Reklama

Reklama

Książę Andrzej odpowie za napaść seksualną. Nie może liczyć na pomoc matki

Książę Andrzej, syn królowej Elżbiety II będzie odpowiadać przed sądem za napaść seksualną, do której – według zeznań poszkodowanej kobiety – miało dojść, gdy ta miała 17 lat. Przedstawiciele księcia Andrzeja ubiegali się o oddalenie powództwa przeciwko niemu. Sąd federalny w Nowym Jorku odrzucił jednak te starania.

Książę Andrzej został oskarżony o wykorzystanie seksualne nieletniej. Do zdarzenia miało dojść w rezydencji należącej do amerykańskiego miliardera i finansisty Jeffreya Epsteina. Virginia Giuffre miała wówczas jedynie 17 lat.

Ofiara twierdzi, że została podstępnie zwabiona do rezydencji miliardera. Nieżyjący już bogacz miał oferować towarzystwo kobiet (w tym Giuffre) swoim wpływowym znajomym — między innymi księciu Andrzejowi. Amerykanka domaga się odszkodowania, które może wynieść miliony dolarów.

Książę Andrzej zaprzecza zarzutom. Syn królowej Elżbiety II stanie przed sądem

Książę Andrzej stanowczo zaprzecza zarzutom wysuwanym przez kobietę i twierdzi, że nie ma nic wspólnego ze sprawą. Niedawno media ujawniły, że przed samobójczą śmiercią Jeffreya Epsteina (milioner popełnił samobójstwo w 2019 roku w więzieniu) Amerykanka zawarła porozumienie z miliarderem.

Reklama

Virginia Giuffre miała otrzymać 500 tysięcy dolarów w ramach ugody. Zapis zawarty w dokumencie miał też zwalniać z roszczeń "każdą inną osobę lub podmiot, który mógłby zostać uznany za potencjalnego pozwanego". Była to szansa na oddalenie powództwa przeciwko księciu Andrzejowi. Sąd federalny w Nowym Jorku odrzucił jednak wniosek prawników arystokraty.

Chociaż możliwe jest zawarcie ugody pozasądowej, nie wiadomo czy zostały podjęte jakiekolwiek działania w tym kierunku. Media spekulują, że odszkodowanie dla Giuffre w zamian za wycofanie pozwu wyniosłoby horrendalne kwoty. Nie wiadomo, czy książę Andrzej byłby w stanie zdecydować się na to rozwiązanie.

Książę Andrzej szuka pieniędzy. Rodzina odmawia pomocy

Jak donosi dziennik "Daily Mirror" książę Andrzej boryka się z problemami finansowymi. Arystokrata usiłuje sprzedać domek w Szwajcarii, by dzięki temu mieć pieniądze na prawników. Rosnące koszty batalii sprawiają, że książę ma nóż na gardle. Na pomoc matki — królowej Elżbiety II — podobno nie może liczyć.

"Daily Mirror", opierając się na informacjach przekazanych od informatorów z bliskiego otoczenia rodziny królweskiej, ujawnia, że królowa odsunęła się od księcia Andrzeja. Nie zamierza w żaden sposób go chronić ani wspierać. Dziennik dodaje,  że Elżbieta II nie bierze pod uwagę także wzięcia na siebie kosztów procesu lub ugody pozasądowej.

Podobną postawę w stosunku do oskarżonego o napaść seksualną księcia Andrzeja mieli przybrać także następny tronu — książę Karol oraz jego najstarszy syn, książę William. Członkowie rodziny królewskiej są bowiem zdania, że książę Andrzej musi sam poradzić sobie z problemami, a jeśli wymiar sprawiedliwości uzna go za winnego zarzucanych mu czynów — odpowiedzieć za błędy sprzed dekady. 

***
Przeczytaj również: 

Wielka Brytania: Książę Andrzej pilnie szuka pieniędzy. Musi pokryć koszty prawne

Księżna Kate świętuje 40. urodziny. Ma powody do radości!

Elżbieta II miała odstawić alkohol. Nie zrobiła tego!

Zobacz również: 


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje