Reklama

Reklama

Wilkowór tasmański: Tak wyglądał naprawdę

Wilkowór tasmański wyginął 85 lat temu. Jego wizerunek prezentowały jedynie czarno-białe zdjęcia i filmy. Obecnie dzięki koloryzacji jednego z nagrań można zobaczyć, jak dokładnie wyglądało zwierzę. Rzeczywiście przypomina połączenie szczura i psa?

Nagranie, na którym widać wilkowora tasmańskiego w kolorze opublikowało NFSA, czyli Australijskie Narodowe Archiwum Filmu i Dźwięku.    

Zwierzę wyginęło w 1936 roku, ale dzięki koloryzacji nagrania, której dokonał Samuel Francois-Steininger ze studia Composite Films, można dokładnie zobaczyć, jak wyglądał wilkowór tasmański. Ostatni żyjący przedstawiciel gatunku — Benjamin został nagrany przez Davida Fleaya.     

Wilkowór tasmański przez wiele osób był błędnie nazywany tygrysem tasmańskim lub wilkiem tasmańskim. Tak naprawdę był torbaczem. Mimo to w oczach przybyłych na Tasmanię Europejczyków był zwyczajnym szkodnikiem. 

Reklama

Wilkowór tasmański mógł mieć nawet 118 cm długości, a do tego nawet 60-centymetrowy ogon. Jego waga wahała się od 35 do 45 kilogramów, a jako drapieżnik zazwyczaj polował na kangury i wombaty, czasami także owce. 

Zwierzę odznaczało się umiejętnością rozwarcia pyska pod kątem 120 stopni. Wszystko to przez żuchwę, która była połączona z ruchomymi stawami i kośćmi skroniowymi.     

Próbowano odtworzyć gatunek. Pobrany kod genetyczny jest jednak uszkodzony. Taką możliwość daje jeszcze egzemplarz szczenięcia wilkowora zakonserwowany w alkoholu. Podejmowane próby nie zakończyły się jeszcze powodzeniem.      

Czytaj więcej:

Powiększyła piersi. Przez implanty zaczęła chorować

Rozmiar na metce nie ma znaczenia. Ich wyzwanie to hit TikToka!

Kto będzie uczył etyki w szkołach?

Zobacz także:

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: wilkowór tasmański

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje