Reklama

Reklama

Pomrów wielki sieje spustoszenie w Tatrach. Ze ślimakiem kanibalem walczy się piwem!

Pomrów wielki stwarza zagrożenie dla naszego ekosystemu. Ogromny ślimak został niedawno zauważony przez turystów w Tatrach, a niektórzy próbują się go pozbyć za pomocą... piwa. Jak walczyć ze szkodnikiem?

Pomrów wielki, którego naukowa nazwa to Limax maximus, przywędrował do nas z południowo-zachodniej Europy. 

Jak pisze w swoich mediach społecznościowych Tatarzański Park Narodowy, ślimak został niedawno zauważony w pobliżu reliktów dawnego dworu Homolaczów w Kuźnicach. Przedstawiciel tego gatunku utopił się w tamtejszej fontannie. 

Takich ślimaków, nie tylko w Tatrach, a na terenie całej Polski jest jednak znacznie więcej, a w ostatnim czasie ich populacja tylko wzrosła, co ponoć wcale nie jest powodem do radości. 

Pomrów wielki: kanibal wśród ślimaków, któremu nic nie zagraża?

Pomrów wielki jest szkodnikiem, który może stanowić zagrożenie dla fauny i flory ekosystemu, ponieważ jest kanibalem wśród ślimaków. 

Reklama

Żywi się swoimi mniejszymi "krewnymi", w naturze raczej nie ma wrogów, którzy mogliby wpłynąć na jego populację, a jako iż jest obojnakiem i hermafrodytą, rozmnaża się samodzielnie, bez pomocy drugiego osobnika. 

Pomrów wielki jest bezlitosny nie tylko wobec innych ślimaków, ale stwarza też zagrożenie dla naszych upraw. 

Jeśli pojawi się na grządce lub w szklarni, może wyrządzić spore szkody. Szczególnie upodobał sobie podmokłe i zacienione tereny oraz trawy i to tam, najczęściej można go spotkać.

Jak rozpoznać pomrowa wielkiego?

Pomrów wielki to jeden z największych ślimaków nagich. 

Może osiągnąć nawet 20 centymetrów długości, a jego cechą charakterystyczną oprócz wielkości, jest również imponujące różnobarwne umaszczenie i brak muszli. 

Plamki na jego ciele przyciągają wzrok i sprawiają, że gatunek jest niezwykle fotogeniczny. 

Jak pozbyć się pomrowa wielkiego?

Skuteczny sposób na to, aby pozbyć się pomrowów ze swojego ogrodu? 

Niektórzy uważają, że zwabi je drożdżowo-chmielowy zapach piwa i stawiają pojemniki z popularnym trunkiem pomiędzy grządkami w ogrodzie. 

Wabią w ten sposób ślimaki, które wpadają do środka i topią się w nim. Inny sposób to polanie piwem jednej z większych roślin, aby zwabić na nią pomrowy w jedno miejsce, a następnie się ich pozbyć. 

Jest również mniej inwazyjna metoda, która zapobiegnie niszczeniu roślin w twoim ogrodzie. Wystarczy znaleźć duże liście cukinii lub kapusty, a następnie zatorować nimi pomrowom dostęp do innych warzyw oraz owoców. Ślimaki powinny wtedy skierować swoją uwagę w ich kierunku. Liście należy wymieniać co około dwa dni.

Można też rozsypać skruszone skorupki jajek wokół roślin, aby utrudnić pomrowom przedostanie się do nich. Są one dość ostre, więc prawdopodobnie zniechęcą ślimaki do dalszej drogi. 

Czytaj również: 

Na Grenlandii stało się coś niesamowitego! 

W Chinach odkryto dwa tytany. Jeden obok drugiego! 

Zobacz także: 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje