Reklama

Rarytas Anny Jagiellonki. Królewska kasza na współczesnych stołach

Do dzisiaj powtarza się historię, że to dzięki Bonie Sforzy, żonie polskiego króla Zygmunta I Starego, do Polski przywędrowała tzw. włoszczyzna. Pod pojęciem tym kryją się doskonale wszystkim znane m.in. seler, marchew oraz por. Prawdziwą smakoszką była także córka pary królewskiej, Anna Jagiellonka. To właśnie ona z chęcią zajadała się kaszą krakowską. Z czego powstaje składnik i dlaczego warto pamiętać o nim w diecie? Sprawdź teraz.

Odżywcza kasza z Krakowa

Ludzkość zamieszkująca Ziemię już od czasów paleolitów zajadała się kaszą, która stanowiła podstawę codziennej diety i pomagała przetrwać każdy kolejny dzień. Rozdrobnione i podawane z omastą ziarna zbóż stanowiły także przysmak staropolskich stołów. Szczególnie zasmakowano w produkowanej w Radomsku niepalonej gryce. Produkt popularność zyskał pod nazwą kasza krakowska, gdyż stał się przysmakiem Anny Jagiellonki, córki Zygmunta I Starego. Jeszcze na początku XX wieku zajadało się nią wiele osób, jednak z czasem została wyparta przez makarony, ryż oraz ziemniaki.

Reklama

Współcześnie jej zalety doceniają przede wszystkim dietetycy, zwracając uwagę na sporą zawartość błonnika pokarmowego, który chroni przed zaparciami, ułatwia trawienie i zaspokaja głód na długie godziny. Skrobia obecna w kaszy krakowskiej częściową przyjmuje postać oporną, która nie rozkłada się w przewodzie pokarmowym. Z tego względu ziarna gryki mają o wiele niższy indeks glikemiczny niż wyroby na bazie innych zbóż.

Kasza z niepalonej gryki dostarcza organizmowi witamin z grupy B, zwłaszcza B1, B2 oraz B6. To właśnie te składniki regulują funkcjonowanie układu nerwowego, mięśni oraz serca. Ich niedobór wpływa na pogorszenie się wzroku czy osłabienie odporności. Specjaliści ds. żywienia wskazują, że produkt obfituje w wapń, fosfor, magnez, miedź, jod czy żelazo. Nie zawiera glutenu, przez co jest całkowicie bezpieczny dla osób z nietolerancją lub nadwrażliwością na ten składnik.

Sprawdź: Najlepiej smakuje domowy. Zrób makowiec z przepisu Ewy Wachowicz

Kasza krakowska - potencjał kulinarny

Zaletą tego rodzaju kaszy jest niezwykle delikatny smak oraz ledwie wyczuwalny aromat. Składnik doskonale nada się do urozmaicenia nieco monotonnego codziennego jadłospisu. Warto pamiętać, by nie gotować kaszy krakowskiej zbyt długo, gdyż potrafi całkowicie się rozgotować już po 20 minutach. Odpowiednio przyrządzona smakowicie komponuje się z daniami mięsnymi, m.in. kotletami czy gulaszami.

Może stanowić także samodzielną przekąskę - poleca się wtedy wymieszanie jej z rozpuszczonym masłem oraz posiekanym koperkiem. Potencjał kaszy krakowskiej wykorzystamy w licznych zupach oraz jako uzupełnienie farszu gołąbków, krokietów, pasztecików, a nawet pierogów. Osoby niejedzące mięsa mogą wykorzystać kaszę krakowską do przygotowania odżywczych past kanapkowych.

Sprawdź: Gołąbki warstwowe. Propozycja na obiad dla tych, którzy lubią mięso mielone

Deser Anny Jagiellonki

Wielką smakoszką kaszy krakowskiej była żona Stefana Batorego. Anna Jagiellonka zażyczyła sobie, by sprowadzać na dwór w Mazowszu składnik prosto z Krakowa. Kucharze przyrządzali smakołyk zarówno na wytrawnie, jak i w formie deseru. Królewskim przysmakiem okazała się kasza krakowska zapiekana z rodzynkami, podawana z konfiturą wiśniową lub polana sokiem z wiśni.

Składniki:

  • 1 szklanka kaszy krakowskiej,
  • 5 jajek,
  • ½ litra mleka,
  • 6 dag masła,
  • ½ laski wanilii,
  • 15 dag cukru,
  • starta skórka z cytryny,
  • 10 dag rodzynek,
  • szczypta soli,
  • konfitura wiśniowa.

Przygotowanie:

  1. Kaszę wsypujemy do miski, dodajemy jajko i mieszamy. Składniki pozostawiamy do wysuszenia, a następnie rozcieramy w palcach.
  2. Tak przygotowaną kaszę przekładamy do garnka, zalewamy mlekiem, dodajemy masło oraz przeciętą wanilię i doprowadzamy do wrzenia.
  3. Gdy kasza zacznie gęstnieć, ściągamy ją z palnika, przenosimy do naczynia żaroodpornego i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 st. C na 45 minut.
  4. W międzyczasie oddzielamy cztery żółtka od białek. Do żółtek dodajemy cukier i ubijamy na bardzo jasną i puszystą pianę. Do białek dodajemy szczyptę soli i ubijamy na sztywno.
  5. Upieczoną kaszę wyciągamy z piekarnika, pozbywamy się wanilii, a następnie mieszamy z ubitymi żółtkami, białkami, rodzynkami i skórką cytrynową.
  6. Ponownie wstawiamy deser do wcześniej nagrzanego piekarnika i zapiekamy całość jeszcze przez 35-40 minut. Smakołyk podajemy z konfiturą wiśniową. Smacznego!

Sprawdź również:

Szare poranki

Ciasto Krakowskie Przedmieście

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: kasza gryczana
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy