać ciastka, a ja wyciągnę tę mityczną marchewkę? Naprawdę chcesz marnować czas na takie dylematy? Najpewniej usłyszysz kilka komentarzy od dyżurnych żartownisiów. Może ktoś inny popatrzy z podziwem, ale ten podziw pozostanie niewypowiedziany. Chcesz karmić się opiniami innych, czy zadbać o siebie? Chcesz robić to, co wszyscy, czy żyć tak, jak masz ochotę? Zdrowszy model odżywiania i konsekwentnie wprowadzane zmiany to doskonałe ćwiczenie charakteru. Skutkiem ubocznym jest lepsze zdrowie i sylwetka.

Ewa Koza, mamsmak.com

Dowiedz się więcej na temat: dieta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje