Reklama

Reklama

Jedna z najokrutniejszych form przemocy w związku. Uważaj na te słowa!

Gaslighting ma miejsce, gdy czyjeś doświadczenia zostają wypaczone w celu przekonania tej osoby, że sama coś sobie ubzdurała. To forma manipulacji emocjami, która często ma miejsce w przemocowych związkach i może spowodować, że ofiara całkiem zatraci poczucie, co jest realne, a co nie, straci kontakt ze sobą samą. Gdy ludzie reagują defensywnie i mówią takie rzeczy jak: "Nie to miałem na myśli, ty źle to zrozumiałaś", albo: "To był tylko żart", w efekcie przekierowują poczucie winy na osobę, która czuje się skrzywdzona, i pozostawiają ją przekonaną, że to ona jest źródłem swoich negatywnych odczuć. Osoby poddane działaniu gaslightingu często zaczynają kwestionować własną rzeczywistość. Oto kilka przykładów.

Kłamstwo prosto w oczy

Powiedzmy, że widziałaś osobę, z którą randkujesz, jak całowała się w barze z kimś innym. Następnego ranka konfrontujecie się i ta osoba mówi, że przecież przez cały wieczór oglądała w domu telewizję i że "chyba oszalałaś". To właśnie forma manipulacji zwana gaslightingiem, przekonywanie cię, że problem znajduje się tylko w twojej głowie.

Zaprzeczanie

Ktoś coś do ciebie mówi, a gdy później się do tego odnosisz, zaprzecza, żeby kiedykolwiek coś takiego powiedział. Nie pozostawia co do tego najmniejszych wątpliwości, nie ma mowy, żeby po prostu zapomniał. "Nie. Nigdy tak nie mówiłem. Wymyśliłaś to sobie. Dlaczego miałbym tak do ciebie mówić?" Jeśli dotarłaś do punktu, w którym czujesz, że powinnaś nagrywać wasze rozmowy, uciekaj. Naprawdę. Jeśli ta osoba sprawia, że już w ogóle nie ufasz samej sobie, to jest bardziej niż prawdopodobne, że masz do czynienia z narcyzem. Zwiewaj, do cholery!

Reklama

Zobacz też: GRA, czyli rozmowa o tym, kiedy kobiety inicjują terapię w swoim związku

Negowanie doświadczeń

Powiedzmy, że czarnoskóry mężczyzna przywołuje wspomnienie tego, jak w wejściu do klubu nocnego został zatrzymany i przeszukany, choć nie zachowano się tak wobec żadnego z białych gości. Opowiada swojemu białemu przyjacielowi tę historię, a ten odwraca sytuację i mówi: "Nie wszystko ma podłoże rasistowskie, nie rozgrywaj tego tak. To pewnie przypadkowy wybór". To również forma gaslightingu, sprawianie, by rozmówca zastanawiał się, czy rzeczywiście to wszystko nie jest problemem tylko w jego głowie.

Nazywanie cię "szaloną"

Celem stosowania tego określenia jest takie zmanipulowanie cię, abyś tak bardzo zwątpiła w to, co prawdziwe, że uznasz za prawdziwą rzeczywistość rozmówcy. Takie osoby mogą również nazywać cię "szaloną" w rozmowach z innymi ludźmi, na wypadek gdybyś kiedykolwiek próbowała szukać u nich pomocy. W ten sposób budują w nich mocne przekonanie, że jesteś "psycholką" czy zbyt "szaloną", aby ci zaufać. Mają większe szanse na sprawne manipulowanie tobą, jeśli cię odizolują i sprawią, że nikt nie będzie ci wierzył. 

Gaslighting może też być taktyką napędzającą rasizm w skali globalnej. Dla przykładu, gdy czarnoskóre kobiety zabierają głos i mówią, jak są prześladowane, czy to w publicznych wiadomościach, czy w codziennym życiu, często są lekceważone (albo celowo przedstawiane) jako "kolejne agresywne czarnoskóre kobiety". Postrzegamy ich poruszenie jako "przesadną reakcję", lecz nigdy nie pytamy, skąd właściwie wziął się ich gniew - nie badamy jego korzeni, ponieważ prezentujące rasistowskie stereotypy media już nas nauczyły, abyśmy nie ufały, nie słuchały i nie wierzyły ciemnoskórym kobietom. W efekcie ich słuszny gniew i formy jego wyrażania są niesłusznie lekceważone (tę perspektywę zyskałam, poznając dzieło Rachel Ricketts). 

Tekst jest fragmentem książki Florence Given "Moje piękno, moja sprawa", która ukazała się nakładem Wydawnictwa ZNAK.

Czytaj też:

Psychoedukatorka wyjaśnia, czym jest toksyczna pozytywność i dlaczego nam zagraża

Pięć składowych, bez których związek nie ma szans przetrwać

materiały prasowe
Dowiedz się więcej na temat: gaslighting | przemoc w związku

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy