Reklama

Reklama

Jedzmy chrzan nie tylko od święta

Chrzan przed laty był niezwykle popularny w polskiej kuchni. Dziś zajadamy się nim głównie w Wielkanoc, jednak ze względu na liczne właściwości zdrowotne, powinniśmy po niego sięgać znacznie częściej.

Chrzan to aromatyczny korzeń, który wykorzystuje się do leczenia wielu chorób zakaźnych. Ze względu na jego właściwości, nazywany jest polskim żeń-szeniem. Często jednak zapominamy o nim podczas przygotowywania codziennych posiłków. Od lat musi ustępować miejsca bardziej egzotycznym przyprawom, w tym popularnemu japońskiemu wasabi. Tymczasem chrzan kryje w sobie więcej dobroci, niż się nam może wydawać.

Reklama

Chrzan to bylina, która charakteryzuje się dużą odpornością na niekorzystne warunki środowiska, a także pasożyty. Roślina jest w stanie przeżyć nawet kilkadziesiąt lat, można ją spotkać nawet na Grenlandii. Odradza się z małych fragmentów korzeni, które są jej jadalnią częścią. Posiada intensywny zapach i smak, a najwięcej cennych właściwości zachowuje, gdy korzeń spożywa się na surowo.

Chrzan jest znany w Polsce od bardzo dawna. Niegdyś wspomagał leczenie chorób górnych dróg oddechowych, a także pasożytniczych zakażeń układu pokarmowego. Jego liście natomiast wykazują właściwości konserwujące.

Za ostry, piekący smak chrzanu odpowiadają glikozydy siarkocyjanowe. To za ich sprawą korzeń posiada właściwości bakteriobójcze, grzybobójcze oraz wirusobójcze. Może więc śmiało zaliczyć tę roślinę do naturalnych leków pomocnych przy rozmaitych schorzeniach.

W składzie chemicznym chrzanu obecna jest też substancja zwana benzylo izotiocyjanian - łagodna forma naturalnego antybiotyku. Dzięki niej korzeń wykorzystywany jest jako pomoc w leczeniu kataru, kaszlu, grypy, zapalenia zatok, a także chorób dróg moczowych.

***Zobacz także***

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje