Spis treści:
- Mroczne oblicze mruczka
- Kot przynosi myszy do domu: Czy to prezent?
- Potrzeba bezpieczeństwa
- Instynktowne zapasy
Mroczne oblicze mruczka
Miłośnicy kotów postrzegają swoje zwierzaki jako puszyste, mruczące kuleczki, które chce się wyłącznie przytulać. Popkultura również przyzwyczaiła nas do postrzegania ich jako słodkich, zabawnych i niezwykle fotogenicznych zwierzaków. Jednak każdy, kto decyduje się na opiekę nad kotem, musi zdawać sobie sprawę, że w zwierzętach nadal drzemie silny instynkt łowcy.
Polowanie na niewielkie zwierzaki jest więc zjawiskiem zupełnie naturalnym, zgodnym z biologicznymi uwarunkowaniami. Dlatego tak ważne są spokojne reakcje na widok martwych lub ogłuszonych ofiar, które koty nie zawsze zostawiają pod drzwiami. Śmiało wchodzą z nimi do domów. Musimy być więc gotowi na nieprzyjemny widok na podłodze, a czasem nawet w pościeli. Krzyk, karcenie czy przeganianie pupila nie oduczy go tego zachowania, a może jedynie zniechęcić go do nas i doprowadzić do niepożądanych, np. agresywnych zachowań.
Zobacz również:
Kot przynosi myszy do domu: Czy to prezent?
Niektórzy tłumaczą sobie ten koci zwyczaj chęcią przypodobania się właścicielowi. Ma być wyrazem kociej miłości, oddania i wdzięczności za opiekę. Czy tak jest faktycznie? Niestety, to nadinterpretacja. Choć pupil faktycznie może uznawać nas za część kociej rodziny, raczej postrzega ludzi jako mało zwinne istoty, które nie są w stanie samodzielnie zdobyć łupu. Dlatego często ich ofiary są tylko ogłuszone - dokończenie sprawy ma należeć do nas w ramach nauki polowania.
Tak postępują kocie mamy w stosunku do swoich dzieci. Zwierzęta nie rodzą się bowiem z umiejętnością polowania, a wszystkiego uczą się poprzez naśladownictwo. By młode mogły nabierać wprawy, dorosła kotka dostarcza im na wpół żywe ofiary, by mogły na nich trenować swoje zabójcze ciosy.
Potrzeba bezpieczeństwa
Przenoszenie zdobyczy w zaciszne miejsce ma być też dla kota gwarancją, że łup pozostanie w jego łapach - bez konieczności dzielenia się lub oddania go innemu drapieżnikowi. To kolejna kwestia wynikająca z instynktu łowcy. Zdarza się również, że zwierzak może mieć problem z wyjątkowo waleczną lub ruchliwą ofiarą. Wejście z nią do zamkniętego pomieszczenia ogranicza zdobyczy możliwości ucieczki, co jest dla kota zdecydowanie bardziej komfortowe.

Instynktowne zapasy
Opiekunowie kotek, które wcześniej nie przejawiały dużego zainteresowania polowaniami na zewnątrz, powinni z uwagą obserwować swojego zwierzaka. Może się okazać, że przynoszenie myszy i innych zdobyczy do domu jest oznaką ciąży i potrzeby zmagazynowania zapasów dla rozrastającej się kociej rodziny. Wizyta u weterynarza dla potwierdzenia lub wykluczenia tych przypuszczeń jest więc obowiązkowa.
Polecamy:
Dlaczego kot mruczy?, otwiera się w nowym oknie
Pies na diecie wegetariańskiej? Nowa mowa wśród właścicieli psów, otwiera się w nowym oknie
Matura 2022: Zobacz arkusz CKE i odpowiedzi z matematyki, otwiera się w nowym oknie










