Reklama

Reklama

Sylwia Bomba opublikowała nagranie płaczącego dziecka. Fani nie mają dla niej litości

Sylwia Bomba nie ma oporów przed tym, aby pokazywać swoje życie prywatne w sieci. Ostatnio na instagramowym profilu celebrytki pojawiło się nagranie, które wzbudziło oburzenie wśród sporej części jej obserwatorów. Chodzi o płaczącą córkę.

Sylwia Bomba - znana głównie dzięki programowi "Googlebox" emitowanego przez stację TTV, zyskuje coraz większą sympatię internautów. Celebrytka regularnie publikuje posty oraz relacje na Instagramie, dzięki czemu na bieżąco wiemy co u niej słychać. Obserwuje ją tam już 811 tys. fanów, a kolejnych ciągle przybywa. Kadry z codziennego życia, wyjątkowe sesje fotograficzne oraz uwiecznione na zdjęciach i nagraniach chwile spędzone z córką przyciągają na jej profil jak magnes. Bomba nie jest już tylko osobowością telewizyjną ale i influencerką o imponujących zasięgach.

Reklama

Sylwia Bomba w ogniu krytyki. Fanom nie spodobało się nagranie na Instagramie

Jak możemy zaobserwować na Instagramie, Sylwia Bomba obecnie skupia się głównie na wychowaniu 4 letniej córki, której ojcem jest zmarły przed kilkoma miesiącami Jacek Ochman. Tosia jest dla mamy oczkiem w głowie, razem spędzają każdą chwilę, podróżują i wydaje się, że są naprawdę szczęśliwe. Fani zazwyczaj z wielkim podziwem i zachwytem wypowiadają się w komentarzach na temat relacji Bomby z córką. Teraz jednak spora część internatów skrytykowała gwiazdę za ostatni post. Celebrytka opublikowała bowiem nagranie, na którym jej pociecha płacze podczas posiłku.

Widok płaczącej dziewczynki z powodu utraty kęsa ulubionego przysmaku zbudził skrajne emocje wśród użytkowników Instagrama. Jednych rozbawił, innych wręcz zszokował. Internauci w komentarzach pisali, że udostępnianie takich nagrać w sieci jest nie na miejscu. Ich zdaniem celebrytka narusza w ten sposób prywatność swojego dziecka.

Sylwia Bomba nie zostawiła tych uwag bez komentarza. W odpowiedzi napisała, że jej zdaniem nagranie to jest zupełnie w porządku i nie ma sobie nic do zarzucenia.

A jak Wy uważacie?

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Sylwia Bomba

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy