Reklama

Reklama

Czy herbata z cytryną szkodzi?

Wielu z nas wciąż wierzy, że cytryna jest najcenniejszym źródłem witaminy C, a pijąc herbatę z jej sokiem, najskuteczniej wzmocnimy odporność. Czy ten duet rzeczywiście pomaga pokonać infekcję, czy wręcz przeciwnie - jest toksyczny dla zdrowia?

Herbata z cytryną a witamina C

Kiedy tylko robi się chłodniej, a do tego zaczyna nas drapać w gardle, jedną z pierwszych myśli jest, by po powrocie do domu zaparzyć herbatę z cytryną. Czy to dobra metoda na rozgrzanie i jednoczesne wzmocnienie systemu immunologicznego? Wszak witamina C gra tu pierwsze skrzypce. Tyle że cytryna, tak jak wszystkie cytrusy, jest ważnym, ale nie najcenniejszym źródłem królowej odporności (witaminy C). Pozostaje w tyle, chociażby za dziką różą czy czarną porzeczką. Nie oznacza to, że mamy zrezygnować z cytrusów, ale dobrze wiedzieć, jak z nich korzystać, by jak najwięcej zyskać.

Reklama

Witamina C jest bowiem jedną z najbardziej kapryśnych, a dokładniej ulotnych witamin. Warzywa i owoce zatracają znaczną jej część już w momencie zerwania z krzaczka czy drzewa. Jeszcze więcej witaminy C ulatuje z długo leżących roślin, zwłaszcza tych, które zaczynają więdnąć. Tracimy ją w trakcie obierania i krojenia warzyw i owoców, jednak najbardziej zabójcza dla witaminy C jest wysoka temperatura. Zatem dodanie soku czy plastra cytryny do gorącej herbaty, może pozostać bardziej przyjemnym niż odżywczym nawykiem. Ale czy bezpiecznym? 

Herbata z cytryną a choroba Alzheimera

Co to za pomysł, żeby z założenia zdrowa herbata ze zdrową cytryną miała nam szkodzić? Są produkty, które wygrywają solo. I tak jest w tym przypadku. Herbata, obok licznych atutów, ma w swoim składzie aluminium. Skąd? Jest uprawiana na glebach bogatych w aluminium i w zależności od gatunku, jej liście kumulują w sobie ten metal. Największe stężenia aluminium jest w młodych pędach herbaty.

Nie jest ono dla nas szkodliwe, gdyż występuje w postaci trudnej do przyswojenia przez komórki ludzkiego organizmu. Do naparu przechodzi tylko znikomy procent aluminium, większość pozostaje w zalanych wrzątkiem listkach, popularnie nazywanych fusami.

Aluminium jest dla nas nieszkodliwe, jeśli pijemy herbatę bez cytryny. Sok tego owocu dodany do gorącego naparu powoduje powstanie przyswajalnego cytrynianu glinu. Ten jest już dla nas toksyczny. Odkłada się w komórkach i tkankach. Jest podejrzewany o szczególne upodobanie komórek centralnego układu nerwowego. Naukowcy dowodzą, że herbata z cytryną przyczynia się do rozwoju choroby Alzheimera.

Herbata z cytryną: czy trzeba ją wyeliminować?

Herbata z cytryną jest dla wielu osób jednym z przyjemniejszych akcentów przykrego czasu chorowania. Czy zawsze trzeba z niej zrezygnować? Niekoniecznie. Warto nauczyć się właściwie ją przygotowywać.

Warunkiem sprzyjającym powstaniu szkodliwego dla nas cytrynianu glinu jest dodanie soku z cytryny do gorącej herbaty, która wciąż się parzy, a w naczyniu nadal obecne są przysłowiowe fusy (liście lub torebka z herbatą). Wtedy kwas cytrynowy ma pełne pole do popisu i ochoczo wypłukuje aluminium. Dodanie soku do już zaparzonej herbaty, z której usunięto liście, a do tego zdążyła trochę przestygnąć, ma sens. Nie tylko nie narażamy się na toksyczność cytrynianu glinu, ale mamy szansę nie unicestwić całej witaminy C, która nie lubi wrzątku.

Masz ochotę na herbatę z cytryną? Zaparz ją na przykład w dzbanku, a sok z cytryny czy plastry owocu dodaj dopiero do kubka lub filiżanki. Zyskasz więcej.

Sok z cytryny a uszkodzenia szkliwa

Coraz powszechniej wdrażanym nawykiem staje się picie na czczo wody z sokiem z cytryny. Pożyteczna praktyka, którą też trzeba mądrze rozegrać. Po pierwsze, rano, zanim cokolwiek przełkniemy, trzeba umyć zęby. Nie po śniadaniu i nie zamiast śniadania, ale zaraz po przebudzeniu. Dzięki temu usuniemy z jamy ustnej wszystkie niesprzyjające zdrowiu i urodzie patogeny, które pojawiły się w trakcie snu.

Później warto wypić na czczo ciepłą wodę z sokiem z cytryny. Dlaczego ciepłą? Żeby łagodnie obudzić trzewia i zachęcić je do strawienia śniadania. I ono powinno być kolejnym krokiem. Jeśli mamy komfort czasowy i nie musimy, natychmiast po przełknięciu ostatniego kęsa, biec do pracy, to po około 30 minutach warto ponownie umyć zęby.

Dlaczego nie wolno myć zębów zaraz po jedzeniu i piciu, zwłaszcza kwaśnych, jak cytryna, produktów? Powtarzając taki błąd, doprowadzimy do nieodwracalnych uszkodzeń szkliwa. Osłabione procesami trawiennymi jest zbyt miękkie. Dlatego trzeba odczekać, optymalnie 30 minut i dopiero myć zęby.

Ewa Koza, mamsmak.com

***

Zobacz również:

Myj zęby, ale z głową

Cytryna w syropie do herbaty - sprawdzony przepis

Niedobór witaminy C. Czym grozi?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje