Reklama

Reklama

Lekarz psychiatra wyjawia, kiedy odmawia leczenia pacjentom

Monika Tucholska jest lekarzem psychiatrą, a w mediach społecznościowych jest znana jako @mamapsychiatra. Ostatnio zdradziła, w jakich konkretnych sytuacjach zdarza się jej odmówić współpracy z pacjentem.

Monika Tucholska, która prowadzi na Instagramie profil @mamapsychiatra, postanowiła odpowiedzieć na pytania swoich obserwatorów. W poście umieściła opis kilku sytuacji, w których rezygnuje ze współpracy z pacjentem. Choć jako lekarz, który zajmuje się zdrowiem psychicznym, chce pomagać osobom, które się do niej zgłaszają, to w przypadku niektórych zachowań pacjentów po prostu nie jest w stanie im pomóc.

Kiedy zdarza jej się odmówić współpracy z pacjentami?

Zatajanie prawdy

Są takie sytuacje, w których lekarz nawet w ochronie samego siebie po prostu nie może pomóc pacjentowi. Należy do nich m.in. fakt zatajania prawdy przez osobę, która zgłasza się do lekarza. Lekarka zaliczyła do nich dość podstawowe, ale jednak bardzo poważne aspekty, które uniemożliwiają skuteczne i odpowiedzialne leczenie, m.in. ciąża pacjentki, uzależnienie od alkoholu i innych substancji oraz działalność przestępcza, przy której fakt leczenia przez pacjenta może być motywowany chęcią uzyskania lżejszego wyroku.

Brak szacunku i przekraczanie granic

Reklama

Doskonale wiemy, że sytuacja psychiatrii w Polsce jest ciężka. Brakuje specjalistów, a kolejki do lekarzy psychiatrów są bardzo długo. Dr Monika Tucholska stawia jednak sprawę jasno: jeśli pacjent nie przychodzi na umówione wizyty lub za nie nie płaci, lekarka rezygnuje ze współpracy z taką osobą. Motywuje to faktem, że w tym czasie może pomóc komuś innemu.

Zwraca również uwagę na kolejny ważny aspekt, jakim jest przekraczanie granic. Lekarz psychiatra nie jest naszym znajomym lub członkiem rodziny - kontakt z nim powinien zatem ograniczyć się wyłącznie do czasu, w którym ustalono wizyty. Dr Monika Tucholska nadmienia jednak, że w jej zawodowej karierze zdarzało się, że pacjenci bombardowali ją SMS-ami.

Brak chęci leczenia

Choć pacjenci zgłaszają się do psychiatry, często bywa tak, że oczekują, iż osiągną oczekiwany efekt wyłącznie dzięki lekom. Jeżeli pacjent nie stosuje się do zaleceń lekarza, np. nie chodzi na psychoterapię mimo wyraźnego zalecenia psychiatry lub łączy leki z alkoholem mimo wskazania, iż nie powinien tego robić, może to świadczyć o braku chęci ze strony pacjenta do wyleczenia się. 

- Pacjent nie chce się leczyć, oczekuje ode mnie tylko przepisywania leków uzależniających, a to nie jest leczenie. Nie jestem automatem do wydawania clonazepamu, przykro mi... - pisze lekarka.

Inne powody, dla których psychiatra kończy współpracę z pacjentem

Dr Monika Tucholska wspomina również inne sytuacje, w których nie decyduje się na dalszą współpracę z pacjentem. Zalicza do nich m.in. brak efektów leczenia. Wówczas decyduje się na przekierowanie pacjenta do szpitala lub do specjalisty, który zajmuje się pacjentami lekoodpornymi. 

Psychiatrka nie podejmuje się również leczenia pacjentów dziecięcych, o czym warto wiedzieć, gdy chcemy zapisać nasze pociechy do psychiatry. Wówczas powinniśmy kierować się do psychiatry dziecięcego, bowiem psychiatra osób dorosłych może nie posiadać odpowiednich kompetencji do leczenia dzieci i młodzieży. 

***
Zobacz również:

Miesiąc urodzenia a podatność na choroby. Sprawdź, na co musisz uważać!

Poranny udar atakuje podczas snu. Sprawdź, kto jest na niego narażony

Wylew krwi do mózgu - czy to zawsze oznacza udar?

Udar mózgu. Pierwsze sygnały mogą pojawić się już 10 lat przed jego wystąpieniem

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy