Reklama

Reklama

Dlaczego nie mogę schudnąć?

Dobrze znamy zasady zdrowej diety i staramy się je stosować: jeść chude mięso i ryby, dużo warzyw, razowe pieczywo. Mimo to nie zawsze udaje się nam zrzucić zbędne kilogramy. W czym tkwi problem?

"ŻADNA DIETA NIE JEST W STANIE ODCHUDZIĆ MNIE NA ZAWSZE"
Akcje ekspresowego gubienia wagi sprawiają, że trudno zrzucić ją na dobre

Reklama

ROK TEMU STOSOWAŁAŚ DIETĘ DUKANA, wcześniej przez miesiąc jadłaś jabłka z kaszą jaglaną. Każda z tych diet była na swój sposób skuteczna, bo gubiłaś wagę. Jednak za każdym razem wracała z nawiązką. Teraz, zgodnie z zaleceniami dietetyków, próbujesz zmienić nawyki. Zdrowo jesz i... nic się nie dzieje? To efekt wcześniejszych diet cud. Problem w tym, że im szybciej tracimy wagę, tym mocniej organizm obniża tempo przemiany materii. Ma dobrą pamięć, dlatego przy kolejnej próbie odchudzania (nawet tej zdrowej) mówi: stop! Dietetycy są zgodni: Aby schudnąć, musisz jeść nie tylko zdrowo, ale też mniej niż dotychczas. Dodatkowym sposobem na podkręcenie tempa metabolizmu jest ruch. Zacznij od niewielkich, ale regularnych dawek: półgodzinnego marszu czy szybkiej jazdy na rowerze. Gdy spalisz więcej kalorii, niż dostarczysz organizmowi w ciągu dnia, będziesz chudnąć.

Czy nie za mało śpisz?

Zwróciłaś uwagę, że po zarwanej nocy masz ochotę na niezdrowe przekąski? Nic w tym dziwnego. Jeżeli sypiasz mniej niż siedem godzin, organizm wytwarza mniej leptyny, hormonu, który zmniejsza łaknienie. Natomiast podwyższa produkcję greliny, która sprawia, że apetyt niepokojąco rośnie.

"NIE JEM PIECZYWA, MAKARONU I RYŻU, A EFEKTU NIE WIDAĆ" "NIE MOGĘ JEŚĆ TYLE ZIELENINY, BO ŹLE SIĘ PO NIEJ CZUJĘ" Węglowodany są niezbędne, bo z nimi tłuszczyk spala się skuteczniej.

★ PRZYZNAJ SAMA PRZED SOBĄ, czy nie sięgasz po słodycze, usprawiedliwiając się tym, że nie jesz chleba. Jeśli tak, oznacza to, że źródła wartościowych węglowodanów zastąpiłaś produktami, które dostarczają jedynie cukru. Już masz winowajcę!

★ BEZ KASZY, ZIEMNIAKÓW, CHLEBA tłuszcz spala się tylko częściowo, za to powstają ciała ketonowe, które niebezpiecznie zakwaszają organizm. Poza tym, może ci brakować błonnika, którego najlepszym źródłem są produkty zbożowe. Mało kto z nas je tyle warzyw i owoców, by wyrównać ten niedobór. A właśnie dzięki błonnikowi mamy mniejszy apetyt i nie cierpimy na zaparcia. Za to niewielkie ograniczenie porcji chleba czy makaronu jest dobrym pomysłem. Zwłaszcza jeśli rzeczywiście zaczniesz wybierać produkty pełnoziarniste. Zawierają więcej błonnika niż te z białej mąki, więc dają uczucie sytości na dłużej. Dzięki temu nawet nie poczujesz, że jesz ich mniejsze porcje.

"NIE MOGĘ JEŚĆ TYLE ZIELENINY, BO ŹLE SIĘ PO NIEJ CZUJĘ" Węglowodany są niezbędne, bo z nimi tłuszczyk spala się skuteczniej. Warzywa i owoce to źródła błonnika, do którego organizm musi się przyzwyczaić.

★ POTRZEBA WIĘCEJ CZASU Dotąd jadłaś niewiele warzyw, a od chleba razowego wolałaś białe bułeczki? Oznacza to, że w twoich posiłkach było niewiele błonnika. Gdy teraz w ciągu jednego dnia zjesz owsiankę, porcję hummusu, talerz zielonej sałaty i do tego wypijesz koktajl na bazie warzyw i owoców, fundujesz organizmowi kurację szokową! Błonnik wzmaga pracę jelit. Jego duża ilość może powodować wzdęcia, a nawet biegunkę. W takich wypadkach wiele osób rezygnuje z prób zmiany i wraca do starego jadłospisu.

Jeśli nie masz problemów gastrycznych, wymagających leczenia, zastosuj metodę małych kroków. Najbezpieczniej jest zasięgnąć porady dietetyka. Jeśli nie jest to możliwe, zapisuj, po których warzywach i owocach czujesz się źle, bo to zwykle indywidualna sprawa. Na większość osób wzdymająco działają np. kapusta i cebula. Często też - jabłka, gruszki, brzoskwinie, śliwki. Nie tylko z powodu błonnika. Owoce zawierają poliole (m.in. sorbitol), które mogą u osób wrażliwych powodować problemy jelitowe. Wystarczy wtedy jeść ich trochę mniej.

"CAŁY DZIEŃ PILNUJĘ DIETY, WIECZOREM JUŻ NIE POTRAFIĘ"

Jedzenie jest najłatwiejszym sposobem na relaks, ale spróbuj poszukać innego.

★ SEKRET ODCHUDZANIA TKWI W GŁOWIE Nie wyrzucaj sobie, że na koniec dnia odpuszczasz. Od rana skupiasz się nie tylko na pracy, ale i na tym, by przestrzegać zasad diety. Taka ciągła kontrola wyczerpuje energię. Jeśli dochodzi do tego stres, nie masz już wieczorem siły, by dalej się pilnować. Pomożesz sobie i będziesz miała mniejszy apetyt po powrocie do domu, jeśli w ciągu dnia zjesz kilka posiłków, zaczynając od śniadania. Wystarczą niewielkie, ale powinny zawierać pełnoziarniste produkty zbożowe. Np. sałatka owocowa z łyżką płatków owsianych, zielona sałata z kawałkiem grahamki.

★ POMAGAJĄ DROBNE PRZYJEMNOŚCI Wracając z pracy do domu, nie skupiaj się na tym, że w zamrażarce masz ulubione lody. Zaplanuj coś innego, zupełnie niezwiązanego z jedzeniem. Może to być rowerowa przejażdżka czy spacer, które dadzą ci dodatkowy zysk w postaci spalonych kalorii. Nie chce ci się albo jest już zbyt późno? To nie musi być nic nadzwyczajnego. Wystarczy miła kąpiel lub czytanie książki do poduszki.

"ĆWICZĘ I BIEGAM, A WAGA STOI"

Gdy zaczynamy się ruszać, oczekujemy natychmiastowego efektu. Może w tym pomóc drobna zmiana w posiłkach.

★ ZDECYDUJ, JAKI JEST TWÓJ CEL Czy po wycieczce rowerowej albo po aerobiku nie nagradzasz się ciastkiem, mówiąc: "Zapracowałam! Należy mi się!"? Nic w tym złego, bo te dodatkowe kalorie spalisz na następnych zajęciach. Ale nie oczekuj, że schudniesz. Owszem, więcej spalasz, bo ćwiczysz, ale i więcej jesz. Bilans energetyczny wyjdzie w tym wypadku na zero. Natomiast jeśli chciałabyś zgubić kilka kilogramów, jedz tyle, ile dotąd, i dodatkowo biegaj. Na efekt nie będziesz długo czekać.

★ WAŻNE, CO JESZ! Nie możesz też przesadzać w drugą stronę i ćwiczyć z pustym brzuchem. Zabraknie ci sił, a organizm, zamiast tkanki tłuszczowej, zacznie spalać... własne mięśnie, bo to dla niego łatwiejsze. Dlatego przed treningiem zjedz posiłek bogaty w węglowodany złożone, np. brązowy ryż z warzywami, i białko, np. pieczony filet z kurczaka. Po ćwiczeniach, aby szybko uzupełnić braki energii, sięgnij po przekąskę zawierającą węglowodany proste, np. banana, oraz białko dla szybszej regeneracji mięśni, np. jogurt naturalny.

"MOJE WYSIŁKI NIWECZY ZESPÓŁ NAPIĘCIA PRZEDMIESIĄCZKOWEGO"

Także w drugiej połowie cyklu możesz opanować apetyt na słodkie jedzenie.

★ ZNAJDŹ SMACZNE, ALE ZDROWSZE ZAMIENNIKI Uczucie napięcia i kiepski nastrój większość z nas leczy słodyczami. Tracimy na tym podwójnie, bo jeśli jemy więcej cukru, rzadziej sięgamy po produkty białkowe. Zmniejszają się wtedy nasze mięśnie, za to powiększają zapasy tłuszczyku. Łatwo przechytrzysz organizm, sięgając po świeże albo suszone owoce oraz takie warzywa jak marchew, buraki czy bataty. Są słodkie, więc poprawią nastrój, ale też zawierają dużo błonnika, który stłumi wilczy apetyt. Na dodatek, bonusem są mikroelementy i związki aktywne, które złagodzą burzę hormonów.

★ PIJ WODĘ, ABY POZBYĆ SIĘ... NADMIARU WODY Brzmi to paradoksalnie, ale pomoże zlikwidować uczucie pełności. Zwiększy się wydalanie płynów, za to zmniejszą obwody w biodrach i talii.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje