Reklama

Reklama

Niebezpieczna piątka. Tych produktów nie łącz ze sobą

Dbasz o zawartość swojego talerza, starannie dobierasz produkty, twoja dieta jest wypełniona warzywami, owocami i nabiałem, a mimo to odczuwasz ciągły dyskomfort trawienny? Wzdęcia, bulgotania, gazy, niestrawność i leniwy metabolizm potrafią skutecznie uprzykrzyć życie. Wiesz, że są produkty, które mimo licznych zalet odżywczych mogą być przyczyną dolegliwości metabolicznych tylko dlatego, że zjadamy je w złych połączeniach? Jakich produktów nie łączyć? Dziś niebezpieczna piątka!

Wartości odżywcze - pierwsze kryterium doboru

Świadomość społeczna rośnie, coraz więcej osób chce lepiej się odżywiać. W świecie wysokoprzetworzonej żywności i mocno zanieczyszczonym środowisku, w którym żyjemy i w którym dojrzewają plony - nie jest to przysłowiowa "bułka z masłem". Najrozsądniej będzie przyjąć za dobrą monetę to, że mamy wybór i możemy go dokonać spośród dostępnych opcji. Czas włożyć między bajki żywność idealną, bo takiej już nie ma. W ziemi, powietrzu i wodzie jest mikroplastik. Oddychamy takim powietrzem i pijemy tę wodę. Dokładnie z tych samych zasobów korzystają zwierzęta hodowlane, a rośliny rozwijają się w ziemi, którą mamy do dyspozycji. To nie jest ta sama gleba, którą uprawiali nasi pradziadowie.

Reklama

Najważniejsze: Nie szkodzić!

Zamiast utyskiwać na nieidealność całego świata, lepiej skoncentrować energię na wyborze najzdrowszych produktów i - co nie mniej ważne - tych, które są w zasięgu naszych możliwości finansowych. Żywność jest dziś bardzo droga, a eksperci prognozują, że ceny wciąż będą rosnąć.

Zostawmy to, co poza naszym zasięgiem i skomponujmy swój jadłospis tak, by nam służył, a przede wszystkim nie szkodził. Warzywa i owoce są skarbnicą witamin, składników mineralnych i błonnika. Są niezbędne dla zdrowia. Z wartości odżywczych nabiału nie wszyscy mogą korzystać, jednak większość społeczeństwa spożywa mleko lub jego przetwory. Dlaczego więc roślinno-nabiałowe połączenia nie są dobre? Prześledźmy najczęstsze błędy.

Zobacz również: Przyprawy na trawienie. Czego użyć do wielkanocnych potraw?

Owoce na deser

Tak nas uczono i tak w wielu domach wciąż wygląda obiad. Nie tylko niedzielny. Ma być zupa, drugie danie (najlepiej mięsne) i deser, na który nierzadko serwowany jest owoc. Dlaczego więc po takim posiłku zamiast zastrzyku energii czujemy senność, ociężałość, a brzuch zaczyna żyć swoim odrębnym życiem, częstując nas nieprzyjemnymi atrakcjami, które wynikają z tej samowoli?

Owoce w dużym procencie składają się z wody, Zawierają też soki owocowe, które - wbrew oczekiwaniom - nie usprawnią trawienia zjedzonego przed chwilą kotleta czy pierogów z mięsem, ale sprawią, że cała zalegająca w żołądku treść pokarmowa zacznie fermentować. Trawienie się wydłuży, a my - zamiast energii do działania - dostaniemy ból brzucha.

Owoce najlepiej zjadać nie później niż godzinę przed posiłkiem i nie wcześniej niż dwie godziny po nim.

Zobacz również: Dieta bulionowa. Na czym polega jej fenomen?

Łączenie wysokobiałkowych produktów?

Białko jest nam niezbędne do życia. To podstawowy materiał budulcowy, z którego powstają nowe komórki. I to nie tylko na etapie wzrostu, u dzieci na nastolatków. Niezależnie od wieku, nasze komórki cyklicznie obumierają, a na ich miejsce organizm buduje nowe. Nie z powietrza, ale z tego, co zjadamy. Stwierdzenie: "jesteś tym, co jesz" nie jest pustym sloganem. Dlaczego łączenie w jednym posiłku jaj z serami, mięsem czy roślinami strączkowymi nie wyjdzie nam na zdrowie? Wysokobiałkowe produkty są ciężkostrawne. Wydłużają i spowalniają metabolizm i są poważnym obciążeniem dla nerek. Białko trzeba sobie rozsądnie dozować. Jajecznica na bekonie to prawdziwa katorga dla trzewi.

Sok pomarańczowy i mleko?

Wydaje się absurdalne, a jednak i wersji płynnej, i w postaci deski serów podawanej w cytrusowej oprawie, pojawia się w wielu domach częściej niż można przypuszczać. Kto choć raz nie popił płatków z mlekiem szklanką pysznego soku pomarańczowego? To zestawienie wyraźnie wydłuża procesy trawienia mleka, które i bez cytrusowego dodatku jest dla ludzkiego organizmu ciężkostrawne.

Jajka i ziemniaki

Ten duet często gości na polskich talerzach, zarówno w formie lubianej sałatki warzywnej, jak i postnego piątkowego obiadu, czyli kultowego sadzonego jajka z ziemniakami. Okazuje się, że to nie jest dobre połączenie. Po pierwsze, ten duet znacznie wydłuża procesy trawienne. Po drugie, związki zawarte w ziemniakach utrudniają wchłanianie żelaza i wapnia z jaj.

Zobacz również: Zdrowe żywienie i odchudzanie. Dietetyk obala największe mity

Naleśniki z serem i owocami

Lubimy smak słodki i umiejętnie wplatamy go do posiłków. Dodane do twarogu owoce, podawane na przykład w formie naleśników z serem (i owocami) to nie jest dobry zestaw. Soki owocowe zaburzają trawienie i nabiału, i smażonych naleśników, co możemy przypłacić bólem brzucha i dyskomfortem.

Konsekwencje złych połączeń produktów spożywczych

Ból brzucha, wzdęcia, mdłości, niestrawność, uczucie pełności po zjedzeniu niewielkiej porcji to nie wszystkie konsekwencje niewłaściwego łączenia produktów spożywczych. Jeśli szkodliwe duety spożywane są przez dłuższy czas, może dojść do spowolnienia metabolizmu, zaburzenia mikrobiomu jelitowego i obniżenia odporności. Może pojawić się wysypka, biegunka lub zaparcie, nieprzyjemny zapach potu i nieświeży oddech. 

***

Zobacz również:

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: trawienie | metabolizm | ziemniaki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy