Reklama

Reklama

Zmiany w piersiach - groźne czy nie?

Nie każdy ból piersi oznacza poważne kłopoty. I odwrotnie: nie każda zmiana, która nie boli, jest bezpieczna.

Wszystkie kobiety powinny wykonywać samobadanie piersi. Można w nim wyczuć nawet małą zmianę w ich tkankach. Na szczęście większość wykrytych zmian okazuje się niegroźna. U połowy pań między 20. a 60. r. życia rozwija się tzw. mastopatia: łagodne, guzkowate zmiany w piersiach.

Nie ma powodu do obaw

Reklama

Gruczolakowłókniaki – są niegroźne. To niebolesne, twarde guzki, które dają się przesuwać. Zazwyczaj pojawiają się w okolicy brodawek. Upodobały sobie też bardziej lewe piersi od prawych. Częściej można je wyczuć po zewnętrznej stronie piersi.

Do ich powstania dochodzi częściej u kobiet młodych, choć zdarzają się także u pań dojrzałych. Przyczyny szukać należy w pogrubianiu gruczołów mlecznych pod wpływem wahań i zmian hormonalnych. Co robić? Udać się do ginekologa po skierowanie na USG piersi. Badanie to pozwala łatwo rozpoznać gruczolakowłókniaki, z powodu ich specyficznej struktury.

Z reguły po postawieniu diagnozy zmianę się obserwuje (kontrolne badania USG). W przypadku większych zmian należy rozważyć ich chirurgiczne usunięcie. Jeśli są bolesne, mogą wymagać leczenia farmakologicznego. Torbiele – też nie musimy się ich bać. Zdarza się, że jest ich w piersi tak wiele, że w dotyku przypomina ona miąższ pomarańczy! Nie jest to jednak powód do obaw, a raczej rodzaj „urody”.

Torbiele to kuliste, wypełnione płynem twory, które powstają, gdy pokarm, osocze lub tłuszcz zablokują gruczoł lub przewód mleczny. Większość z nich jest niebolesna, ale niektóre wywołują rwący ból. Panie między 30. a 50. rokiem życia często borykają się z wysypem torbieli w piersiach.

Co robić? Odwiedzić ginekologa i poprosić o zbadanie piersi. W razie potrzeby lekarz zleci USG lub mammografię. Torbieli się nie leczy, choć z tych większych (ok. 2 cm średnicy) i bolesnych usuwa się płyn za pomocą cienkoigłowej biopsji. To przynosi natychmiastową ulgę.

Tych zmian nie wolno lekceważyć

Groźne zmiany są tak charakterystyczne, że trudno je przeoczyć. Należy do nich ból w je dnym miejscu, któremu towarzyszy wyciek z brodawki. Objawy te mogą świadczyć o stanie zapalnym. Na stan zapalny, a nawet nowotwór wskazywać może ból tylko w jednej piersi, zwłaszcza długotrwały.

Nie wolno lekceważyć powiększenia węzłów chłonnych pod pachą i przy obojczykach, zwłaszcza jeśli towarzyszy bólowi piersi lub pojawia się po jednej stronie. Niepokojącym objawem jest też zmiana w wyglądzie lub rozmiarze jednej piersi, pojawienie się zmarszczenia lub wgłębienia na skórze, zmiana w wyglądzie brodawki lub jej otoczki.

Do lekarza powinnyśmy się udać jak najszybciej, jeśli pod palcami wyczujemy nowy guzek (który nie daje się przesunąć) lub gdy stary zacznie się powiększać.

Co robić? Koniecznie iść do ginekologa. Jeśli uzna, że są powody do niepokoju, skieruje pacjentkę na badania. A potem, w razie potrzeby, do onkologa. Pamiętajmy, że nawet diagnoza „nowotwór piersi” to nie wyrok. Wcześnie wykryty guzek daje ogromne szanse na wyleczenie.

To możesz zrobić sama

Samobadanie pozwala poznać własne piersi: ich kształt, ciężar, konsystencję, a więc szybko wychwycić zmiany. Należy je wykonywać co miesiąc, w tym samym dniu cyklu (najlepiej między 6. a 9. dniem). Obejrzyj piersi przed lustrem przy uniesionych, potem opuszczonych ramionach. Następnie (na stojąco i na leżąco) uciskaj piersi palcami w sposób pokazany na rysunkach. 

Konsultacja.: dr Jacek Tulimowski, ginekolog.

Dowiedz się więcej na temat: zmiany | zmiana | USG | Piersi | ból piersi | biust | samokontrola piersi | badanie piersi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje