Reklama

Reklama

Dieta przy nadciśnieniu tętniczym

Najważniejszym elementem profilaktyki i leczenia każdej jednostki chorobowej jest właściwie dostosowany jadłospis. To, co zjadamy, staje się budulcem naszych komórek, warunkuje zdrowie i samopoczucie. Co jeść, a z czego zrezygnować, jeśli borykamy się z podwyższonym ciśnieniem tętniczym krwi?

Warto wdrożyć w życie pięć podstawowych zasad:

Reklama

1. Dbajmy o podaż potasu

Potas jest kluczowym pierwiastkiem w diecie osób borykających się z dysfunkcjami układu sercowo-naczyniowego. Obecny w codziennym jadłospisie pozwala obniżyć ciśnienie skurczowe o około 5 mmHg, a rozkurczowe o blisko 4 mmHg. Dodatkowo przyśpiesza wydalanie soli i zapobiega gromadzeniu wody w organizmie - sprzyja więc utrzymaniu właściwej masy ciała. Potas jest też niezbędny w profilaktyce udarów mózgu. Doskonałym jego źródłem są warzywa i owoce. Najwięcej potasu znajdziemy w pomidorach i ich przetworach, a także ziemniakach, ciemnozielonych warzywach liściastych, burakach i cytrusach.

Ogromnie istotną rolę dla prawidłowego ciśnienia tętniczego odgrywa witamina C. Jej niedobory (większość populacji wciąż się z nimi boryka) skutkują skurczem naczyń krwionośnych i wzrostem ciśnienia krwi. C znajdziemy niemal we wszystkich warzywach i owocach, prym wiodą: dzika róża, czarna porzeczka, warzywa kapustne i ciemnozielone warzywa liściaste.  

2. Uważnie dobierajmy tłuszcze

Jeden z podstawowych błędów dietetycznych to nieudolne próby wyeliminowania tłuszczów z jadłospisu. Jest to mało realne i w efekcie prowadzi do frustracji. Zamiast eliminacji postawmy na świadomy wybór: zrezygnujmy z tłuszczów zwierzęcych na rzecz roślinnych. Wyeliminujmy słoninę, smalec i masło -  mają negatywny wpływ na naczynia krwionośne, przyczyniają się do rozwoju miażdżycy i sprzyjają podwyższonemu ciśnieniu tętniczemu krwi. Zamiast nich włączmy na stałe do jadłospisu dobrej jakości oleje roślinne, koniecznie tłoczone na zimno. Postawmy na olej z orzechów włoskich, sezamowy i rzepakowy. Te oleje obfitują w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe omega 3 i omega 6, które przyczyniają się do obniżenia ciśnienia tętniczego krwi. Pomagają również redukować poziom cholesterolu.

3. Eliminujemy nawyk dosalania!

Solniczka jest wciąż stałym jego elementem niemal każdego stołu, zarówno w domu, jak i restauracji. Nierzadko dosalamy potrawę, zanim jej skosztujemy, a to zupełnie zbędne. Przeciętny Polak zjada trzykrotnie więcej soli niż powinien. Norma dla osoby dorosłej to pięć gramów na dobę. Nie chodzi o wyeliminowanie soli. Ona jest niezbędna do utrzymania równowagi kwasowo-zasadowej wewnątrz i na zewnątrz komórek. Warto jednak zrezygnować z dosalania, bo sól zawarta jest w większości produktów, które zjadamy, takich jak: pieczywo, wyroby cukiernicze, jogurty, żywność typu fast food. Tę z solniczki zamieńmy na aromatyczne zioła. Dobrą alternatywą dla soli może być: lubczyk, czosnek niedźwiedzi, kminek, majeranek, bazylia czy tymianek. 


Dowiedz się więcej na temat: nadciśnienie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje