Gdy brakuje nam żelaza

Cierpi cały organizm. Jest 5 głównych objawów, które mogą świadczyć o niedoborze tego pierwiastka.

Żelazo jest bardzo ważnym składnikiem krwi. Organizm wykorzystuje je do tworzenia cząsteczek hemoglobiny, która zabarwia krew na czerwono i której zadaniem jest dostarczania tlenu do wszystkich narządów naszego ciała. Kiedy mamy niedobory tego pierwiastka, transport jest gorszy i dociera go mniej do każdej komórki. A to z kolei prosta droga do anemii. Jakie objawy powinny wzbudzić w nas podejrzenie, że mamy braki tego mikroelementu?

Reklama

Typowym symptomem niedoboru żelaza jest uczucie ciągłego zmęczenia i pogorszenie ogólnej kondycji fizycznej. Czujemy się nieustannie wyczerpani, jakby uchodziło z nas powietrze. Nie mamy siły nawet na spacer, nie mówiąc już o szybkim marszu. A każda zwykła praca domowa wydaje się zadaniem niemal ponad siły. Kiedy jednak zbierzemy się w sobie, przełamiemy tę niemoc i zaczniemy coś robić, bardzo szybko się męczymy. Gorsza kondycja dotyczy zresztą nie tylko mięśni, ale także zdrowia ogólnego. Przy przeciągającym się niedoborze pierwiastka częściej zapadamy na różnego rodzaju infekcje, zwłaszcza gardła i dróg oddechowych.

Innym objawem jest skrócenie oddechu. Nawet niewielki wysiłek sprawia, że zaczynamy posapywać i mamy wrażenie, że robi nam się duszno. Czujemy, że mamy za mało powietrza, choć nabieramy go w płuca tyle, ile tylko możemy. W takich momentach mogą się też pojawić kołatania serca. Chociaż nie wykonujemy specjalnie ciężkiej pracy, serce przyspiesza i wydaje się męczyć bardziej niż wynikałoby to z włożonego wysiłku. Nawet podczas odpoczynku potrafi czasem "pomylić się" o jedno czy dwa uderzenia.

Nasze ciało traci zdrowy koloryt. Jako że w organizmie krąży mniej hemoglobiny (a to ona nadaje naszej cerze ładny, różowy odcień), skóra jest gorzej ukrwiona, więc staje się blada. Jeśli się sobie uważnie  przyjrzymy, zobaczymy, że dziąsła, wewnętrzna strona warg, a także dolnej powieki są jaśniejsze niż wcześniej. Można też sprawdzić, w jaki sposób światło prześwieca przez małżowiny uszne. Kiedy popatrzymy na nie pod światło, powinny być wyraźnie zaróżowione. Jeżeli są blade, to sygnał, że we krwi jest za mało hemoglobiny. Bledszy też staje się język. Czasem dodatkowo piecze lub boli. Oprócz tego jego powierzchnia może być nienaturalnie wygładzona.

Niedostatek żelaza może skutkować skazami na urodzie. Powoduje osłabienie cebulek, a co za tym idzie, wypadanie włosów. Bez powodu na szczotce po czesaniu zaczyna zostawać ich więcej niż zwykle. Więcej też znajdujemy ich w łóżku na poduszce, a czupryna generalnie mizerniej wygląda. W gorszej kondycji są też paznokcie. Robią się cienkie i słabe, łatwiej się łamią. Zmienia się także ich kształt: robią się łyżeczkowate, czyli płytka staje się wklęsła w środku, a jej brzegi wywijają się do góry. W kącikach ust mogą się pojawiać bolesne  zajady.

Odczuwamy pogorszenie samopoczucia psychicznego. Możemy doświadczać problemów z koncentracją i zebraniem myśli. Ogólnie czujemy się bardziej apatyczni i mamy mniejszą motywację do działania. Czasem niedobór żelaza powoduje, że odczuwamy lęk. Dzieje się tak dlatego, że gorsze dotlenienie organizmu wywołuje alarm w układzie nerwowym. W takich sytuacjach niepokój może się pojawić zupełnie bez powodu. Po jakimś czasie jednak sam mija, zwłaszcza gdy zaczniemy głęboko i spokojnie oddychać. Pogorszeniu może też ulec jakość snu, ponieważ niedobór żelaza łączy się czasami z występowaniem syndromu niespokojnych nóg. Trudniej się wtedy zasypia, bo kiedy się odprężamy, w nogach zaczynamy czuć swędzenie, pieczenie, łaskotanie - jakby coś nam chodziło pod skórą. To zmusza do poruszania nogami, co z kolei nas rozbudza i sen ulatuje.

Jak można zaradzić niedoborowi żelaza? Podstawowym sposobem jest uwzględnienie w diecie pokarmów będących źródłem tego ważnego mikroelementu (patrz: ramka powyżej). Jeżeli jednak jego brak jest znaczny, sama dieta nie wystarczy. Konieczne będzie uzupełnianie deficytu za pomocą odpowiednich preparatów. Warto jednak suplementować ten pierwiastek pod okiem lekarza, ponieważ nie każdy rodzaj żelaza jest równie dobrze tolerowany przez nasz organizm. Skutkiem ubocznym jego stosowania  mogą też być zaparcia. Terapia trwa dość długo, bo żelazo jest trudno przyswajalne. Dlatego czasem lekarze zalecają - zamiast suplementacji doustnej, w postaci tabletek - wlewy dożylne z żelaza. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje