Reklama

Reklama

Tłumy szalały, księża przekładali msze. Wszystko przez "Disco Relax". Pamiętacie?

Gdy w 2002 roku "Disco Relax" zniknął na dłuższy czas z anteny Polsatu, wielu widziało w tym symboliczny koniec epoki disco polo w Polsce. A jeszcze kilka lat wcześniej audycja cieszyła się tak wielkim powodzeniem, że niektórzy księża musieli dostosować godzinę porannej niedzielnej mszy, by nie kolidowała z jego emisją. Pod skrzydłami "Disco Relaxu" zrodziło się wiele gwiazd, które pamiętamy do dziś. Na czym polegał ten telewizyjny fenomen? 



"Każdy ma, to co chce. Jeden więcej, drugi mniej..." 

"Disco Relax" zadebiutował w telewizji w 1994 roku. U szczytu popularności oglądało go nawet 8 milionów widzów — co może wydawać się niewytłumaczalne, bo przecież "nikt nie słucha disco polo". Tak właśnie wyglądało to w tych latach, ten chodnikowy gatunek muzyki nie cieszył się dobrą opinią, ani na rynku muzycznym, ani w ogólnej społecznej świadomości. Rozmiłowanie w skocznych, prostych rytmach, jakie serwowali Shazza, zespoły Bayer Full, Fanatic, Amadeo, Venus, Voyager, Mister Dex czy Top One uznawane było za obciach, który jako taki może pasować co najwyżej do ciepłej wódki na wiejskim weselu w remizie. 

Reklama

Jubileuszową Galę z okazji 30-lecia Polsatu na żywo prosto z Teatru Wielkiego - Opery Narodowej, będzie można obejrzeć już 6 grudnia o 20.00 na antenie Polsatu, w serwisie Polsat Go oraz Interii. 

Ale krytycy sobie, a słuchacze sobie — disco polo przynosiło artystom ogromną popularność i z czasem duże pieniądze. A program "Disco Relax" wraz ze swoimi listami przebojów odgrywał rolę drogowskazu dla wszystkich, którzy licznie udawali się na targowiska po kasety magnetofonowe z nowymi przebojami. Dekada lat 90. okazała się również dekadą disco polo.

"Nie mówcie nam co znaczy miłość"

"Disco Relax" od pierwszego odcinka, aż do 2002 roku prowadził dziennikarz Tomasz Samborski. Gdy program powrócił w 2012, a później jeszcze raz w roku 2022 (jako "Disco i relax z Tomkiem Samborskim") również nie opuścił "swojego muzycznego dziecka". W latach 1998-2001 dziennikarzowi towarzyszyła, nazywana "polską Pamelą Anderson", Małgorzata Werner.  

Samborski kilka lat temu musiał przerwać karierę, by poświęcić się opiece nad chorą córką Leną. 

"Zaczęło się od tego, że Lena nagle straciła na wadze. Razem z żoną zawieźliśmy ją do szpitala na badania. Tam zdiagnozowano u niej cukrzycę typu 1. Kolejne miesiące uczyliśmy się żyć z chorobą, która pozostanie z nami już na zawsze" - wyznał prezenter w rozmowie z magazynem "Na żywo". Dopiero w 2022 roku mógł powrócić do pracy w telewizji.

"Dziewczyno to nie tak nam miało być..."

Małgorzata Werner przez jakiś czas występowała w filmach i serialach, między innymi "Nic śmiesznego" i "13 posterunku". Jej wyraźny typ urody skutkował jednak tym, że wiecznie grała w zasadzie tę samą postać. W końcu jednak podjęła decyzję o wycofaniu się z show-biznesu, miała problemy rodzinne, chorowała na depresję. Dziś zajmuje się biznesem, prowadzi między innymi firmę, która się zajmuje sprzedażą artykułów przeciwpożarowych, węży strażackich i armatury strażackiej. 


"Każdy wie, to co wie. Bywa dobrze, bywa źle..."

Niezapomnianą gwiazdą, którą wypromował program była z pewnością Shazza. Co ciekawe, to właśnie Tomek Samborski napisał tekst i muzykę jej największego przeboju "Bierz co chcesz", który wielokrotnie zdobywał najwyższe laury w programie "Disco Relax". Przez pewien czas prezenter i "królowa disco polo" byli parą w życiu prywatnym. 

"Jeśli natomiast chodzi o notowania, byłem spokojny. Głosy otrzymywał Polsat i nikt nie mógł zarzucić nam, że coś ustawiamy. Shazza była wtedy na topie i bardzo cieszę się, że jej komponowane przeze mnie piosenki zdobywały pierwsze miejsca" - wspomina Samborski w rozmowie z Onetem.

Marlena Pańkowska, bo tak właśnie nazywa się oficjalnie artystka, gdy popularność disco polo zaczęła w Polsce powoli wygasać na początku XXI wieku, zdecydowała się na wyjazd do Stanów Zjednoczonych. Po latach wróciła jednak do kraju, znów dawała koncerty. W 2022 roku w programie "Pytanie na śniadanie" wyznała, że choruje na raka. 

"Można powiedzieć, że ja nie miałam żadnych objawów. Robiłam kontrolne badania. Jadąc na jeden z koncertów, wykonałam rezonans magnetyczny i się okazało, że jestem chora. Wynik na początku powalił mnie z nóg, ale jestem silną osobą, więc się zebrałam i wzięłam za siebie. Jestem silna i wierzę, że wszystko będzie dobrze" - przyznała szczerze na antenie. 

"Moja choroba pojawiła się u progu pandemii, która była trudnym czasem dla nas wszystkich. Dla mnie dodatkowo, bo przyszło leczenie, więc musiałam szczególnie na siebie uważać. Poddałam się wówczas pierwszej chemioterapii. W tej chwili przechodzę przez kolejną..." - dodała w wywiadzie dla "Super Expressu". 

Kolejnym beneficjentem popularności "Disco Relax" z pewnością jest zespół Akcent, a przede wszystkim jego wokalista Zenek Martyniuk. Współcześnie to właśnie o nim mówi się jako o "królu disco polo" i najbardziej wpływowej gwieździe tego gatunku. W 2016 na kolejnej płycie zespołu znalazł się przebój "Przez twe oczy zielone", którego tekst, przynajmniej w części, jest znany prawie każdemu Polakowi. Jak do tego doszło? Nie wiemy, ale z pewnością swój początek miało w programie "Disco Relax".  

"W życiu często bywa tak — raz do przodu, a raz wspak"

"W latach 90. byliśmy znacznie bardziej zakompleksieni wobec Zachodu i zagraniczne utwory grane przez stacje radiowe od razu traktowane były jako wielkie hity. Przecież Niemcy bawią się przy Heimatach, Włosi uwielbiają Italo disco, dlaczego więc mielibyśmy się wstydzić muzyki, która jest bliska naszym sercom? (...) rap czy techno nigdy nie będą nam bliższe niż disco polo" - tłumaczy fenomen programu Tomasz Samborski, rozmawiając z Onetem. 

*Wszystkie śródtytuły pochodzą z piosenki "Nie Tak, Nie Tak, Nie Tak" T-raperów znad Wisły, będącej pastiszem piosenek disco polo lat 90. 

Zobacz również:

Danuta Martyniuk inwestuje w drogie torebki. 'To swego rodzaju lokata"

Ewelina Ślotała pokazała zdjęcie z połamaną twarzą. Opowiedziała szczerze o przemocy

Martyna Wojciechowska o tym, czy jeszcze się zakocha. Padły wymowne słowa



 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: disco polo | disco relax | Zenon Martyniuk | Shazza

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy