Reklama

Reklama

Jeffrey Dahmer - Potwór. Historia najbardziej przerażającego zabójcy w historii ludzkości już na Netflixie

Jeffrey Dahmer był jednym z najsłynniejszych i najokrutniejszych, amerykańskich seryjnych morderców. Mężczyzna nie tylko zabijał, ale również wykorzystywał zwłoki swoich ofiar w celu zaspokojenia seksualnego, a następnie zjadał ich szczątki. Dahmer zamordował siedemnastu młodych mężczyzn, dopuszczając się niewyobrażalnie drastycznych czynów.

Jeffrey Dahmer i jego niecodzienna fascynacja

Jeffrey Lionel Dahmer urodził się 21 maja w 1960 r. w Milwaukee w stanie Wisconsin, ale większość swojego dzieciństwa spędził w Bath w Ohio, gdzie przeprowadził się wraz z rodzicami. Jego ojciec Lionel pracował nad doktoratem z chemii, matka zajmowała się domem.

W pierwszych latach swojego życia Jeffrey był wesołym i ciekawym świata dzieckiem. Niemal każdy napotkany na drodze przedmiot brał do rąk i uważnie przyglądał się jego teksturze. Szczególnie interesował się zwierzętami, ale kiedy skończył dziesięć lat, zaczęło go fascynować ich anatomia.

Reklama

Już jako nastolatek zbierał martwe zwierzęta, które zabierał do lasu, gdzie znajdowała się rodzinna działka Dahmerów. Tam je patroszył i z zaciekawieniem wpatrywał się w ich trzewia. Jego ojciec przyznał po latach, że tamte, niewinne z pozoru zachowania syna, były początkiem jego upadku.

Jeffrey Dahmer  stawał się coraz bardziej wycofany i samotny. Stronił od towarzystwa, uchodził za szkolnego klauna. W wieku 15 lat zaczął fantazjować na temat przemocy i stosunków seksualnych z mężczyznami, co następnie przerodziło się w obsesję i traumę. Nastolatek nie potrafił poradzić sobie emocjonalnie ze swoimi fantazjami, dlatego ukojenia zaczął szukać w alkoholu. To właśnie m.in. z tego powodu stał się szybko obiektem drwin ze strony swoich rówieśników.

Będąc w ostatniej klasie liceum, Jeffrey bardzo przeżył rozwód swoich rodziców. Jego ojciec wyprowadził się do motelu, a matka w tajemnicy przed byłym już mężem wyjechała do innego miasta. Jeffrey został sam jak palec.

Uważaj, o czym marzysz...

Kilka tygodni po zdaniu matury Jeffrey Dahmer  urzeczywistnił swoją chorą fantazję związaną z pociągiem seksualnym i przemocą. Jego ofiarą padł 19-letni autostopowicz Steven Hicks, który na swoje nieszczęście wsiadł do auta Jeffreya.

Odbywając karę więzienia za popełnione czyny, Jeffrey w amerykańskich mediach przyznał po latach:

Dahmer zaprosił nowo poznanego mężczyznę do swojego domu, gdzie zaproponował mu piwo. Po dłuższej rozmowie 19-latek oznajmił, że udaje się w dalszą podróż, na co za wszelką cenę nie chciał się zgodzić Jeffrey. Dahmer potrzebował towarzystwa osoby, z którą dobrze się rozumie i której może zaufać. Postanowił na zawsze zatrzymać u siebie 19-letniego Hicksa. 

Jeffrey Dahmer udusił starszego od siebie o rok mężczyznę. Część ciała swojej ofiary pokroił na kawałki, włożył do worków na śmieci i w środku nocy wywiózł samochodem na wysypisko. Resztę szczątków zakopał pod domem.

Dahmer popadał w coraz większy nałóg alkoholowy, nie potrafiąc znaleźć sobie pracy. Za namową ojca zapisał się na terapię anonimowych alkoholików, ale szybko z niej zrezygnował. Po jakimś czasie rozpoczął studia na uniwersytecie w Ohio, z których po kilku miesiącach został wyrzucony. Kolejnym krokiem w życiu Dahmera było wstąpienie do wojska. Mężczyzna doskonale odnalazł się w świecie dyscypliny i rozkazów swoich przełożonych. Jeffrey wyraźnie zmężniał, zyskał większą pewność siebie oraz energię i entuzjazm do życia.

I kiedy wydawało się, że Dahmer wychodzi na prostą, podczas misji szkoleniowej w Niemczech został wydalony ze służby. Powodem takiej decyzji było nadmierne spożywanie przez niego alkoholu. W Niemczech miał również dopuścić się zgwałcenia dwóch żołnierzy.

Po powrocie do USA postanowił zamieszkać w Miami Beach, gdzie zatrudnił się jako sprzedawca w sklepie z kanapkami i wynajął pokój w motelu. Kiedy okazało się, że większość zarobionych pieniędzy przepija, stracił dach nad głową i wylądował pod gołym niebem na plaży. Wówczas zadzwonił do swojego ojca i poprosił go o wsparcie finansowe.

Ojciec namówił Jeffreya na powrót do domu, fundując mu bilet lotniczy. Lionel Dahmer kolejny raz postanowił pomóc synowi, zapisując go na terapię psychologiczną. Za każdym razem podwoził Jefrreya pod budynek, gdzie odbywały się zajęcia, ale po wejściu do środka Jeffrey wymykał się tylnym wyjściem.

Jeffrey Dahmer - powracające fantazje i demony

Po kolejnych niepowodzeniach Jeffrey pojechał do swojej babci do w Milwaukee, z którą łączyły go bardzo bliskie relacje. Przez jakiś czas wiódł normalne i stabilne życie, ale któregoś razu jego demony znowu dały o sobie znać. W miejscowej bibliotece obcy mężczyzna zaproponował mu usługi seksualne, co okazało się punktem zwrotnym w dalszym życiu Jeffreya. Dahmer odmówił stosunku seksualnego, ale nie potrafił pozbyć się powracających fantazji o uległym kochanku.

Ukradł manekina z wystawy sklepowej i schował go w swoim pokoju w domu babci, u której wówczas mieszkał. Wyjmował go z szafy, by następnie masturbować się przy plastikowej sylwetce mężczyzny.

Jeffrey z czasem stał się stałym bywalcem gejowskich klubów w Milwaukee. Zabójca odurzał swoich partnerów środkami nasennymi, a kiedy ci zasypiali, kładł się przy nich, nasłuchując odgłosów ich ciał.

Celem życia Dahmera stała się pogoń za seksualną przyjemnością

W listopadzie 1987 r. Jeffrey Dahmer w jednym z klubów poznał 25-letniego mężczyznę, którego następnie zaprosił do pobliskiego hotelu. Jeffrey swojemu gościowi dosypał do drinka środki nasenne, a później zamordował. W sklepie nieopodal kupił ogromną walizkę, do której schował ciało, a następnie zamówił taksówkę.  Kierowca, który pomagał Dahmerowi włożyć bagaż do auta zażartował nawet, że Jeffrey chyba przewozi w niej zwłoki. Nie mógł wiedzieć, że jego dowcip był przerażającą prawdą.

Zwłoki mężczyzny przewiózł do domu babci, gdzie w piwnicy je rozczłonkował. Jedynym celem życia Dahmera stała się pogoń za seksualną przyjemnością. W 1994 r. w wywiadzie dla amerykańskiej telewizji przyznał, że stracił kontrolę nad swoją obsesją i postanowił poddać się jej bezwarunkowo.

W latach 1978-1991 Jeffrey Dahmer zabił, a następnie zgwałcił w sumie 17 młodych mężczyzn i chłopców, a ciała niektórych swoich ofiar zjadał.

Dahmer żyjącym jeszcze ofiarom wywiercał w czaszkach dziury, przez które wstrzykiwał im do mózgu kwas chlorowodorowy. Dewiacje Dahmera były przerażające - nawet przez kilkanaście dni od zamordowania mężczyzn, Jeffrey odbywał stosunek seksualny ze zwłokami swoich ofiar.

W lodówkach i zamrażalnikach przechowywał odcięte głowy i rozczłonkowane części ciał. W słoikach trzymał odcięte od reszty ciała genitalia swoich nieżyjących kochanków. Ponadto fotografował rozczłonkowane ciała, uwieczniając różne stadia ich rozkładu.

Jeffrey Dahmer - skazany

Jeffrey Dahmer został zatrzymany przez policję 22 lipca 1991 r. po tym, jak kilkanaście minut wcześniej funkcjonariusze patrolujący okolice domu Dahmera natknęli się na mężczyznę z kajdankami na nadgarstkach. Był nim 32-letni Tracy Edwards, który miał paść kolejną ofiarą Dahmera, ale cudem udało mu się uciec.

W mieszkaniu Dahmera znaleziono 83 fotografie poćwiartowanych ciał, zmumifikowane dłonie i genitalia w słoikach, trzy korpusy mężczyzn ukryte w beczce oraz wiele fragmentów ludzkiego ciała.

Jeffrey Dahmer przyznał się do winy, ale twierdził, że jest niepoczytalny. Obrońcy Dahmera nie zdołali jednak przekonać sądu, że ich klient cierpi na chorobę psychiczną. Jeffrey na sali sądowej wygłosił krótkie przemówienie:

Jeffrey Dahmer został skazany na 937 lat pozbawienia wolności. 28 listopada 1994 r. Dahmer zmarł w drodze do szpitala na skutek obrażeń, których odniósł w więziennej siłowni, gdzie został zaatakowany przez dwóch współwięźniów. 

Dahmer - Potwór: Historia Jeffreya Dahmera

Na podstawie przerażającej historii Jeffreya Dahmera platforma Netflix zrealizowała serial pt. "Dahmer - Potwór: Historia Jeffreya Dahmera". Opowiada o zbrodniach Jeffreya Dahmera, w którego wcielił się Evan Peters. Dziesięcioodcinkowy miniserial został udostępniony na platformie Netfli 21 września 2022 roku.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Jeffrey Dahmer

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy