Reklama

Reklama

Transpłciowość w kinie: Eddie Redmayne żałuje roli transpłciowej kobiety

Znany aktor wyjawił w wywiadzie, że drugi raz nie podjąłby się roli transpłciowej kobiety, którą zagrał w filmie "Dziewczyna z portretu". Dlaczego Eddie Redmayne żałuje zagrania takiej postaci? Przyglądamy się także dyskusji, jak można podchodzić do tematu transpłciowości w kinie we właściwy sposób.

Eddie Redmayne udzielił wywiadu, w którym wyznał, że żałuje, iż zagrał transpłciową kobietę w "Dziewczynie z portretu". Film z 2015 roku opowiada o malarce Lili Elbe - jednej z pierwszych osób, które przeszły operacyjną korektę płci. Za tę rolę aktor był nominowany do Oscara.

Transpłciowość w kinie: Dlaczego Eddie Redmayne żałuje tej roli?

Czy aktor uważa za błąd to, że wcielił się w rolę osoby LGBTQ i teraz jest kojarzony ze społecznością? Nic z tych rzeczy! Wręcz przeciwnie - Eddie Redmayne odniósł się do zarzutów, które od dawna w kontekście jego roli się pojawiały. 

Chodzi o debatę na temat tego, czy aktorzy i aktorki cispłciowe (takie, których tożsamość płciowa jest zgodna z płcią przypisaną przy narodzinach) powinny odgrywać role postaci transpłciowych. Eddie Redmayne przyznał szczerze:

Transpłciowość w kinie: Kto powinien grać takie role?

Reklama

Osoby transpłciowe przez lata były niewidoczne w przestrzeni publicznej. Artyści i artystki przyznają, że wiele uprzedzeń wynika z faktu, iż transpłciowość nie jest odpowiednio i zgodnie z rzeczywistością pokazywana w kulturze, szczególnie tej masowej. Najlepszym przykładem jest tutaj właśnie kino.

Ciekawym źródłem informacji na temat transpłciowości w kinie jest film dokumentalny "Disclosure" ("Ujawnienie"), dostępny na Nefliksie. Transpłciowe aktorki i aktorzy opowiadają w nim o swoich doświadczeniach w branży filmowej, jak również poruszają kwestię grania postaci transpłciowych przez osoby cispłciowe.

Transpłciowość w kinie: Jak można podchodzić do tego tematu?

Oczywiście, niektórzy powiedzą, że na tym właśnie polega aktorstwo, aby wcielać się w kogoś, kim nie jesteśmy. Jednak w przypadku osób transpłciowych kwestia ta jest trochę bardziej skomplikowana - jedną z form ich dyskryminacji jest negowanie ich tożsamości, mówienie, że są jedynie w przebraniu. 

Pokazując na ekranach kin dokładnie ten proces - mężczyznę "przebiarającego się" za kobietę i na odwrót, twórcy jeszcze bardziej pogłębiają ten niezwykle krzywdzący stereotyp. Innym przykładem jest film "Nie czas na łzy" z 1999 roku, gdzie z kolei Hilary Swank, cispłciowa aktorka, wcielała się w rolę transpłciowego chłopaka.

Podsumowując, choć aktorstwo polega owszem na wcielaniu się w role, to transpłciowość jest szczególnym przypadkiem, który na ekranach kin powinien być traktowany z dużą wrażliwością. Wielu ekspertów, w tym przede wszystkim same zainteresowane osoby, twierdzi, że najlepiej, aby role postaci transpłciowych grały aktorki i aktorzy transpłciowi, którzy jak nikt inny potrzebują swojej przestrzeni i oddania im głosu.


Zobacz także:

Halle Berry chciała zagrać osobę transpłciową. Dlaczego musiała przeprosić?

Ellen Page: Jestem osobą transpłciową

Biologia nie jest binarna. Co definiuje naszą płeć? 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Eddie Redmayne | transpłciowość | Dziewczyna z portretu

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy