Zmora każdej diety - wymówka...

Dlaczego wymówki są silniejsze niż codzienne postanowienie o zdrowym stylu życia? Bo chęć zmian, każdego dnia okazuje się mieć mniejszą siłę niż wymyślane przez nas wymówki - ocenia psycholog Susan Albers, w książce "But I deserve this chocolate".

"Zmiana stylu życia jest jak wejście do basenu z zimna wodą. Choć mamy ochotę popływać i wiemy, że ostatecznie będziemy zadowoleni. Jednak w naszej głowie rodzą się wymówki, które mają przekonać nas, że nie warto. Zapominamy jednak, że po zanurzeniu się w chłodnej wodzie, szybko przyzwyczaimy się do niej i zapomnimy o pierwszych, nieprzyjemnych odczuciach. Podobnie jest ze zmianami w stylu życia. Ludzie jedynie zamiast zanurzyć się w całości, maczają jedynie palec i szybko rezygnują, nie dając sobie szansy na przyzwyczajenie się" - pisze Susan Albers.

Reklama

Specjalistka zwraca uwagę jak podstępne mogą być nasze myśli, są niczym podszepty, nakłaniające nas do zrezygnowania ze swoich postanowień. Słynne i pełne przekonania powiedzenie: "zaczynam od jutra" na dobre wpisało się na liście postanowień. Niemal automatycznie każdego dnia mówimy sobie "jutro". Niestety jutro nie nadchodzi nigdy...

Albers zauważa, że ten wyświechtany, dietetyczny slogan nie jest poparty żadnym planem. Zanim powiemy sobie definitywne "jutro", warto wcześniej zaplanować wszystko, tak żeby nic nie odwiodło nas od wyznaczonego planu. Proste rzeczy jak zakupy, przygotowanie posiłków na cały dzień i wyznaczenie sobie rozsądnego celu, może uchronić nas przed wymówkami.

"Koncentrujmy się nie na przyszłości, a na tym, co możemy zrobić już dziś. Gdy jesteśmy osadzeni w przyszłości, nie mamy bodźca do działania i wszystko będziemy odkładać na później. Odnosi się to do wielu aspektów naszego życia, nie tylko diety. Koncentracja jest kluczem do sukcesu" - zauważa psycholog.

Kolejną wymówką jest brak czasu. Żywienie to kwestia wyborów i zjedzenie czegoś zdrowego, zajmuje dokładnie tyle samo czasu co zjedzenie sałatki.

"Wielu wymawia się, że nie ma czasu na zdrowy styl życia, że zacznie później. Ale za miesiąc pewnie będziemy tak samo zajęci jak jesteśmy dziś. W ciągu dnia znajdujemy czas na wiele czynności mniej lub bardziej istotnych, dlaczego w naszym przekonaniu nie mamy czasu na tak ważną rzecz, jaką jest zdrowie. Starajmy się przygotowywać jak najprostsze, zdrowe potrawy. W torebce zamiast batonika możemy mieć opakowanie orzechów, owoc, albo marchewki. Najprostszym sposobem na powstrzymanie się od pokusy jest jej unikanie" - radzi ekspertka.

Inna wymówka polega na szukaniu pocieszenia w jedzeniu, komfortu i poczucia zadowolenia. Zasługuję na to, należy mi się... - Każdy z nas zatapiał smutki w paczce z herbatnikami. Ale rozsądek podpowiada nam, że zadowolenie daje nie tylko jedzenie - może to być film, wciągająca książka, albo zwykły spacer. Jeśli szukajmy sposobu na poprawę nastroju, nie szukajmy jej przed regałem ze słodyczami.

Na koniec sposób na to jak poradzić sobie z prostą wymówką "nie mogę się powstrzymać". Jeden z wybitnych psychologów Walter Mischel, postanowił przyjrzeć się bliżej impulsywnemu i uporczywemu myśleniu o jedzeniu. Badacz poprosił o pomoc dzieci, które zamkną w pokoju z łakociami. Dzieci otrzymały przykaz, że po przyjściu kogoś dorosłego będą mogły się poczęstować. Oczywiście nie wszystkim badanym udało się oprzeć pokusie. Psycholog zaczął się zastanawiać, czy niektórzy z nas mają jakieś wyjątkowe umiejętności, które wpływają na naszą silną wolę i umiejętność walki z pokusą. Nagranie pokazało, że te dzieci, które powstrzymały się od zjedzenia łakoci, po prostu zajęły się czymś innym. Bawiły się, śpiewały, robiły wszystko, aby odwrócić swoją uwagę od słodyczy. Ten eksperyment pokazał jak łatwo oprzeć się pokusie, wystarczy przestać o niej myśleć i skoncentrować swoją uwagę na czymś innym... innym niż wymyślanie kolejnych wymówek.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje