Reklama

Reklama

Kim Kardashian wyjawiła, ile jej ciało zawiera tkanki tłuszczowej. Polał się hejt

Najnowsze posty Kim Kardashian na Instagramie wprawiły fanów w oszołomienie. Tym razem nie było ono wywołane pikantnymi zdjęciami gwiazdy, które często publikuje, a treścią jednego z wpisów. Kim Kardashian pokazała online wyniki dotyczące procentowej zawartości tkanki tłuszczowej, co wyzwoliło falę negatywnych komentarzy.

Kim Kardashian przesadziła? Polał się hejt!

Gwiazda "Z kamerą u Kardashianów" wywołała oburzenie, kiedy w ostatnim wywiadzie otworzyła się na temat swoich dalszych wysiłków na rzecz utraty wagi, po ujawnieniu, że straciła 16 funtów przed galą Met.

 Teraz Kim Kardashian wywołała prawdziwą burzę, publikując w swoich mediach społecznościowych wyniki testu na procent tkanki tłuszczowej w swoim ciele.  

"Rok temu mój procent tkanki tłuszczowej wynosił 25%, a teraz 18,8%" - powiedziała dumna z siebie Kim Kardashian.

Jednak fani Kim Kardashian nie byli już pod wrażeniem jej osiągnięć i zastanawiali się, dlaczego Kim miałaby udostępniać takie prywatne informacje zdrowotne, jeżeli może to wpłynąć niekorzystnie na niektóre jej fanki z zaburzeniami odżywiania. 

Reklama

"To jest obrzydliwe. Dlaczego to ma znaczenie?!", "Kim, nikogo nie obchodzą Twoje kości" - komentowali internauci. 

"To jest toksyczne dla mnie", powiedział jeden z fanów w mediach społecznościowych. "To wystarczyło, abym przestał Cię obserwować" - wtórował mu drugi. 

Kim zawsze otwarcie mówiła o swoim dążeniu do wiecznej młodości, a wcześniej pojawiła się na pierwszych stronach gazet, kiedy wyznała, że prawdopodobnie zje fekalia, jeśli w jakiś sposób doprowadzi to ją do odmłodzenia. 

Takie słowa wywołały ogromne oburzenie, a postawa Kim Kardashian została przez szerokie grono osób uznana za wysoce szkodliwą społecznie. 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Kim Kardashian | odchudzanie | fatshaming

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama