Reklama

Reklama

Groźne zjawisko w Rosji. Naukowcy ostrzegają!

Syberyjska tundra może zniknąć z powierzchni Ziemi – ostrzegają naukowcy. Jeśli emisja gazów cieplarnianych nie zostanie gwałtownie zredukowana stanie się to do 2500 roku. Wskutek zmian klimatycznych charakterystyczna dla okolic Arktyki formacja roślinna cofa się na północ, a nawet najbardziej optymistyczny wariant zakłada skurczenie jej aktualnej powierzchni o dwie trzecie.

Północne wybrzeża Rosji, Finlandii, Norwegii, Szwecji, Grenlandii, Kanady oraz Alaski porastają różne rodzaje tundry - bezdrzewnej, zdominowanej przez mchy i porosty formacji roślinnej. Te warunki są ekosystemem dla wielu unikatowych, żyjących wyłącznie tam gatunków zwierząt i roślin.

Syberyjska tundra nieustannie jednak cofa się na północ, co mocno niepokoi naukowców. Jak wynika z opublikowanych przez nich badań, do 2500 roku tundra, która porastała Syberię od ponad trzech milionów lat, całkowicie zniknie.

Zobacz również: Dodatkowe 1000 zł do zasiłku rodzinnego. Do kiedy złożyć wniosek?

Reklama

Syberyjska tundra może całkowicie zniknąć z powierzchni Ziemi

Ocieplenie Arktyki w ostatnich kilku dekadach postępowało zdecydowanie szybciej, niż w pozostałych częściach Ziemi. Jak przekazuje National Snow and Ice Data Center od 1960 roku temperatura w tym miejscu wzrosła o 4 st. C.

Ocieplająca się Arktyka jest śmiertelnym zagrożeniem dla przyzwyczajonych do panujących tam, specyficznych warunków, zwierząt. Jak wynika z szacunków, około 5 proc. występujących tam roślin i zwierząt to gatunki endemiczne - nie ma ich w żadnym innym miejscu na Ziemi.

Głównym skutkiem ocieplenia jest przesuwanie się syberyjskich lasów na północ, wypierając jednocześnie trawiasty i krzewiasty ekosystem tundry.

Zobacz również: Bornholm: Majorka północy tuż przy polskim wybrzeżu

Optymistyczny wariant wcale nie tak optymistyczny

Jak wskazują przewidywania, w najbardziej optymistycznym wypadku, pozostaną dwa fragmenty tundry, oddalone od siebie o 2,5 tys. kilometrów.

Cytowany przez sciencealert.com, Stefan Kruse z Instytutu Alfreda Wegenera z Niemiec zauważa, że aktualna długość tundry syberyjskiej to ok. 4 tys. kilometrów. W odpowiedzi na ocieplenie klimatu drzewa rosnące na Syberii przesuwają się na północ i, jak twierdzą badacze, zostaną tam niezależnie od tego, czy temperatura na Ziemi spadnie.

Co więcej, naukowcy obliczyli, iż nawet jeśli do 2100 roku emisja gazów cieplarnianych na całym świecie zostanie zredukowana do zera, z dzisiejszej tundry zostanie tylko jedna trzecia jej powierzchni.

Zobacz również: Tak mieszka Iga Świątek. Nie znajdziesz u niej przepychu!

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Rosja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy