Reklama

Reklama

Trening przed Sylwestrem

Dwa tygodnie to mało czasu, żeby poprawić swoją sylwetkę. Są jednak sposoby, dzięki którym będziemy czuli się lepiej na sylwestrowym parkiecie. Można na przykład skorzystać z metody, którą stosują zawodowi kulturyści przed zawodami.

Na czym polega ta sekretna metoda poprawy sylwetki? 

- Przed Sylwestrem trzeba ograniczyć spożywanie sodu, czyli soli i przypraw. Nawodnić się znacznie i przed samym końcem trochę odstawić wodę. Dzięki temu będziemy mogli zrzucić nawet do pięciu kilogramów zbędnej wody - mówi Paweł Smolik, trener personalny, Mistrz Polski i Finalista Mistrzostw Europy i Świata w kulturystyce.

Ćwiczenia w tak krótkim okresie może nie pozwolą nam radykalnie zmienić naszej sylwetki, ale na pewno dzięki nim będziemy mieli lepsze samopoczucie. Warto jednak pamiętać o technice wykonywanych ćwiczeń. Osoba, która ćwiczy po raz pierwszy powinna mieć nad sobą specjalistę, bo ćwiczenia wykonywane niepoprawnie skutkują kontuzjami.

Reklama

- Najczęściej są to urazy kolan, kręgosłupa, zwichnięcia, naderwania mięśni. Wtedy już na pewno nie potańczymy na parkiecie. Nie możemy też przed Sylwestrem robić mocnego treningu, bo przez pierwsze dwa tygodnie organizm dopiero przyzwyczaja się do wysiłku. Jak zrobimy to za mocno, to zakwasy na pewno nas rozłożą - mówi Smolik.

Dieta to 70 procent sukcesu. Warto przed świętami ograniczyć jedzenie, aby w czasie świąt pozwolić sobie na więcej, ale też nie przesadzać. Trzeba pamiętać o umiarze i nie objadać się do pełna, jeść co trzy godziny.

- Żeby poczuć się lepiej dobre są ćwiczenia aerobowe w połączeniu z treningiem siłowym. Angażujemy wtedy całe ciało. Dużo skocznych ćwiczeń, podnoszenia ciężarów. Można trening zrobić nawet na powietrzu. Wystarczy jakiś drążek, dwa kamienie. Oczywiście tylko jeżeli znamy podstawy wykonywania takich ćwiczeń, w innym przypadku lepiej robić to pod okiem trenera - radzi Paweł Smolik.

Co robić, żeby nie mieć zakwasów? Pomóc może sauna albo ciepła kąpiel. Niektórzy proponują też piwo, a to dlatego, że alkohol rozluźnia mięśnie. Zakwasy trzeba przetrenować. Na etapie dalszego treningu znikną, organizm się do nich przyzwyczai. Dwa dni przed Sylwestrem lepiej już odpuścić trening, aby nie czuć się zmęczonym i obolałym na parkiecie.





Informacja własna

RMF24.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje