Reklama

Reklama

To już plaga! Czy powinniśmy się bać latających mrówek?

Najczęściej przybywają do naszych domów i mieszkań w połowie lipca. Nagle jest ich bardzo dużo i trudno się ich pozbyć. "Latające mrówki?" – dziwią się domownicy i rozkładają bezradnie ręce. Hurtnice – bo tak nazywają się te uciążliwe stworzonka – latem uprzykrzają nam życie. "To już plaga" – mówią niektórzy i zaznaczają, że nie pomagają nawet środki owadobójcze!

Czy powinniśmy się ich bać?

Hurtnice pospolite nie są groźne, więc nie musimy się ich obawiać. Nie gryzą i, co najważniejsze nie, przenoszą żadnych chorób. Bywają jednak szczególnie uciążliwe, zwłaszcza jeśli ich masowa obecność utrudnia codzienne funkcjonowanie. Gdy w zasięgu ich wzroku pojawi się coś słodkiego, natychmiast wydostają się z kryjówek i lgną do przysmaku. Latają nisko i ociężale nad głową i nie dają nam odetchnąć. Ponadto prezentują się bardzo nieestetycznie, zwłaszcza gdy w większej ilości oblepiają domowe przedmioty. Dlaczego hurtnice przybywają do nas akurat latem?

Reklama

Co je wyróżnia?

Latające mrówki nie różnią się znacznie od mrówek faraonek. Mają przeważnie około 5-7 milimetrów długości. Dzięki skrzydłom mogą przemieszczać się szybciej i  pokonywać większe odległości. Od czerwca do sierpnia trwa ich rójka. Samce oraz uskrzydlone samice opuszczają wtedy gniazda i szykują się do lotu godowego. Samce po zapłodnieniu samic giną. Z kolei zapłodnione samice szukają bezpiecznego miejsca, by założyć gniazdo i złożyć jaja. Nasze domy wydają się do tego idealne. Dlatego na początku wakacji hurtnice nawiedzają nas masowo.

Tam ich szukaj!

Hurtnice preferuje miejsca o piaszczystym podłożu. Dobrze radzą sobie z budową kopców i gniazd we wnętrzu próchniejących pni. Na terenach zabudowanych mrówki czują się komfortowo pod płaskimi kamieniami - na przykład kostką brukową. Dlatego właśnie często można spotkać je na tarasach w altanach i pod płytami chodnikowymi. W pomieszczeniach najchętniej zadomawiają się w doniczkach i skrzynkach na kwiaty. Zachęca je do tego sypkie podłoże.

Jak się ich pozbyć?

Jeśli hurtnice pojawiły się w twoim mieszkaniu, nie musisz się obawiać. Nie zawsze przylatują, by założyć gniazda. Gdy ich okres godowy się kończy, zazwyczaj po prostu znikają. Jeśli jednak denerwują cię tak bardzo, że nie masz zamiaru czekać, warto wypróbować domowe sposoby lub sięgnąć po detergenty.

Soda i ocet

Sól  i ocet wymieszaj z gorącą wodą. Roztworem,  który uzyskasz, polej miejsca, w których mogą przebywać hurtnice - szczególnie parapety. Latające mrówki nie przepadają za zapachem octu, więc gdy go poczują, powinny zmienić kierunek lotu. Najkorzystniejszy będzie  ocet spirytusowy - pachnie bardzo intensywnie,  a jego cena jest stosunkowo niska.

Zioła i kwiaty

Owady nienawidzą również zapachów mięty, majeranku, werbeny, tymianku i natki pietruszki.  Jeśli masz w pobliżu któreś z tych ziół, podczas natarcia hurtnic może okazać się szczególnie przydatne. Pamiętaj jednak, że zapach powinien być mocny. Tylko wtedy sprawi, że mrówki ominą twój dom.

Aceton

Zapach acetony jest nieprzyjemny zarówno dla ludzi, jak i dla mrówek. Jeśli jednak chcesz, szybko pozbyć się nieprzyjemnych gości,  możesz postawić naczynia z tą cieczą w miejscach, przez które  twoim zdaniem hurtnice przedostają się do mieszkania.

Przeczytaj również:

Do morderczych upałów trzeba przywyknąć!

13 lat temu były chłopak oblał ją kwasem. Jak teraz wygląda?

Zobacz również: 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: latające mrówki | plaga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje