Reklama

Reklama

Czystek – czysta prawda o ziołach

Brak cierpliwości to chyba najbardziej powszechna choroba dwudziestego pierwszego wieku. Rozwój techniki przyzwyczaił nas do natychmiastowych efektów niemal wszystkich naszych działań. Wysyłamy wiadomość za pośrednictwem poczty elektronicznej i za kilka minut możemy odczytać odpowiedź. Świat gna, a my codziennie biegniemy szybciej, wciąż przekonani, że i tak nie dorównamy mu kroku.

Cóż dopiero począć z taką awarią jak choroba? Kogo stać - emocjonalnie i finansowo na to, żeby w razie potrzeby pozwolić ciału na prawdziwą regenerację?

Reklama

Z gabinetu lekarskiego wychodzimy najczęściej z plikiem recept uprzejmie dziękując za wypisanie druku L4. Przecież nie możemy zawieść, zawalić terminów; przecież projekt, nad którym teraz pracujemy, jest taki ważny; przecież zepsujemy misternie rozpisany grafik.

Jakie są konsekwencje udawania niezniszczalnych? Niektórzy się już przekonali, inni udają, że ich to nie dotyczy. Każdy organizm ma swoją granicę wytrzymałości. Warto go wspierać - naturalnie. Osoby, które odżywiają się zdrowo również chorują, ale zazwyczaj łagodniej przechodzą infekcje i szybciej wracają do pełni sił.

Profilaktyka jest tańsza i mniej obciążająca emocjonalnie niż leczenie. Ziołowe kuracje to istotne wsparcie dla systemu immunologicznego i naturalna tarcza ochronna organizmu. Skuteczność ziół warunkowana jest systematycznością ich spożywania. Sama wiedza nie czyni nas silniejszymi, ani zdrowszymi. Moc sprawczą ma działanie, nie teoretyzowanie.

Herbatka numer jeden

W sezonie jesienno-zimowym nie zaszkodzi uczynić z czystka herbatki numer jeden. Wykazuje równoczesne silne działanie przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybiczne. Jest dobrym antidotum na wszelkie jesienne infekcje, jednak nie ma magicznych mocy.

Pojedyncza filiżanka, albo nawet pięć wypitych na raz nie spowoduje, że choroba zniknie. Pożądane efekty przynosi trzymiesięczne stosowanie, jednak już po czterech tygodniach organizm zaczyna się oczyszczać. Po roku picia herbatki z czystka warto zrobić kilkumiesięczną przerwę.

Czystek cieszy się tak wysokim poziomem zaufania, że podawany jest już trzymiesięcznym dzieciom. Bez obaw pić go mogą zarówno kobiety ciężarne, jak i matki karmiące. Nie odnotowano dotąd żadnych skutków ubocznych, nawet w tak wrażliwych grupach konsumentów jak wyżej wymienione.

Pod względem zawartości polifenoli - silnych przeciwutleniaczy - wygrywa nawet z czerwonym winem. Dzięki ich nieprzeciętnej zawartości czystek ma wyjątkowo silną moc neutralizowania wolnych rodników, a tym samym opóźnia procesy starzenia komórek i chroni przed rozwojem chorób cywilizacyjnych, w tym nowotworowych.

Polifenole dają cząstkowi właściwości antyalergiczne, pozwalają chronić serce i układ krążenia. Po czystka śmiało powinny sięgać osoby borykające się z chorobami dróg oddechowych, takich jak astma, zapalenie płuc czy oskrzeli. Dobrze by stał się nawykowym napojem palaczy jak i osób, które zerwały z nałogiem nikotynowym.

Usuwa toksyny

Napar z czystka pomaga w usunięciu z organizmu toksyn, metali ciężkich i substancji smolistych. Ziele czystka to istotne wsparcie przy kleszczowym zapaleniu opon mózgowych i boreliozie.

Warto wiedzieć, że systematycznie pity zmienia zapach naszego ciała. Ludzkie nozdrza nie wychwycą tej subtelnej różnicy, ale dla kleszczy i komarów jesteśmy wówczas nieatrakcyjni. Tę właściwość czystka dobrze wykorzystać w sezonie letnim i wczesnojesiennym, gdy cieszymy się urokami natury.

Wciąż za rzadko chcemy wykazać cierpliwość programując głowę na długofalowe działanie i odroczone korzyści. Dla zdrowia ma to niebagatelne znaczenie. To, co wymaga czasu najczęściej nie obciąża nas działaniami niepożądanymi. Wybierajmy mądrze.

Ewa Koza, dietetyk, autorka bloga mam smak.com, MAM s’MAK na życie

Dowiedz się więcej na temat: czystek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje