Reklama

Reklama

Eugenia Ravasio: Objawił się jej sam Bóg Ojciec. Oto co usłyszała

Do Eugenii Ravasio przyszedł Bóg Ojciec. Jest to jedyne jego objawienie, które zostało oficjalnie uznane przez Kościół Katolicki. To, co usłyszała włoska zakonnica, daje ludzkości ogromną nadzieję.

Niełatwe dzieciństwo i młodość

Eugenia Elizabeth Ravasio urodziła się 4 września 1907 r. w Capriate San Gervasio, niewielkim miasteczku leżącym w prowincji Bergamo we Włoszech. Bettina — jak nazywano ją w okresie dzieciństwa — miała trudne relacje z matką. Ogromnym wsparciem dla dziewczynki byli natomiast ojciec i dziadek. Eugenia skończyła jedynie szkołę podstawową i w wieku 12 lat rozpoczęła pracę w fabryce. Osiem lat później postanowiła pójść za swoim powołaniem i wstąpiła do zgromadzenia Sióstr Misjonarek Matki Bożej Apostołów. 8 grudnia 1931 r. złożyła śluby i została skierowana do macierzystej siedziby zgromadzenia pod Lyonem we Francji.

Reklama

Eugenia pochodziła z biednego domu i nie miała wykształcenia, toteż w zakonie przypadały jej najcięższe prace: paliła w piecu, sprzątała, zajmowała się garderobą przełożonych. Jej biografowie podkreślają, że w tym czasie była poniżana i doznawała wielu nieprzyjemności, wszystko to jednak przyjmowała z ogromną cierpliwością i pokorą.

Wspomnienie św. Anny. Kim była matka Maryi i babcia Jezusa? >>

Eugenia Ravasio spotyka Boga Ojca

1 lipca 1932 r. w Święto Przenajdroższej Krwi Pana Jezusa Eugenia Ravasio gorliwie się modliła, gdy poczuła, że już niebawem przyjdzie do niej Bóg. Świadomość zbliżającego się spotkania doprowadziła ją na skraj szaleństwa, jak określiła to w swoich zeszytach: do szaleństwa radości.

Co Bóg objawił Eugenii Ravasio?

Na treść Orędzia Boga Ojca składają się cztery główne elementy. Po pierwsze opowiadał zakonnicy o zapisanych w Piśmie Świętym sprawach i tłumaczył, między innymi: jak stworzył świat, po co wybierał proroków, dlaczego zesłał na Ziemię potop i ostatecznie swojego syna.

Cała ta opowieść prowadzi do jednego: pokazania ludziom, że w ich świadomości trwa fałszywy obraz Boga. Ojciec wielokrotnie podkreśla, że kocha ludzkość ponad wszelką miarę i nieprawdziwa jest jego wizja jako przede wszystkim surowego i karzącego. Bóg zarzuca katolikom, że go nie znają i że często sami odrzucają jego miłość. Nie chcą kierować do niego swoich próśb właśnie przez to, że żyją “w przesadnym lęku" przed nim.

Bóg Ojciec powiedział do Eugenii, że chce być kochany i właściwie czczony. W związku z tym przekazał jej, by 7 sierpnia (bądź w pierwszą niedzielę tego miesiąca) zostało ustanowione święto Boga Ojca. Ludzie będą mogli mu wówczas oddawać cześć w taki sposób, jakiego oczekuje i potrzebuje. 

Orędzie Boga Ojca zawiera też przekaz, który nie tylko dla katolików, ale dla całej ludzkości jest ogromnym zastrzykiem nadziei. Powiedział Bóg do Eugenii Ravasio:

Bóg nakazał Eugenii prowadzenie zeszytów, w których miała zapisywać swoje prywatne objawienia. Co ciekawe Orędzie Boga Ojca, które na jego polecenie przelała na papier, zostało spisane po łacinie. Jest to o tyle nietypowe, że włoska dziewczynka, która skończyła tylko podstawówkę, nie powinna znać tego języka.

Eugenia Ravasio z pomocą trędowatym

Choć niewykształcona i uboga Eugenia Ravasio zdobyła uznanie otoczenia. 7 sierpnia 1936 r. została matką generalną zgromadzenia. Pełniła tę funkcję przez 12 lat. W tym czasie prowadziła działalność misyjną w Azji, Europie i Afryce. W latach 1939 - 1941 zaprojektowała i rozpoczęła budowę “miasta trędowatych" na Wybrzeżu Kości Słoniowej. Ośrodek, który zbudowała matka Eugenia, liczył 200 tys. m² i zapewniał godne warunki egzystencji oraz leczenia chorych na trąd. Jeszcze w latach 80, było to największe i najlepiej działające centrum tego typu na świecie. W czasie swoje 12-letniej kadencji Eugenia Ravasio założyła ponad 70 ośrodków misyjnych ze szpitalami, szkołami i kościołami, między innymi w Libanie, Algierii czy Nigerii.

W 1942 r. Eugenia zachęciła do pracy Raoula Follereau nazywanego “Apostołem Trędowatych", który na podwalinach przez nią stworzonych, kontynuował pracę z chorymi, budując dla nich wioski, lecząc i zapewniając godne warunki życia.

Krzysztof Jackowski miał wstrząsającą wizję przyszłości. Wszystkie państwa są zagrożone >>

Eugenia Ravasio wynalazła lek na trąd

Jeszcze na początku XX w. trąd był dla wielu ludzi wyrokiem skazującym na izolację społeczną, a czasem też życie w zamknięciu. Medycyna nie znała leku, a zatem chorzy mogli jedynie patrzeć, jak ich ciała z roku na rok ulegają coraz większej deformacji, tracą czucie, zanikają im mięśnie. Pierwszą osobą na świecie, która dała chorym nadzieję na leczenie i zdrowienie była właśnie Eugenia Ravasio. Zakonnica otrzymywała lekarstwo z nasion tropikalnej rośliny Hydnocarpus wightianus. Jej odkrycie zbadał następnie francuski Instytut Pasteura i na tej podstawie opracowano pierwszy lek. 

Tułaczka i aresztowanie

Pomimo ogromnych zasług Eugenii Ravasio i jednogłośnego wyboru na kolejną kadencję matki generalnej zgromadzenia, watykański urząd do spraw misyjnych — Kongregacja Rozkrzewiania Wiary — nakazał jej złożenie natychmiastowej dymisji. Eugenia najpierw zajmowała się sierotami w Marino, a następnie uczyła religii w Palermo. Ówczesny arcybiskup tego miasta, Ernesto Ruffini miał jej powiedzieć, że kiedyś była kamieniem węgielnym, teraz zaś jest zawadzającą kłodą. W 1953 r. wyrzucono ją z zakonu.

Musiała oddać habit, welon i obrączkę, a w zamian otrzymała walizkę z krótką spódniczką, bluzką bez rękawków i 16 tys. lirów, które wniosła do zgromadzenia, rozpoczynając posługę w nim. Za zwrócone pieniądze opłaciła leczenie w szpitalu i nową, bardziej odpowiednią dla niej suknię. W tych trudnych czasach z pomocą Eugenii przyszli francuscy przyjaciele, ojciec Pio, który zachęcił ją do wyjazdu do Rzymu oraz kapucyn, ojciec Andrea D’Ascanio — późniejszy autor jej biografii.

Kolejne 10 lat spędziła w Rzymie i w Anzio. W tym czasie założyła żeński instytut Associazione Missionaria "Unitas in Christo ad Patrem", za co została aresztowana na 4 miesiące, z czego większość czasu spędziła w izolatce. Oskarżono ją o założenie zgromadzenia, którego celem było żebranie i wyłudzanie pieniędzy pod pretekstem religijnym, a także o nielegalne noszenie habitu.

Po 83 latach ciągłej służby ludziom i przyjmowania z pokorą ich niewdzięczności, 10 sierpnia 1990 r. w Anzio zmarła matka Eugenia. Po jej śmierci zgromadzenie, dla którego trafiła do więzienia, zostało zatwierdzone przez Watykan. Natomiast jej spotkania z Ojcem, są jedynymi uznawanymi przez Kościół objawieniami Boga. 

Wszedł do kościoła i zniszczył obrazy. 38-latek twierdzi, że się potknął >>

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy