Reklama

Reklama

Ślub i wesele

Ślub i chrzest jednego dnia? Za i przeciw

Na podwójną uroczystość nie decyduje się wiele par, a jednak z roku na rok coraz więcej. Zwłaszcza tych, dla których obie uroczystości wiążą się z potrzebą świętowania w gronie rodzin i przyjaciół, a dziecko pojawiło się na świecie przed zawarciem małżeństwa. Oto plusy i minusy takiego rozwiązania.

Na początek warto wiedzieć, że w Kościele katolickim nie ma przeciwwskazań dla takiego rozwiązania. Jeśli proboszcz danej parafii robi problemy, trzeba poszukać takiej, gdzie nie będzie to przeszkodą.

Ślub kościelny i chrzest to sakramenty - uroczystości o podłożu duchowym, więc trzeba uszanować i tradycję, i wymagania Kościoła. Jeśli rodzice nie mają ślubu kościelnego, a biorą cywilny, mogą ochrzcić dziecko nawet tego samego dnia, jeśli taka jest ich wola. Powinni przy tym zadbać, aby rodzice chrzestni byli osobami wierzącymi - na nich spoczywa "odpowiedzialność" za wychowanie dziecka w wierze katolickiej. Jeśli ślub i chrzest odbywają się w jednym terminie, świadkowie nie muszą, ale mogą być jednocześnie rodzicami chrzestnymi.

Reklama

Dlaczego tak

- Wiele par, które zdecydowały się na podwójną uroczystość zwraca uwagę na koszty - mówi Karolina Dokić-Pietuszko z portalu-katalogu ślubnego PlanujemyWesele. - Opłaty kościelne są do uzgodnienia w parafii, ale pozostałe się łączą: raz wynajmuje się salę, raz catering, raz fotografa i kamerzystę, raz zaprasza gości. To spora oszczędność - podkreśla. 

Inni podkreślają także naturalność takiego gestu: jeśli dziecko przyszło na świat przed ślubem, dlaczego planować te uroczystości osobno? W czasie mszy najpierw udzielany jest sakrament małżeństwa, później chrztu. W którym momencie - to do uzgodnienia z księdzem celebrującym uroczystość.

Dlaczego nie

Minusy są przede wszystkim natury towarzysko-emocjonalnej. Oraz logistycznej - jeśli rodzice tego samego dnia biorą ślub w urzędzie stanu cywilnego (bo nie mogą zawrzeć kościelnego), a chcą, by byli przy tym ich goście. Przemieszczenie się z jednej uroczystości na drugą, a następnie na przyjęcie może być dla wielu zbyt dużym wyzwaniem. Wiele par w takiej sytuacji decyduje się na ślub cywilny w obecności samych świadków, a zapraszają gości do kościoła na chrzest dziecka i na wesele po.

Minusem jest to, że nie zawsze dziecko dobrze znosi takie "odstawienie" od mamy - niekiedy po raz pierwszy na tak długo trafia pod opiekę niani i jest to dla niego stres. Podobnie stresujące są miejsca, których nie zna - dlatego należy zadbać, aby miało przy sobie ulubiony kocyk, zabawkę, a w pomieszczeniu za salą weselną - nawet lampkę ze swojego pokoju. Minusem jest też to, że rodzice myślami często są ze swoją pociechą, nie wszyscy potrafią dobrze się bawić, wciąż zaglądając do niani z pytaniem: czy wszystko ok?

A co z prezentami?

Warto uprzedzić wątpliwości gości, którzy mogą się wahać czy postarać się o dwa prezenty, czy wystarczy jeden? Z czym wypada przyjść? 

- Już w fazie zapraszania gości państwo młodzi powinni zaznaczyć, że spodziewają się jednego prezentu - podpowiada Karolina Dokić-Pietuszko. - Zwłaszcza jeśli zależy im na otrzymaniu "koperty". Łatwo to zaznaczyć, jeśli zaproszenie jest osobiste lub w formie filmiku. Niektórzy goście, co pokazuje praktyka, darują i kopertę i jakiś drobiazg dla dziecka, co jest zawsze bardzo miłe - dodaje.    

Zobacz również: 

Panna młoda w ciąży. Jak przygotować ślub idealny?

Ślub w rodzinie patchworkowej

 






    

 

 

 

 

 


Planujemywesele.pl
Dowiedz się więcej na temat: ślub | Chrzest

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy