Reklama

Reklama

Ciemna strona probiotyków

Probiotyki, czyli żywe "dobre bakterie", są zdrowe i mają wiele zalet, np. poprawiają odporność i trawienie. Możesz je spożywać w postaci suplementów albo fermentowanej żywności, takiej jak kiszona kapusta, zsiadłe mleko czy kefiry. Warto je brać, ale uwaga... miewają nieprzyjemne efekty uboczne!

1. Niektóre gatunki bakterii podnoszą poziom histaminy

To substancja, która uwalnia się w reakcji na uczulenie. Są też pokarmy, które ją zawierają. Okazuje się, że bakterie probiotyczne potrafią produkować pewne jej ilości już w ludzkim organizmie.

Reklama

Na ogół nie jest to problem, bo posiadamy zdolność rozkładania histaminy, ale czasem gorzej sobie z tym radzimy. Wtedy po spożyciu niektórych probiotyków pojawiają się objawy przypominające lekki stan zapalny jelit. 

2. Występują problemy gastryczne

Są osoby, które po zażyciu suplementu probiotycznego mają wzdęcia i gazy. To zwykle przejściowe i po odstawieniu preparatu brzuch się uspokaja.

Czasem też, jeśli mimo objawów kontynuujemy zażywanie probiotyków, układ pokarmowy się przyzwyczaja i dolegliwości ustępują.

3. Efekt uboczny: bóle głowy

Niektóre produkty probiotyczne zawierają aminy biogenne. Znajdują się np. w kiszonej kapuście. Powstają podczas fermentacji w pokarmach zawierających białko. Mogą podrażniać centralny układ nerwowy i wpływać na krążenie, a to u osób wrażliwych potrafi owocować bólami głowy.

4. Pojawia się ryzyko alergii

Jeśli masz na coś uczulenie, a przyjmujesz probiotyki, powinnaś przeczytać ulotkę. W ich składzie mogą znajdować się śladowe ilości jaj, nabiału czy laktozy. Osoby z alergią na drożdże powinny unikać preparatów, które są na nich hodowane - potrafią wywoływać zwiększone pragnienie i zaparcia.

Ważne!

Zaczynaj od małych dawek probiotyków i stopniowo je zwiększaj. Dasz brzuchowi szansę, by się z nimi oswoił. Zawsze uważnie sprawdzaj skład produktu, a dopiero potem go zażywaj, by uniknąć np. objawów nietolerancji.

Zobacz również:

***

#POMAGAMINTERIA

Hubert ma roczek. Pierwsze sześć tygodni życia spędził w szpitalu, walcząc o każdy dzień. Urodził się z ciężkimi wadami - między innymi z brakiem kości w rękach. Pojawiła się jednak nadzieja na operację, która umożliwi mu normalny rozwój. Wystarczą dwa kompleksowe zabiegi, dzięki którym jego dłonie i przedramię ukształtują się w sposób prawidłowy, a ręce będą mogły prawidłowo rosnąć z zachowaniem pełnej funkcjonalności kończyn. Pomóż Hubercikowi przybić piątkę w przyszłości! Sprawdź szczegóły >>>

Dowiedz się więcej na temat: probiotyki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje