Reklama

Reklama

„Znalazłam się w miejscu mglistym, napełnionym ogniem”. Co się dzieje w czyśćcu?

Zgodnie z wiarą Kościoła katolickiego dusza ludzka jest nieśmiertelna. Po zakończeniu ziemskiej wędrówki trafia do nieba lub do piekła. Jeśli podczas życia nie odpokutowała swoich grzechów całkowicie, może znaleźć się także w czyśćcu. To – zgodnie z wiarą chrześcijańską – stan doczesny, który daje nadzieję na wieczne odkupienie. O czyśćcu z pewnością słyszał każdy katolik. Niewiele osób jednak ma świadomość tego, jak wygląda to tajemnicze „miejsce”.

Skąd wiemy, że czyściec w ogóle jest?

Wierni Kościoła katolickiego mają nadzieję, że po śmierci zostaną zbawieni, a ich dusza trafi do nieba. Wierzą również, że jeśli podczas życia na ziemi nie zdążą w pełni odpokutować popełnionych grzechów, będą mogli odkupić swoje winy w czyśćcu.

Czym właściwie jest czyściec? Chociaż o tym tajemniczym "miejscu" słyszał z pewnością każdy katolik, niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, jakie zasady w nim obowiązują. O tym, że stan czyśćcowy, który służy oczyszczeniu się ze wszystkich ziemskich przewin, rzeczywiście jest, zapewnia Biblia. Kościół najchętniej odwołuje się do zawartego w Drugiej Księdze Machabejskiej fragmentu.

Reklama

Wzmiankę o czyśćcu można jednak zaleźć również w innych miejscach w Biblii, na przykład w piątym rozdziale Ewangelii św. Mateusza. "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz"  - możemy przeczytać. 

Zobacz również: Jezus miał zabrać go do czyśćca. Co zobaczył Dolindo Ruotolo?

Kto idzie do czyśćca?

Jakie dokładnie dusze - zgodnie z nauką Kościoła katolickiego - trafiają do czyśćca? Katechizm Kościoła katolickiego naucza, że to miejsce dla tych "którzy umierają w łasce i przyjaźni z Bogiem, ale nie są jeszcze całkowicie oczyszczeni, chociaż są już pewni swego wiecznego zbawienia, przechodzą po śmierci oczyszczenie, by uzyskać świętość konieczną do wejścia do radości nieba". Zgodnie z tym założeniem, jedynie osoby, które przed śmiercią dopełniły sakramentu pokuty, mogą w czyśćcu oczekiwać na wieczną szczęśliwość u boku Jezusa.

Podobnie o czyśćcu mówią ustalenia Soboru Florenckiego. Zgodnie z nimi stan przejściowy dotyczy dusz, które "zakończyły życie w miłości Boga a jeszcze przed godnym zadośćuczynieniem za popełnione grzechy i zaniedbania".

Zobacz również: Święta Faustyna Kowalska: Co zobaczyła polska mistyczka?

Jak wygląda czyściec?

Zdecydowanie największą tajemnicą pozostaje to, jak wygląda czyściec. Opisu tego "miejsca" na próżno  szukać w Biblii.  Teolodzy jednogłośnie podkreślają, że wierni Kościoła katolickiego nie powinni kreować czyśćca w wyobraźni na  podstawie ziemskich skojarzeń i doświadczeń. Nie jest to bowiem konkretna przestrzeń, którą dałoby się określić fizycznie, ale pewien stan duszy, odbywającej odpowiednią karę. Wszystko przez to, że czyściec to nic innego jak "poczekalnia" na drodze do świętości i wieczności. Te z koeli znajdują się poza czasem i nie podlegają regułom fizyki, do których ludzki umysł jest przyzwyczajony.

Czy to jednak znaczy, że czyściec jest całkowicie poza zasięgiem wyobraźni wierzących. Niektórzy święci i błogosławieni Kościoła katolickiego, opisując swoje objawienia utrzymywali, że dostąpili łaski odwiedzenia tego tajemniczego "miejsca". Co zobaczyli?

Anna Katarzyna Emmerich, niemiecka mistyczka, stygmatyczka i wizjonerka katolicka, beatyfikowana przez papieża Jana Pawła II w 2004 roku w swoich notatkach opisywała czyściec nadzwyczaj spokojnie. "W czyśćcu nie ma przyrody, nie rosną tam żadne drzewa, brak owoców. Wszystko jest bezbarwne, jaśniejsze lub ciemniejsze, odpowiednio do stopnia oczyszczeń, jakim dusze są poddawane" - tłumaczyła błogosławiona Kościoła.

Ze zdecydowanie większą trwogą czyściec opisywała św. Faustyny. Autorka "Dzienniczka’ przedstawiała to "miejsce" jako przestrzeń wypełnioną cierpieniem i pragnieniem.

"Ujrzałam Anioła Stróża, który mi kazał pójść za sobą. W jednej chwili znalazłam się w miejscu mglistym, napełnionym ogniem, a w nim całe mnóstwo dusz cierpiących. Te dusze modlą się bardzo gorąco, ale bez skutku dla siebie, my tylko możemy im przyjść z pomocą" - możemy przeczytać w "Dzienniczku" świętej.  

Podobnie do czyśćca odnosiła się Katarzyna z Genui, również mistyczka i święta Kościoła katolickiego. W książce "O czyśćcu. Objawienia św. Katarzyny" wydanej za zgodą Kurii Metropolitalnej Warszawskiej możemy przeczytać, że w czyśćcu: "Miłość Boża spływająca na duszę daje jej tak wielką radość i zadowolenie, jakiego nie sposób opisać przy czym jednak cierpienia bynajmniej się nie zmniejszają".

Zobacz również: Koniec świata według św. Faustyny. Mistyczka zapowiedziała, jak będzie wyglądać apokalipsa

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Kościół katolicki | czyściec

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy