Reklama

Reklama

Czy wychodząc z pomieszczenia zawsze trzeba gasić światło?

Gaszenie światła i zakręcanie wody są najprostszymi sposobami na obniżenie rachunków. Czy jednak oświetlenie należy wyłączać nawet wtedy, gdy opuszczamy pomieszczenia na kilka sekund? Dla niektórych odpowiedź może być zaskakująca.

 "Światło"!, "Światło zgaś"!, "A dla kogo tam się świeci"?! - wielu z nas pamięta z dzieciństwa tego rodzaju napomnienia. Rodzice, dziadkowie i nauczyciele od najmłodszych lat wpajają swoim podopiecznym, by gasili światło, kiedy tylko przestają korzystać z danego pomieszczenia. Tego rodzaju nawyk jest przecież prostym sposobem nie tylko na obniżenie energii, ale również zadbanie o kondycję planety.

Zobacz również: Nie każdy wie o tej funkcji pokrętła w kaloryferze. Co oznacza?

Reklama

Czy warto gasić światło, gdy wychodzimy z pomieszczenia na kilka sekund?

Czy jednak od tej prostej zasady istnieją odstępstwa? Czy naprawdę należy gasić światło zawsze, gdy wychodzimy z kuchni, pokoju, czy łazienki? Co z sytuacjami, w których np. wychodzimy po herbatę, ładowarkę do telefonu czy przekąskę i opuszczamy dane pomieszczenie tylko na kilka sekund?

Popularny mit głosi, że nie warto gasić światła, jeśli wychodzimy z pomieszczenia na krócej niż pięć minut. Zgodnie z tą teorią ilość energii zużywanej na ponowne zaświecenie żarówki jest większa niż ta, którą oszczędzilibyśmy na jej wyłączeniu. Jest to jednak - jak już zostało powiedziane - mit.

Jak to mit i on zawiera w sobie odrobinę prawdy - rzeczywiście, żarówki zaraz po włączeniu potrzebują się "rozgrzać". Wtedy pobierają więcej energii niż świecąc światłem ciągłym. Ten zwiększony pobór trwa jednak zaledwie kilka sekund.

Zobacz również: Przygotuj folię i tekturę. Efekt poczujesz chwilę po odkręceniu kaloryfera

Obszerne wyjaśnienie można znaleźć na stronie Tauron.pl "Częste włączanie i wyłączanie powoduje większy pobór prądu i powinniśmy tego unikać. Warto jednak zwrócić uwagę przez jaki czas od włączenia, ten pobór prądu jest większy. Zależy to oczywiście od rodzaju żarówki, ale zazwyczaj wynosi on tylko kilka sekund. Ten czas jest najdłuższy w przypadku świetlówek i sięga pół minuty" - tłumaczą eksperci, podając proste przykłady: Jeśli wychodzimy z kuchni tylko po to, by wziąć z pokoju talerz - nie gaśmy światła. Gdy jednak wychodzimy na dłużej, czyli na kilkadziesiąt sekund lub więcej - gaśmy światło. 

Efekty stosowania się do tej zasady odczujemy we własnym portfelu. 

Zobacz również: Zmiany w abonamencie RTV 2023. Chcesz "obejść" podwyżki? Oto sposób

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: rachunki za prąd | oszczędzanie prądu | żarówki | oświetlenie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy