Reklama

Reklama

Siostry ochrzciły dziecko z okna życia. "Superniania" twierdzi, że złamały prawo!

Kilka dni temu media obiegła informacja, iż do jego z łódzkich okien życia, prowadzonych przez Siostry Urszulanki, trafił noworodek, którego siostry szybko ochrzciły. Sprawę skomentować postanowiła "Superniania", czyli Dorota Zawadzka, której bardzo nie spodobała się reakcja sióstr. Pod postem wywołała burzę!

31 października tego roku Siostry Urszulanki z Łodzi znalazły w oknie życia dziecko. Nowe opiekunki chłopca postanowiły od razu je ochrzcić, a że informacja szybko obiegła media, to spotkała się z dość skrajnymi reakcjami w sieci. 

Część osób pochwaliła decyzję sióstr, część przekonywała, że nie powinny one były tego robić. Sprawę postanowiła skomentować także "Superniania", czyli psycholożka Dorota Zawadzka, której nie spodobało się zachowanie sióstr. 

Zobacz również: Pijana 20-latka, butelka piwa. Siostry znajdują to we wrocławskim oknie życia 

Reklama

"Superniania" krytykuje siostry, które ochrzciły noworodka z okna życia. Pod postem burza!

Dorota Zawadzka postanowiła skomentować całą sprawę na Facebooku:

- napisała. 

Post szybko spotkał się z reakcją obserwujących, którzy również podzielili się na dwa obozy:

- "Mam takie przemyślenie. Po prostu stwórz miejsce, by trafiały tam niechciane dzieci. A później daj wszelkie wskazówki, jakie dzieci przyjmujesz. Bardzo konkretnie sprecyzowane. Zobaczymy ile dzieci u Ciebie zostanie. I wtedy pochwal się skutecznością. Ile żyć uratujesz?", "Brak etyki i totalny upadek moralny, by poruszać taki temat. Świat oszalał", "Prawo świeckie nie ma nic do chrztu. A sam sakrament chrztu naprawdę nie robi żadnej krzywdy. Natomiast to, że ma Pani tak duży sprzeciw w sobie wobec jakichkolwiek przejawów religii, świadczy dość jasno o tym, jak bardzo jest Pani uprzedzona. Dawno wyszło to poza racjonalny stosunek do osób czy poglądów, z którymi ma Pani prawo się nie zgadzać", "Krzywda dziecku się nie stała, chrzest nie oznacza że musi być katolikiem zaraz. Są większe problemy w życiu człowieka. Ale z drugiej strony człowiek jak się uprze ze wszystkiego umie zrobić aferę" - piszą ci, którzy niekoniecznie zgadzają się z opinią "Superniani". 

Część osób przyznała jej jednak rację, stwierdzając, że decyzja sióstr o chrzcie małego dziecka była bezprawna:

- "Też uważam, że to bezprawie", "Bardzo trafne spostrzeżenie. Okno życia służy ratowaniu życia, a nie dołączaniu kolejnej osoby do wspólnoty KK. Bo to jednak wygląda na wykorzystywanie sytuacji", "Statystyki im spadają z roku na rok, to chrzczą, kogo popadnie". 

Dorota Zawadzka mocno broni swojego zdania, przekonując, że siostry, które ochrzciły noworodka, złamały prawo. A jakie jest wasze zdanie?

Jak działa okno życia?

Dziecko, które trafia do okna życia, nie przebywa tam dłużej niż godzinę. Na miejsce wzywana jest policja, a dziecko trafia do szpitala na badania - gdy jest zdrowe, zostaje umieszczone w ośrodku adopcyjnym. 

W tym czasie policja sprawdza czy pozostawienie dziecka nie jest związane z przestępstwem, czy nie zostało np. porwane. Po zakończeniu postępowania ośrodek adopcyjny zwraca się do sądu o ustanowienie opieki prawnej nad dzieckiem. Gdy dokumenty się uprawomocnią, sąd orzeka o adopcji, a dziecko trafia do nowej rodziny.

Czy matka może jeszcze odzyskać pozostawione w oknie życia dziecko?

Matka może odzyskać dziecko, pod warunkiem, że wróci po nie przed uprawomocnieniem się dokumentów. Taka furtka przygotowana jest np. z myślą o kobietach, które urodziły, ale w wyniku np. szoku poporodowego postanowiły oddać dziecko.

Zobacz również:

Zakazane imiona sprzed stu lat. Dziś cieszą się sporą popularnością

 





INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Okno życia | Dorota Zawadzka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy