Medykamenty dedykowane w leczeniu trądziku posiadają w swoim składzie m.in. kwas glikolowy i salicylowy, które mają łagodzić stany zapalne skóry. Okazuje się jednak, że właściwości wspomnianych kwasów mogą mieć również zastosowanie podczas zwalczania nieprzyjemnego zapachu ciała, za który odpowiadają różnego rodzaju bakterie.
Zobacz również:
Zdaniem naukowców kwas glikolowy i salicylowy pozwala na obniżenie poziomu pH pod pachami, co utrudnia rozwój bakterii. Ponadto kwasy są bardzo często stosowane w przemyśle kosmetycznym i mają wykazywać działanie złuszczające, zatem mogą one spełniać swoją rolę w postaci zamiennika dezodorantu. Dlaczego? Otóż zdaniem dr Brandona Cohena, dermatologa z Cedars Sinai w Kalifornii stosując pod pachami produkty z tym kwasami, pozbywamy się martwych komórek skóry, a zatem środowiska do powstawania bakterii.

Popularna blogerka specjalizująca się w branży "beauty" dr Michelle Wong w swoich mediach społecznościowych poinformowała internautów, że:
"Istnieją dwa główne rodzaje gruczołów, które odpowiadają za wytwarzanie potu: gruczoły ekrynowe i gruczoły apokrynowe. Te drugie stanowią główną przyczynę wytwarzania nieprzyjemnego zapachu podczas pocenia. Leczenie tego zapachu kwasami złuszczającymi najprawdopodobniej działa poprzez obniżenie pH pod pachami do poziomu, w którym bakterie nie mogą się rozwijać."
Czytaj także: Popełniasz ten błąd, stosując antyperspirant? To obniża jego skuteczność

Zdaniem specjalistów nie ma na tę chwilę badań, które wykazywałyby szkodliwość używania kwasów glikolowego i salicylowyego jako alternatywy dezodorantu. Trzeba jednak pamiętać, że w przypadku osób z wrażliwą skórą, mogą one powodować podrażnienia.
Dobrym rozwiązaniem jest poszukanie dezodorantów z zawartością kwasu glikolowego, kwasu salicylowego lub kwasu migdałowego. Ten ostatni, zdaniem specjalistów, jest najlepiej tolerowany w przypadku osób z wrażliwą skórą.

Należy również pamiętać, że stosowanie pod pachę preparatów ze wspomnianymi kwasami nie uchroni nas przed poceniem się.










