Reklama

Reklama

Sakrament nie dla każdego. Kto nie może przystąpić do komunii świętej?

Komunia święta, jeden z siedmiu sakramentów kościoła katolickiego, dla wielu wierzących jest wielkim duchowym doznaniem. Nic dziwnego, już w 1215 roku sobór laterański oficjalnie uznał, że w trakcie eucharystii wierni obcują z prawdziwym, codziennym cudem przemienienia chleba i wina w ciało i krew Jezusa. W oczach Kościoła nie każdy jednak może przystępować do tego ważnego sakramentu.

Spotkanie z Jezusem pod postacią chleba i wina umacnia wiarę wielu osób, które regularnie przystępują do komunii. Inni, mniej gorliwi, ograniczają się do przyjęcia tego sakramentu tylko w wyjątkowych okazjach, na przykład takich jak ślub. Według Kościoła ten "widzialny znak niewidzialnej łaski" zamknięty jest w podniesieniu i przemianie hostii zamoczonej w winie w ciało Zbawiciela. Spożywa ją kapłan, a wierni przystępujący do sakramentu otrzymują z jego rąk komunikanty.

Proces przystępowania do komunii świętej ewoluował przez wieki, kryje się za nim i myśl teologiczna i pewne zasady i dogmaty go regulujące. Jasno jest między innymi określone jest to, kto do eucharystii może przystępować, nie popełniając świętokradztwa. 

Reklama


Do komunii z czystym sercem

Według Kościoła katolickiego grzech grzechowi nie jest równy. Grzechy lekkie, powszednie, takie jak zaniechanie codziennej modlitwy, opuszczenie mszy świętej, nierozważne, niemiłe słowo wypowiedziane do bliźniego, zostają zmyte w momencie wyznania żalu za nie i podejścia do komunii świętej. Musi być to jednak poprzedzone szczerym rachunkiem sumienia i pojęciem postanowienia poprawy.

Zobacz także: Rozkładają koce na grobach, urządzają dyskoteki w kościołach. Serca wiernych krwawią

W przypadku grzechów ciężkich zostają one odpuszczone wiernym w czasie spowiedzi świętej - kolejnego ważnego sakramentu w Kościele. Przystępując do spowiedzi wierni muszą wyrazić szczery żal za grzechy, przemyśleć je dogłębnie w czasie sporządzania rachunku sumienia i oczywiście chcieć unikać ich w przyszłości.


Co jednak, jeśli ten ostatni warunek spowiedzi nie zostaje spełniony? Nazywa się to dobrowolnym trwaniem w grzechu i w takiej sytuacji udzielenie odpuszczenia grzechów jest niemożliwe. Tym samym nie jest też możliwe przystąpienie do komunii świętej. 


Trwając w grzechu

Najczęściej w takiej sytuacji znajdują się osoby po rozwodzie, które stworzyły nowy związek z innym partnerem. Jednak wedle kościoła rozwód cywilny nie ma wpływu na istnienie świętego węzła małżeńskiego, który wolą Boga wiąże małżonków aż do śmierci. Nawet gdy pomiędzy małżonkami nie ma już miłości, bliskości, a nawet przyjaźni sakrament małżeństwa pozostaje w mocy.

Rozwodnicy, którzy po zakończeniu małżeństwa nie rozpoczęli ponownego związku, a do rozwodu nie doszło z ich winy mogą przystępować do sakramentu komunii.

Zobacz też: Jak w średniowieczu dbano o wysoką frekwencję na mszach? Metody zaskakują

Według Kościoła katolickiego trwanie w grzechu ciężkim to także życie z drugą osobą bez ślubu, na kocią łapę - nawet jeżeli szczerze zamierza się zawrzeć z partnerem ślub w przyszłości. 

Te kwestie są zresztą żywo dyskutowane w ostatnich latach wśród kościelnych teologów, ze względu na dość liberalne podejście papieża Franciszka do nieformalnych związków.

Grzechem ciężkim jest również wiara we wróżby, czary, moc liczb i inne magiczne przesądy. By otrzymać rozgrzeszenie, należy takie zabobony odrzucić.

Również osoby, które zdecydowały się na apostazję, tracą możliwość przystąpienia do jakiegokolwiek sakramentu. Przywrócenie do grona wiernych w takim wypadku jest sprawą bardzo trudną i wymaga zaangażowania samej Stolicy Apostolskiej.

Do sakramentów świętych nie mogą także przystępować osoby obłożone ekskomuniką.

Sprawdź też: Grzechy bez rozgrzeszenia


Zakaz przy Pierwszej Komunii?

Choć zdarza się to wyjątkowo rzadko, kapłan może nie dopuścić dziecka do Sakramentu Pierwszej Komunii Świętej. Jeżeli młody człowiek nie uczestniczy zupełnie w życiu Kościoła, nie przyjmuje nauk poprzedzających ten sakrament, jawnie okazuje brak zainteresowania sferą sacrum i brak szacunku dla niego, może zostać niedopuszczony do Pierwszej Komunii, aż do czasu, gdy dziecko wykaże poprawę. 

Zobacz również: Są jak marzycielki i wojownicy. "Niewidzialne zaburzenie", które może zrujnować życie





 

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy