Sharenting? Świadomy = bezpieczny

Słowo „sharenting” pochodzi z połączenia dwóch angielskich słów: „parenting” oznaczającego rodzicielstwo i „sharing” oznaczającego czynność rozpowszechniania, dzielenia się, udostępniania. Sharenting odnosi się do nadmiernego dzielenia się przez rodziców szczegółowymi informacjami na temat ich dzieci w internecie – zdjęciami, filmikami, historiami z ich życia itp. Takie zachowanie rodziców może poważnie zaszkodzić ich dzieciom.

Drogi Rodzicu! Twojej córce i twojemu synowi, tak jak każdej osobie, przysługuje prawo do ochrony wizerunku na podstawie przepisów - Kodeksu cywilnego, Ustawie o ochronie danych osobowych, Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. W przypadku dziecka wizerunek jest dodatkowo chroniony poprzez zapisy w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym oraz w Konwencji o Prawach Dziecka. Prywatność i wizerunek twojego dziecka jest chroniony prawem! Dlatego pamiętaj, że kiedy publikujesz zdjęcia dziecka, wbrew jego woli, łamiesz jego podstawowe prawa. To ty jesteś zobowiązany do dbania o jego prywatność!

Zanim udostępnisz zdjęcie własnego dziecka, zapytaj je, czy wyraża na to zgodę. Jeśli nie możesz uzyskać świadomej zgody na publikację, bo twoje dziecko z powodu wieku tego nie rozumie - nie publikuj, nie udostępniaj! Jeśli już koniecznie chcesz to robić i masz zgodę dziecka, przestrzegaj podstawowych zasad bezpiecznego dzielenia się informacjami na temat swojego dziecka w sieci.

1. Zastanów się, zanim opublikujesz zdjęcie lub film.

Z pewnością masz takie zdjęcia z dzieciństwa, których się po prostu wstydzisz. Czy udostępnianie takiej fotografii na tablicach ogłoszeniowych w twojej miejscowości to dobry pomysł? Zdecydowanie nie! Sam fakt zaistnienia takiej sytuacji wzbudziłoby u ciebie złość i poczucie krzywdy. Nierozważne opublikowanie zdjęcia dziecka w sieci może nieść ze sobą podobne skutki. Zastanów się trzy razy, zanim wrzucisz prywatne materiały do sieci.

Za każdym razem przed publikacją zadaj sobie następujące pytania: czy udostępnienie tego zdjęcia jest dobrym pomysłem? Dziś takie zdjęcie twojego dziecka może cię rozczulać lub bawić, ale czy na pewno będzie zabawne dla nastoletniej już pociechy? Jak zareagują na nie znajomi twojego dziecka, którzy wydobędą je z odmętów sieci po latach? Jak byś się czuła oglądając w internecie swoje zdjęcie w takiej sytuacji? Co może się stać z takim zdjęciem w sieci? I kto może chcieć je wykorzystać? Czy wyobrażasz sobie, że niewinna fotografia twojego dziecka może trafić do pedofila?

2. Zadbaj o prywatność na wszystkich swoich profilach społecznościowych.

Zasłaniasz okna przed innymi, aby zachować prywatną przestrzeń, sprawdzasz zabezpieczenia przed włamaniem do domu - zachowaj taką przezorność również w sieci. Wszystkie konta na profilach społecznościowych, na których chcesz udostępniać zdjęcia własnego dziecka krewnym i przyjaciołom przekształć na konta prywatne. Sprawdź także ustawienia profilu, aby przekonać się co mogą zobaczyć osoby, które cię szukają - nawet jeśli twoje konto jest prywatne.

3. Przyjmuj do grona twoich znajomych tylko te osoby, które znasz.

Nie masz pojęcia, kim naprawdę jest osoba, która wysłała ci zaproszenie do grona znajomych na portalu społecznościowym? Nie akceptuj go. Ludzie w sieci nie zawsze mówią prawdę. Jeśli używasz mediów społecznościowych do utrzymywania kontaktów z rodziną i przyjaciółmi rozważ utworzenie prywatnej grupy, gdzie będziesz udostępniać zdjęcia swojego dziecka. Zawsze jednak musisz liczyć się z tym, że informacje publikowane online mogą dostać się w niepowołane ręce.

4. Korzystaj z funkcji "ustawienia prywatności“.

Skoro nadal decydujesz się na to, że chcesz udostępniać zdjęcia własnego dziecka, zrób to z rozwagą. Dbaj o bezpieczną widoczność takich postów. Wykorzystaj w tym celu funkcję "Ustawienia prywatności“.

Udostępniane informacje na portalach społecznościowych są ustawione jako "publiczne“, co oznacza, że mogą zobaczyć je wszyscy. W przypadku zdjęć o intymnym charakterze należy zadbać o to, aby były widoczne tylko dla najbliższego kręgu znajomych. Utwórz album z kolekcją zdjęć i filmów z dzieckiem, gdzie to ty będziesz wybierać grono odbiorców.

5. Ogranicz ilość publikowanych danych o swoim dziecku pod zdjęciem i na zdjęciu.

Czy wrzucasz numer swojego konta bankowego i kod do niego zabezpieczający do sieci? Na pewno nie! To dlaczego podajesz datę urodzenia dziecka, miejsce jego pobytu? Czy masz świadomość, jak to może zostać wykorzystane? Nie podawaj zatem wrażliwych informacji, których ktoś może użyć przeciwko twojemu dziecku. To dotyczy każdej naszej aktywności w sieci. Naucz się odróżniać informacje, którymi możesz się dzielić od tych, których absolutnie nie powinni widzieć inni. Udostępnianie w sieci zdjęcia Twojej córki lub syna, szczególnie z telefonów komórkowych (typu smartfon), mogą również zawierać tzw. metadane dotyczące szczegółów lokalizacji oraz inne, pozwalające na identyfikację fotografowanego. Warto o tym pamiętać, zanim dodasz post w takim stylu.

6. Zastanów się, jak podpiszesz zdjęcie.

Złościsz się, gdy ktoś obraża twoje dziecko w szkole a czy ty zachowujesz się "OK“, gdy obśmiewasz własne dziecko w sieci? Twoje żartobliwe komentarze czy wręcz obrażanie dziecka nie jest na miejscu.

7. Zastanów się, czy cały świat chce być rzeczywiście informowany o tym, co zjadło twoje dziecko na śniadanie, na jakie zajęcia pozalekcyjne w czwartki chodzi, jakie sukcesy osiągnęło w szkole, jaką bluzkę w sklepie przed chwilą kupiło?

Oburzasz się, że pracodawca w każdej chwili może sprawdzić twoją służbową pocztę, że w służbowym samochodzie masz zainstalowanego GPS, który podaje dokładną lokalizację? Pomyśl, że sam swoim postępowaniem możesz doprowadzić do tego, że twoje dziecko będzie obserwowane przez tysiące osób, które komentować będą dokonania uwiecznione na zdjęciu lub filmie. Zastanów się:

- jak twoi znajomi mogą odbierać takie ciągłe, monotematyczne dzielenie się newsami z życia twojego dziecka?

- czy są tym zainteresowani, czy może znudzeni albo poirytowani?

Powszechnie i często publikowane fotografie gubią swój wyjątkowy charakter i przestają być interesujące dla znajomych, którzy mogą się wręcz czuć nimi znużeni.

8. Pod żadnym pozorem nie publikuj takich zdjęć dziecka, które jest nagie lub półnagie, w sytuacjach kompromitujących, narażających na krytykę czy ośmieszenie teraz, jak i w przyszłości.

Internet jest jak wielki katalog danych, z którego nic nie znika. Z takich zdjęć pożywkę mają pedofile oraz twórcy złośliwych memów. Miej na uwadze, że przez zdjęcia, które zostały opublikowane w internecie, za kilka lat twoje dziecko może stać się ofiarą cyberprzemocy.

dr Marta Majorczyk

SONDAŻ: Czy znasz te zagrożenia w sieci?

Literatura:

1) Błasiak A. (2018), Sharenting- współczesną formą rodzicielskiej narracji, Horyzonty Wychowania, 17 (42), s. 125‐134. DOI: 10.17399/HW.2018.174209

2) Brosch A. (2017), Sharenting- nowy wymiar rodzicielstwa? [w:] Świat Małego Dziecka. Przestrzeń instytucji, cyberprzestrzeń i  inne przestrzenie dzieciństwa, (red. Nauk), M. Klichowski, H. Krause-Sikorska, wyd. UAM, Poznań

3) Chrostowska B. (2018), Sharenting- skala i wielowymiarowość zjawiska (nierozważnego) ujawniania przez rodziców informacji o dzieciach w mediach społecznościowych, Problemy Wczesnej Edukacji 4 (43)

4) Fundacja Dzieci Niczyje (2013). Poradnik "Pomyśl, zanim wrzucisz". Pobrany z: http://za- nimwrzucisz.fdn.pl/

 

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje