Reklama

Reklama

Gdy żołądek jesienią daje znać o sobie

Kiedyś sądzono, że wrzody trawienne to choroba dyrektorów; winiono za nią stres, palenie tytoniu. Dziś wiadomo, że głównym winowajcą jest bakteria.

Na początku lat 80. minionego wieku odkryto, że powodem nawet do 95 proc. przypadków wrzodów dwunastnicy i 75 proc. owrzodzeń żołądka jest zakażenie bakterią Helicobacter pylori (H. pylori). Do zakażenia najczęściej dochodzi w dzieciństwie. A także po 50. roku życia, gdy słabnie odporność.

Reklama

Bakteria przylega do błony śluzowej i w sprzyjających okolicznościach się namnaża. Zwykle wkrada się drogą pokarmową, np. przez kontakt ze śliną zakażonej osoby - wystarczy napić się wody z tej samej butelki czy użyć niedomytych sztućców. Helicobacter może dostać się na ręce czy żywność z zakażonego kału. Przestrzegajmy zasad higieny!

Bakteria potrafi latami trwać w kwaśnym środowisku żołądka. W Polsce H. pylori zakażonych jest ok. 80 proc. dorosłych osób, ale nie wszyscy zapadają na chorobę wrzodową. Wywołuje ona ból w nadbrzuszu, promieniujący w stronę łopatki i kręgosłupa. Często daje o sobie znać po obfitym, ciężkostrawnym posiłku, mocnej kawie, herbacie. Może dawać uczucie ssania w żołądku, które nasila się w nocy, ustępuje po posiłku.

Te dolegliwości mogą sugerować niestrawność lub być kojarzone z uczuciem głodu. Jeśli jednak często powracają, nasilają się, warto sprawdzić, czy ich przyczyną nie jest choroba wrzodowa.

Niekiedy objawy sugerują lokalizację wrzodu. Jeśli ból w nadbrzuszu mamy bezpośrednio lub do 30 minut po posiłku, wskazuje to na wrzody żołądka. Przy owrzodzeniu dwunastnicy ból nasila się 1-2 godziny po jedzeniu, rano na czczo i w środku nocy - czujemy wtedy nagłą potrzebę, by coś zjeść. Po posiłku dolegliwości ustępują na kilka godzin, dlatego wrzody dwunastnicy łatwo pomylić ze zwykłym uczuciem głodu.

Inne możliwe objawy choroby wrzodowej to zgaga, wzdęcia, nudności, wymioty. Nie każdy chory ma typowe przypadłości. Czasem sygnałem wrzodów może być jedynie uczucie pełności, ból w górze brzucha, zgaga itp.

Bolączki związane z wrzodami często odzywają się sezonowo - jesienią i wiosną. Dlaczego akurat w tym czasie? Do końca nie wiadomo. Jedna z teorii mówi, że te pory roku sprzyjają ujawnieniu się choroby wrzodowej, bo mamy wtedy osłabioną odporność, co jest związane ze zmianą temperatury powietrza i diety. Inna teoria głosi, że jesień i wiosna to czas uaktywniania się H. pylori.

Leczenie jest dość proste. Przy obecności bakterii zażywa się dwa antybiotyki i lek zmniejszający wydzielanie kwasu solnego w żołądku. Gdy test podczas gastroskopii nie potwierdzi zakażenia H. pylori, wystarczą leki hamujące wydzielanie kwasu solnego. Trzeba próbować opanować stres, bo wzmaga on jego wydzielanie, co utrudnia gojenie wrzodów.

Do rozwoju choroby wrzodowej przyczynia się palenie papierosów; utrudnia terapię. Nieleczone wrzody są niebezpieczne. Jeśli uszkodzą naczynia krwionośne, grozi nam krwotok. Przy przedziurawieniu ściany żołądka - zapalenie otrzewnej i zakażenie całego organizmu.

Ważne testy

Przy podejrzeniu choroby wrzodowej można wykorzystać:

Test z krwi na Helicobacter pylori: Do kupienia w aptece i wykonania w domu. Wystarczy kropla krwi z palca. Test ten nie potwierdza jednak aktualnego zakażenia bakterią. Wykrywa tylko przeciwciała świadczące o kontakcie z nią.

Test oddechowy: Po wypiciu kwaśnego płynu z mocznikiem i węglem C13 wydmuchujemy powietrze, w którym jest analizowana ilość węgla z rozłożonego mocznika. Gdy wykryte zostanie określone stężenie CO2 w wydychanym powietrzu (H. pylori produkuje enzym rozkładający mocznik), oznacza to zakażenie.

Test ureazowy: Wykrywa obecność bakterii i potwierdza chorobę wrzodową. W trakcie gastroskopii pobierany jest wycinek błony śluzowej żołądka i przenoszony na specjalną płytkę. Zmiana koloru jej podłoża świadczy o obecności H. pylori.

Rozstrzygające badanie

Przy podejrzeniu wrzodów trawiennych konieczna jest gastroskopia. To badanie endoskopowe górnego odcinka przewodu pokarmowego. Podczas gastroskopii lekarz może obejrzeć ścianki żołądka i dwunastnicy, ocenić stan błony śluzowej i dzięki temu potwierdzić lub wykluczyć wrzody trawienne. W jej trakcie można też przeprowadzić test, który wykrywa H. pylori i pobrać wycinki śluzówki do badania histopatologicznego.

Leczenie wspomoże dieta

Przy wrzodach trawiennych nie ma obowiązku przestrzegania rygorystycznych zasad żywienia. Jednak pewne złe nawyki czy niektóre produkty mogą spowodować zaostrzenie objawów choroby. Aby takiej sytuacji uniknąć, należy przede wszystkim jadać regularnie i często (co 3-4 godziny). Długie przerwy między posiłkami wzmagają wydzielanie kwasu solnego.

Dania powinny być niezbyt obfite, lekkostrawne (unikajmy potraw smażonych i tłustych, zwłaszcza wieczorem), nie za zimne i nie za gorące. Jedzmy bez pośpiechu.

W okresie, gdy dolegliwości się nasilają, unikajmy: ostrych przypraw, roślin strączkowych, marynat, kiszonek, kawy, mocnej herbaty, tłustych mięs, wędlin, żytniego i razowego pieczywa, słodyczy itp. Wybierajmy jak najwięcej produktów alkalizujących, łagodnych dla żołądka, np. pszenne i czerstwe pieczywo, chudy nabiał, owoce i warzywa (najbardziej alkalizujące są: buraki, kalafior, marchew, brokuł, szpinak, dynia, marchew).

Jak powstają wrzody?

Zwykle kojarzą się z ropnymi krostami, ropnymi pęcherzami. Jednak tak zwane wrzody trawienne nie mają z nimi nic wspólnego. Gdy Helicobacter pylori przeniknie do śluzówki żołądka czy dwunastnicy, "przyczepia się" do niej. Produkuje enzymy i toksyny, które ją uszkadzają, powodując stan zapalny. Osłabiona błona śluzowa przestaje się bronić przed żrącym kwasem solnym. W miejscu jej uszkodzenia powstają niewielkie, płytkie rany, czyli nadżerki.

Z czasem na skutek działania kwasu solnego mogą się one pogłębiać. Gdy rana obejmuje głębsze warstwy błony śluzowej, mówimy już wtedy o wrzodach. Kształtem przypominają kraterowate zagłębienia w błonie śluzowej. Wrzody trawienne mogą mieć różną wielkość - od rozmiarów ziarenka pieprzu do kilku centymetrów.

Czy to prawda?

Niektóre leki sprzyjają powstawaniu wrzodów: TAK

Dotyczy to głównie niesteroidowych leków przeciwzapalnych (NLPZ). Są stosowane głównie przeciwbólowo, w łagodzeniu objawów przeziębienia i grypy, do obniżania gorączki. Jeśli przyjmujemy je często lub przewlekle (np. przeciwbólowo), mogą uszkodzić błonę śluzową żołądka, prowadzić do nadżerek i owrzodzenia.

Niebezpieczne są zwłaszcza te z kwasem acetylosalicylowym (popularna aspiryna). Są one używane nie tylko do łagodzenia bólu, ale często także kardiologicznie. Ich przedawkowanie może wywołać groźne krwotoki z przewodu pokarmowego.

Mleko łagodzi przykre objawy choroby wrzodowej: NIE

Niektórzy polecają picie mleka na wrzody, gdyż ma ono właściwości alkalizujące, czyli neutralizuje kwaśną treść żołądka. Jednak nie jest to dobry pomysł. Wypicie mleka zobojętnia kwas żołądkowy tylko na kilkanaście minut. Natomiast obecne w mleku jony wapnia pobudzają wydzielanie gastryny - hormonu odpowiadającego za motorykę żołądka i jelit, który zwiększa wydzielanie kwasu solnego. W konsekwencji wypicie mleka przynosi ulgę na krótko, a dolegliwości powracają i mogą się nasilić. Dlatego, jeśli choroba wrzodowa jest aktywna, lepiej z niego zrezygnować.

Dr Katarzyna Bukol-Krawczyk, spec. medycyny rodzinnej, dietetyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje