Polacy zapłacą mandaty za wyłączone ogrzewanie. Tyle wynoszą kary finansowe

Coraz więcej spółdzielni mieszkaniowych w Polsce wprowadza regulacje dotyczące obowiązkowego ogrzewania mieszkań. Nieprzestrzeganie tych zasad może skutkować nie tylko dyskomfortem termicznym, ale także nałożeniem wysokiego mandatu. Ile wynoszą kary finansowe i czemu mają służyć takie przepisy?

Czy grzanie w mieszkaniu zimą jest konieczne? Okazuje się, że tak!
Czy grzanie w mieszkaniu zimą jest konieczne? Okazuje się, że tak!ARKADIUSZ ZIOLEK/East NewsEast News

Dlaczego regulacje dotyczące ogrzewania są konieczne?

Według norm Ministerstwa Infrastruktury, temperatura w mieszkaniach powinna wynosić minimum 20 st. C. w pokojach i 24 st. C. w łazienkach. W praktyce jednak wiele spółdzielni ustala dolną granicę na poziomie 16 st. C.

Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że wyłączanie ogrzewania w jednym lokalu wpływa na temperaturę w całym budynku. Ściany, które się wychładzają, prowadzą do zwiększenia strat ciepła w sąsiednich mieszkaniach, co określane jest jako "kradzież ciepła". Z tego powodu mieszkańcy, którzy celowo obniżają temperaturę poniżej ustalonych norm, mogą narażać się na mandaty oraz dodatkowe opłaty naliczane przez spółdzielnie.

Przykładem, który zyskał rozgłos w polskim orzecznictwie, jest sprawa z 2021 roku. Mieszkaniec Łodzi wyłączał kaloryfery w większości pomieszczeń, co wpłynęło na komfort cieplny sąsiadów. Sąd Najwyższy uznał go za winnego, a jego działania zostały zakwalifikowane jako niezgodne z regulaminami spółdzielni.

Utrzymywanie odpowiedniej temperatury w mieszkaniach to nie tylko kwestia komfortu lokatorów, ale również bezpieczeństwa. Nieogrzewanie pomieszczeń zimą sprzyja zawilgoceniu i powstawaniu pleśni, co w dłuższej perspektywie może obciążyć całą wspólnotę dodatkowymi kosztami remontowymi.

Aż 500 zł kary. Oto konsekwencje nieogrzewania mieszkania

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, brak odpowiedniego ogrzewania w mieszkaniu wiąże się z możliwością nałożenia mandatu, który może wynosić nawet 500 zł.

Choć taka kara może być dotkliwa, jej celem jest przede wszystkim egzekwowanie zasad, które chronią zdrowie mieszkańców i stan techniczny budynków. Spółdzielnie często monitorują temperaturę w mieszkaniach za pomocą liczników ciepła, co pozwala na szybkie wykrycie nieprawidłowości.

500 zł - tyle wynosi wysokość kary za brak ogrzewania
500 zł - tyle wynosi wysokość kary za brak ogrzewania 123RF/PICSEL

Jak uniknąć kar i jednocześnie obniżyć koszty ogrzewania?

Zamiast wyłączać ogrzewanie, co może skutkować przykrymi karami finansowymi, warto zastosować rozwiązania umożliwiające oszczędzanie energii.

Warto więc zamontować w mieszkaniu nowoczesne termostaty, które pozwalają na precyzyjną kontrolę temperatury w poszczególnych pomieszczeniach. Dzięki temu unikniemy przegrzewania konkretnych części mieszkań. Bardzo ważne jest też racjonalne zarządzanie ogrzewaniem, które polega na ustawianiu kaloryferów na minimalny poziom i o odpowiednich godzinach.

Osoby, które korzystają ze starych systemów grzewczych, mogą też skorzystać z programów dofinansowania takich jak "Czyste Powietrze", które mają zachęcić właścicieli domów do inwestycji w poprawę efektywności energetycznej budynków.

Skolim z babcią na kanapie. Takiej relacji można tylko pozazdrościćPolsat