Reklama

Reklama

Anna Lewandowska w mocnym wpisie o depresji: "Chciałabym was zachęcić'"

Anna Lewandowska znana jest z tego, że chętnie angażuje się w różne akcje charytatywne. Żona Roberta Lewandowskiego wspiera finansowo ciężko chore dzieci, domy dla samotnych kobiet i matek z dziećmi, a przez cały grudzień organizowała na swoim Instagramie akcję #charity. W ostatni dzień 2021 roku postanowiła zwrócić uwagę opinii publicznej na zjawisko depresji.

Anna Lewandowska przez cały grudzień prowadziła na swoim Instagramie piątkową akcję charytatywną. W każdy piątek publikowała post poświęcony jednej z organizacji charytatywnych, które wspiera i namawiała obserwatorów do przyłączenia się do pomocy. Ten piątek postanowiła poświęcić zjawisku depresji. 

Z badań wynika, że na depresję może cierpieć już grubo ponad 1,5 miliona Polaków. Choroba ta dotyka coraz częściej osoby aktywne zawodowo, odnoszące sukcesy i sprawiające wrażenie szczęśliwych. To jednak tylko pozory - szybkie tempo życia, zaburzenie proporcji między pracą a wypoczynkiem, stres związany z przedłużającą się pandemią i niepewność jutra sprawiają, że na depresję zapada coraz więcej osób i często nie wiedzą one nawet, że chorują. Niestety, w gronie tym jest coraz więcej ludzi młodych, nastolatków, a nawet dzieci! 

O depresji mówi się coraz głośniej, a do apeli lekarzy przyłączają się również gwiazdy. Depresja dotyka zresztą także osoby publiczne - cierpią na nią takie gwiazdy jak Adele, Emma Stone czy Meghan Markle, a w Polsce np. Danuta Stenka, Kasia Kowalska czy Dawid Podsiadło. 

Anna Lewandowska opublikowała ważny post o depresji: "Chciałabym was zainspirować"

Reklama

Nad problemem depresji postanowiła pochylić się Anna Lewandowska i opublikowała na Instagramie ważny post:

- Dziś ostatni grudniowy piątek #charity, chociaż zastanawiam się czy nie przedłużyć tej akcji, biorąc pod uwagę Wasze niezwykłe zaangażowanie. Większość z nas hucznie świętować będzie dzisiaj Nowy Rok - w akompaniamencie głośnej muzyki, krzyków, śmiechów i wspólnej zabawy... 

Okres świąteczno-noworoczny to jednak czas, który u wielu osób zaostrza poczucie przygnębienia i stany depresyjne. To zjawisko dotyka też niestety coraz więcej dzieci i nastolatków. Dlatego dzisiaj chciałabym Was zachęcić do wspierania projektu USŁYSZEĆ NA CZAS. W Polsce każdego dnia jedno dziecko popełnia samobójstwo. Bardzo często wystarczy po prostu zdążyć odebrać telefon… Tym właśnie zajmuje się Tomasz Zieliński z Usłyszeć na Czas. Odbiera telefon, rozmawia, słucha. Ratuje.

Na stronie patronite zbierane są właśnie środki na powstanie i utrzymanie ośrodka o tej samej nazwie. Ma to być miejsce, do którego młodzi będą mogli przyjechać i pobyć w nim tyle, ile potrzeba, by poczuli, że są ważni, a ich głos jest słyszany. Na stories wrzucę Wam link do tej zbiórki.

Mówię o tym, bo to inicjatywa, którą warto wspierać, ale nie tylko dlatego.

Chciałabym Was zainspirować, byśmy też rozejrzeli się wszyscy dookoła i odpowiedzieli sobie na pytanie, czy ktoś bliski nie potrzebuje, by go po prostu usłyszeć i wysłuchać... to często najważniejsze co możemy dla nich zrobić.

W Nowym Roku życzę nam byśmy wszyscy czyli się ważni i słyszani - napisała na Instagramie. 

***
Zobacz również:

Anna Lewandowska w Dubaju: Ekspertka uznała, że wygląda jakby "szła na wesele"

Sylwester z Polsatem: Paweł Domagała odda cały dochód z koncertu

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje