Reklama

Reklama

Dylematy przedszkolaka

Pierwsze dni w przedszkolu to dla dziecka nowe otoczenie i nieznajome twarze. Nie oznacza to jednak, że nie można pomóc maluchowi w przystosowaniu się do tej zmiany.

Rozstanie z rodzicami

Lęk przed rozstaniem z rodzicami to zazwyczaj pierwsza i największa trudność, którą przezwyciężyć muszą przedszkolaki. Uczucie to towarzyszy zwłaszcza maluchom przebywającym dotychczas wyłącznie z mamą. Dodatkowo, im młodsze dziecko, tym rozstania znosi mniej chętnie. "Nie jest prawdą, że dziecko wyrwane z objęć mamy, szybciej o niej zapomina i chętniej rozpoczyna zabawę z kolegami. Czasem właśnie wtedy ma do rodziców więcej żalu i pretensji" - zauważa Krystyna Zielińska, psycholog-logopeda, ekspert Akademii Misia Haribo. W takiej sytuacji najważniejsze jest okazywanie dziecku zrozumienia. "Pozwólmy maluchowi się wypłakać. Wytłumaczmy też, że wszystkie dzieci rozstają się z mamą i idą do przedszkola" - dodaje. Przezwyciężenie lęku będzie dla naszej pociechy dużo łatwiejsze, jeśli sale przedszkolne, w których ma codziennie przebywać, okażą się przyjazne, kolorowe i wesołe, a materiały dydaktyczne stosowane w trakcie zajęć będą ciekawe i różnorodne.

Reklama

Brak samodzielności

Po przekroczeniu progu przedszkola maluchy często napotykają problemy wynikające z braku samodzielności. Nie wszystkie dzieci potrafią bez pomocy dorosłych wiązać buciki, zapinać sweter, jeść czy korzystać z toalety. Zdaniem Krystyny Zielińskiej, rodzice mniej samodzielnych maluchów powinni wybierać dla swoich pociech praktyczne ubranka (np. buty na rzepy czy bluzki wkładane "przez głowę"), aby dziecko nie czuło się zawstydzone w gronie rówieśników. Istotne jest, aby chwalić malucha za każdy nawet najmniejszy sukces i utwierdzać go w przekonaniu, że już wkrótce nauczy się wykonywania czynności, które sprawiają mu trudność.

Zabawy w grupie

Może się także zdarzyć, że dziecko nie potrafi bawić się z rówieśnikami - nie chce dzielić się ulubioną zabawką lub nie umie wchodzić w role, których wymaga od niego scenariusz zabawy. W takiej sytuacji rodzice powinni zachęcać swoje pociechy do zabawy z kolegami i koleżankami, pamiętając jednak, by nie nalegać, jeśli nie mają na to ochoty. "Dajmy dzieciom szansę bawić się według własnego scenariusza, a innym razem zaproponujmy zabawę według naszych reguł. Dzięki temu maluchy niepostrzeżenie podporządkują się określonym rolom i wymaganiom" - radzi Krystyna Zielińska.

Dokuczanie rówieśnikom

Dzieci potrafią być bezwzględne w traktowaniu rówieśników. Każda odmienność może być pretekstem do zabawy kosztem innych. "Kiedy maluch sygnalizuje, że koledzy mu dokuczają, należy porozmawiać z nim, pokazać mu jego atuty. To pozwoli nabrać pewności siebie i pomoże odpierać ataki ze strony rówieśników" - mówi Krystyna Zielińska. Jednocześnie należy wytłumaczyć dziecku, że takie zachowania są naganne i sprawiają przykrość innym.

Zajęcia plastyczne

Lekcja plastyki czy zajęcia z rysunku także mogą okazać się źródłem problemów małego przedszkolaka. Niektóre maluchy mają mniejsze zdolności manualne od swoich rówieśników. Nie lubią rysować, wycinać, nie wspominając już o malowaniu węglem, wydzieraniu czy wyplataniu ze sznurków.

Aby zachęcić malucha do przygody z plastyką, należy chwalić wszystkie dzieła małego artysty oraz razem z nim wykorzystywać coraz to nowe techniki. "Istotne jest, aby nie zachęcać maluchów

do rywalizacji poprzez stosowanie porównań i stawianie innych za przykład, bo to bardziej zniechęca do podejmowania wysiłków niż mobilizuje" - zauważa Krystyna Zielińska. Dzieci przekonują się, że warto być aktywnym nawet wówczas, kiedy dana czynność początkowo sprawia trudność.

Niejadki

Aby ułatwić maluchom adaptację w pierwszej placówce edukacyjnej, pamiętajmy, że w każdej sytuacji dziecko, podobnie jak dorosły, ma prawo do poszanowania jego upodobań kulinarnych. Zdarza się, że tuż po przekroczeniu progu przedszkola nasz maluch traci dobry humor, gdy dowiaduje się, że w jadłospisie znajduje się znienawidzona potrawa. Nie zmuszajmy naszej pociechy do jedzenia tego, czego naprawdę nie lubi. Taka presja najczęściej wywołuje efekt odwrotny od zamierzonego. Najważniejsze jest, aby przedszkolak był pogodny i spokojny, nawet jeśli przez jakiś czas będzie trochę głodny.

materiały prasowe
Dowiedz się więcej na temat: przedszkola | maluchy | zabawy | dziecko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy