Reklama

Reklama

Odkrywam nowe smaki

Jak rozszerzać dietę dziecka?

Od tego, jak będzie wyglądać menu smyka w pierwszych latach życia, zależy jego sposób odżywiania się w przyszłości. Sprawdź, w jaki sposób kształtować kulinarny gust malca, by wyrósł na prawdziwego smakosza.

Zmysł smaku jako jeden z pierwszych jest wykorzystywany przez maluszka do odkrywania i badania świata. Właśnie z tego powodu to, co chwycą małe rączki, zwykle ląduje w buzi malucha. Jednak zanim brzdąc w ogóle nauczy się chwytać, muszą się ukształtować jego kubki smakowe - czyli specjalne komórki, które odpowiadają za odczuwanie smaku.

Reklama

Uaktywniają się jeszcze w życiu płodowym, około 21. tygodnia ciąży. Wtedy też zaczynają się kształtować pierwsze preferencje smakowe maluszka. Aromat potraw, które zjada mama, przenika bowiem do wód płodowych. Dziecko dowiaduje się, że coś może być słodkie, słone, słodkie, kwaśne lub gorzkie i zaczyna na to reagować. Będąc w ciąży, pewnie sama zauważyłaś, że maleństwo było spokojne, gdy zjadłaś czekoladę, a rozdrażnione, gdy "uraczyłaś" je czymś pikantnym.

Malec zdecydowanie woli to, co słodkie, i z upodobaniem do słodkiego smaku przychodzi na świat. Choć w chwili narodzin brzdąc ma sprecyzowany gust kulinarny, nie oznacza to, że potem nie można go kształtować. Smakowy trening podniebienia malca powinnaś zacząć wtedy, gdy będziesz rozszerzać jego dietę. Warto wiedzieć, że maluch ma dwa razy więcej kubków smakowych niż dorosły (około 10 tysięcy!), a większość z nich zaniknie, zanim skończy 10 lat.

Jeśli zatem brzdąc we wczesnym dzieciństwie pozna smaki różnych potraw, tym większe szanse, że nie będzie w przyszłości grymasił przy jedzeniu, tylko chętnie spróbuje czegoś nowego. Dlatego dobrze wykorzystaj ten czas "smakowej wrażliwości" dziecka.

Razem z naszym ekspertem, dr. inż. Anną Stolarczyk, dietetyczką, podpowiadamy, jak to zrobić.

0-6 miesięcy

Przez pierwsze cztery miesiące życia język niemowlęcia instynktownie wypycha wszelki pokarm stały. Dlatego w tym okresie życia najlepsze dla dziecka jest mleko - zwłaszcza to, które pochodzi od mamy. Jest ono idealne pod każdym względem. Zawiera tyle białka, tłuszczów, witamin i składników mineralnych, ile maleństwo na danym etapie rozwoju i określonym momencie potrzebuje.

Specjaliści (pediatrzy i dietetycy) są zgodni co do tego, że karmienie piersią to najkorzystniejszy sposób odżywiania niemowlęcia. Twój pokarm zawiera nie tylko wszystkie składniki potrzebne dziecku do prawidłowego rozwoju, ale również cenne przeciwciała, które chronią malucha przed infekcjami i alergią. Z badań wynika też, że u dzieci karmionych naturalnie ryzyko wystąpienia otyłości jest mniejsze o 20 proc.!

Dietetyk radzi

● Karm maluszka piersią chociaż przez pierwszych 6 miesięcy życia. A jeśli zależy ci na tym, aby wychować małego smakosza, zwróć uwagę na to, co jesz. Pokarm naturalny ma tę cechę, że przesiąka smakiem produktów, które je mama. Dzięki temu smyk karmiony piersią przyzwyczaja się do smaku różnych potraw - zanim jeszcze ma okazję zetknąć się z nimi bezpośrednio. Malec rozpoznaje smaki znane mu z okresu ssania piersi i łatwiej je akceptuje. Im więc bardziej twoja dieta będzie urozmaicona, tym bardziej twoje dziecko otworzy się na różnorodne doznania smakowe.

● Jeśli karmisz malca piersią, codziennie zajadaj warzywa, owoce, ryby i białe mięso. Ogranicz natomiast spożywanie soli i cukru. Ale uwaga: choć warzywa są zdrowe, malec może nie akceptować wyrazistego smaku niektórych z nich. Dotyczy to np. cebuli, czosnku, selera i papryki. Smyk może też źle zareagować na ostre przyprawy. Dlatego na czas karmienia lepiej z nich zrezygnować.

6-12 miesięcy

Kubki smakowe dziecka rozwijają się teraz szczególnie dynamicznie, a mózg koduje nowe doznania dotyczące tego zmysłu. Półroczny maluch nie ma już odruchu wypychania pokarmu językiem, co było mu potrzebne przy ssaniu i stopniowo uczy się radzić sobie z zagęszczoną konsystencją posiłków. Brzdąc błyskawicznie rośnie i się rozwija, dlatego zaczyna potrzebować więcej substancji odżywczych niż może mu dostarczyć samo mleko. Pora zatem na rozszerzenie jadłospisu malca! Ale trzeba to robić we właściwy sposób.

To właśnie teraz, w pierwszym okresie życia malucha kształtują się jego nawyki żywieniowe i upodobanie do pewnych smaków. Warto więc zadbać o to, by dziecko polubiło warzywa i owoce, a słodyczy jadło jak najmniej. Jeżeli dotąd karmiłaś niemowlę mieszanką, możesz zacząć dawać mu pokarmy inne niż mleko już po 4. miesiącu, a gdy piersią - po 6.

Co podać dziecku na początek? Niech twoim przewodnikiem będzie kalendarz żywienia niemowląt. Zgodnie z zasadami tam przedstawionymi jako pierwszą można podać dziecku papkę. Na początku najlepiej przygotować ją z marchewki, a później z ziemniaka, dyni lub brokułu. Na pierwszy posiłek nadaje się też przetarte jabłuszko. Lepiej jednak wprowadzić je dopiero po warzywach.

Gdy smyk najpierw pozna smak słodkich owoców, może nie mieć ochoty na nieco wytrawne jarzyny. Przygotuj się na to, że pierwsze próby degustacji przez malca nowych potraw mogą skończyć się niepowodzeniem. Szkrab musi bowiem nauczyć się trudnej sztuki przesuwania jedzenia w głąb jamy ustnej i połykania go. Język malucha wykonuje wtedy odmienne ruchy niż podczas ssania piersi

Pokarm o innej niż płynna konsystencji oblepia jamę ustną, więc doznania smakowe są silniejsze. Jest to dla dziecka zupełnie nowe doświadczenie, które nie zawsze mu się podoba.

Dietetyk radzi

● Nowe pokarmy podawaj maluchowi łyżeczką. Zbierając pokarm językiem, malec będzie ćwiczył mięśnie okolicy ust. dzięki czemu później poradzi sobie z samodzielnym jedzeniem.

● Zacznij od 2-3 łyżeczek nowej potrawy (podaj je smykowi tuż po karmieniu mlekiem). Następnie odczekaj 3-4 dni, obserwując dziecko. Gdy nie zauważysz niepokojących objawów (np. wysypki), możesz podać brzdącowi kolejny produkt.

● Jeśli maluch nie akceptuje nowych smaków, nie zniechęcaj się, tylko odczekaj kilka dni i spróbuj znowu. Czasem trzeba podać dziecku nowy składnik nawet 10 razy, żeby wreszcie się do niego przekonało!

● Pamiętaj, że zbyt długie jedzenie papek przyczynia się do tzw. leniwej pracy żuchwy oraz języka i może prowadzić do powstania u malca wad zgryzu.

Gdy więc zauważysz, że smyk już dobrze sobie radzi z połykaniem gładkich papek, zaproponuj mu potrawy z miękkimi grudkami (ok. 7.-8. miesiąca). Od 11. miesiąca możesz już podać dziecku rozgniecione widelcem kawałki ugotowanych warzyw.

12-18 miesięcy

Maluch na tym etapie rozwoju pragnie jeść tak samo, jak rodzice. Dlatego pozwól mu na samodzielność - będzie to dla niego wielka frajda. Brzdąc będzie mógł doskonalić tzw. chwyt szczypcowy: używając palca wskazującego oraz kciuka, podnosić jedzenie z talerza i wkładać je do buzi. Nauczy się również używania łyżki, co jest nie lada wyczynem. Doceniaj każdy postęp maluszka w trudnej sztuce samodzielnego jedzenia. Dziecko chwalone uczy się szybciej. Poza tym, gdy posiłki będą kojarzyć się malcowi z miłymi odczuciami, smyk chętniej spróbuje nowych smaków.

Dietetyk radzi

● Półtorarocznego brzdąca możesz już zacząć angażować w przygotowywanie posiłków (niech np. próbuje mieszać składniki rączkami lub łyżką). Malec chętniej spróbuje potrawy, którą sam "gotował".

● Trenuj zmysł smaku dziecka, podając mu pokarmy o różnej temperaturze. Możesz przy tym mówić smykowi, że np. herbatka jest ciepła, a lody zimne. Niech maluch sam określi, co czuje, jedząc daną potrawę (np. rzodkiewka trochę "szczypie", jabłko chrupie, a banan powoli rozpuszcza się w ustach).

18 miesięcy i więcej

W tym okresie gust kulinarny smyka przejawia się z niezwykłą intensywnością. Maluch może np. odmówić nagle zjedzenia obiadu, co wcale nie świadczy o tym, że nie jest głodny. Pierwszy bunt (także w dziedzinie jedzenia) to przejaw niezależności i tworzenia się osobowości dziecka. Może być więc ono bardziej wymagające niż kiedykolwiek. Będzie chciało jeść np. tylko to, na co ma ochotę, np. makaron czy parówki na śniadanie, obiad i kolację. Jednak równie dobrze może też odmówić zjedzenia dotychczas lubianej potrawy.]

Dietetyk radzi

● Nie zmuszaj dziecka do jedzenia, ale też nie ulegaj jego zachciankom. Jeżeli np. odmawia zjedzenia obiadu, nie dawaj mu żelków czy chrupek. W ten sposób rozregulujesz apetyt smyka.

● Jeśli mały buntownik sam nie wie, na co ma ochotę, daj mu do wyboru dwie potrawy. Poczuje się dowartościowany, że mógł podjąć decyzję i będzie chciał ci udowodnić, że była właściwa.

● Postaraj się choć jeden posiłek dziennie zjeść razem z maluchem. Pomożesz mu przełamać niechęć do nowych dań, jeśli będziesz je jadła wraz z nim.

Daj dziecku wolny wybór!

Jeśli widzisz, że brzdąc ma ochotę spróbować czegoś, za czym ty nie przepadasz, pozwól mu na to. Nawet jeśli sama nie lubisz np. brukselki, nie znaczy to, że nie zasmakuje ona twojemu malcowi. Musisz mu tylko dać szansę to odkryć.

Podawaj malcowi posiłki w atrakcyjny sposób. Rozłóż ładną serwetkę, udekoruj danie malucha... Dzięki temu nie tylko zachęcisz go do próbowania nowych potraw, ale też rozwiniesz jego zmysł estetyczny.

Pamiętaj o tym

1. Nawet jeśli potrawa maluszka wydaje ci się mdła, nie doprawiaj jej. Gdy brzdąc przyzwyczai się do "poprawionego" smaku, w przyszłości może w nadmiarze stosować sól i cukier, co odbije się negatywnie na jego zdrowiu.

2. Nie podawaj naraz kilku potraw o podobnym smaku. Malec może mieć trudności z ich rozróżnieniem. Nadmiar jednego smaku może mu zaszkodzić, np. kwaśne potrawy wywołują zgagę.

3. Urozmaicaj posiłki dziecka. Jeśli jadłospis brzdąca będzie różnorodny, są większe szanse, że malec otrzyma wszystkie potrzebne mu składniki odżywcze.

Podawaj malcowi posiłki w atrakcyjny sposób. Rozłóż ładną serwetkę, udekoruj danie malucha... Dzięki temu nie tylko zachęcisz go do próbowania nowych potraw, ale też rozwiniesz jego zmysł estetyczny.

1000 pierwszych dni dla zdrowia...

...to kampania informacyjna zainicjowana przez Fundację Nutricia na temat odżywiania dzieci do 3. roku życia. Do programu włączyło się kilkanaście organizacji pozarządowych i instytucji publicznych (m.in. Polskie Towarzystwo Pediatryczne, Polskie Towarzystwo Dietetyki, Instytut Pomnik Centrum Zdrowia Dziecka, Instytut Matki i Dziecka).

Współpracujący z nimi eksperci prowadzą spotkania i warsztaty edukacyjne dla rodziców małych dzieci przy współpracy z lokalnymi organizacjami samorządowymi, przychodniami oraz żłobkami. Informacje na temat aktualnie planowanych kampanii oraz akcji, a także wiele cennych porad specjalistów dotyczących żywienia maluchów znajdziecie na stronie: www.1000dni.pl.

Gdy po raz pierwszy podajesz dziecku nową potrawę, niech brzdąc będzie wypoczęty i w dobrym humorze. Dzięki temu zapamięta degustację jako miłe doświadczenie.


Konsultacja: dr inż. Anna Stolarczyk, dietetyk z Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Tekst: Blanka Wolniewicz

Dowiedz się więcej na temat: rozszerzanie diety | rorszerzanie diety dziecka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje