Reklama

Reklama

Stewardessa - podniebny styl życia, a nie praca

Stewardessa to wbrew pozorom nie tylko odpowiedzialna praca, a wręcz styl życia. - Ta praca dodaje skrzydeł, ta praca zmienia życie, ta praca powoduje, że jestem szczęśliwszym człowiekiem, lepszą mamą, lepszą żoną - wylicza stewardessa Milena Bergier.

Jak przyznaje Milena Bergier, stewardessa Polskich Linii Lotniczych LOT, zanim trafiła na pokład samolotu jako pracownik, a nie pasażer, rzeczywiście wydawało jej się, że praca w charakterze stewardessy nie jest pracą ani wymagającą, ani rozwijającą. Jej zdanie diametralnie się zmieniło, gdy dostała tę pracę, co uważa za wielką szansę.

Reklama

- Bycie stewardessą to przede wszystkim nie jest praca, a styl życia. Jest to także życie, które poświęcamy w zupełności innym ludziom, pasażerom. Wielokrotnie zdarza mi się zaniedbać potrzeby fizjologiczne, po to, by jak najefektywniej wypełniać obowiązki na pokładzie - mówi Bergier.

Co ciekawe, mimo różnego rodzaju niedogodności, Bergier podkreśla, że bycie stewardessą to nie tylko praca, z której jest dumna i którą lubi - ta praca to spełnienie marzeń.

- Moje życie zmieniło się diametralnie na lepsze. Wychodzę do pracy i wracam do domu z uśmiechem mimo zmęczenia oczywiście, bo zmęczenie fizyczne spotyka każdą z nas i każdego z nas. Natomiast radość, poczucie spełnienia, zadowolenia, miłości do ludzi, jak najbardziej zostało zaspokojone - przekonuje Bergier.

Stewardessa zapewnia też, że ta praca wręcz uskrzydla.

- Ta praca dodaje skrzydeł, ta praca zmienia życie, ta praca powoduje, że jestem szczęśliwszym człowiekiem, lepszą mamą, lepszą żoną. Zauważyłam pozytywną zmianę w grafiku tej pracy - pracując w biurze nie było mnie częściej w domu niż aktualnie - kwituje Bergier.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje