Reklama

Reklama

W niewielkiej wsi w Polsce ukazała się Matka Boska. Zobaczył ją pasterz

Grąblin, niewielka wieś w Polsce w środkowej części kraju. To właśnie tam w 1850 roku prostemu pasterzowi ukazała się Maryja. Matka Boska miała wyjawić mu pewną tajemnicę, którą polski pasterz podzielił się później ze światem.

Objawienie w Polsce, które poruszyło chrześcijanami

Objawień na całym świecie było całkiem sporo. Oczywiście więcej jest tych zakwestionowanych przez kościół, ale nie brakuje wiernych, którzy mimo sceptycyzmu władz kościelnych wciąż wierzą w opowieści dzieci, czy niezwykle prostych ludzi, którzy utrzymywali przez całe swoje życie, że widzieli Maryję, czy Jezusa.

 Jednak w Polsce chrześcijańskie bóstwa nie pojawiały się zbyt często, ale na mapie naszego kraju i tak możemy znaleźć miejsca objawień maryjnych.

Do jednych z nich należy objawienie w Grąblinie, gdzie Mikołaj Sikatka, pasterz miał ujrzeć w 1850 roku Matkę Boską pierwszy raz.

Stało się, to gdy mężczyzna modlił się na polu, gdzie na tamtejszym drzewie wisiała kapliczka.

Zjawa, która mu się ukazała, według przekazów pasterza, miała wypowiedzieć proroctwo, które on niezwłocznie przekazał światu.

Reklama

Matka Boska w swojej przepowiedni straszyła oczyszczeniem wiary w ogniu, przy czym miłość i nadzieja nie zgasną. Maryja zapewniła mężczyznę, że nie zostawi ludzkości w momentach próby.

Opisała także rolę Polski w tym doświadczeniu:

"Z Polski wyjdzie nadzieja udręczonej ludzkości. Wtedy porusza się wszystkie serca radością, jakiej nie było przez tysiąc lat. To będzie znak największy dany narodowi, na opamiętanie i ku pokrzepieniu. On was zjednoczy. Wtedy na ten kraj udręczony i upokorzony spłyną łaski wyjątkowe, jakich nie było od tysiąca lat" - miała obiecać Maryja Mikołajowi Sikatce. 

Matka Boska postawiła warunek wypełnienia się proroctwa

Pasterz był niezwykle przejęty słowami Maryi, które rzekomo usłyszał, ale według jego opowieści to nie wszystko, co przekazała mu niebiańska zjawa.

Słowa o Polsce miałyby się wypełnić, gdy zostanie wcześniej spełniony warunek. Maryja grzmiała, by Polacy się poprawili i nawrócili. Straszyła również pasterza Mikołaja kuszeniem szatana i prosiła o dochowanie wierności Bogu.

"Ten kraj, ten naród - ile razy będzie się do mnie uciekał - nigdy nie opuszczę, ale obronię i do swego serca przygarnę - jak tego orła białego" - miała się wykazać doskonałą znajomością Polaków Maryja.

Na pamiątkę tych wydarzeń odbywają się msze upamiętniające to objawienie, a w Grąblinie znajduje się klasztor sióstr Anuncjatek i Kościół Matki Bożej Dziesięciu Cnót Ewangelicznych.

Warto jednak zaznaczyć, że tamtejsze objawienia nie zostały oficjalnie uznane przez kościół katolicki. Nic jednak jak widać, nie stało na przeszkodzie, by wybudować tam klasztor i co roku świętować rocznicę "objawień" oraz przyjmować przy tej okazji pielgrzymów. 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Maryja | objawienie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy