Reklama

Reklama

Królowa śródziemnomorskiego stołu

Dieta śródziemnomorska od lat uznawana jest za jeden z najlepszych scenariuszy żywieniowych, a oliwa gra w niej pierwsze skrzypce. Jest jednocześnie relatywnie drogim tłuszczem. Warto zatem wybrać odpowiednią i świadomie jej używać, by zyskać jak najwięcej - i dla smaku, i dla zdrowia.

Która będzie najlepsza? 

Reklama

Zdecydowanie postawmy na extra vergin. Tę oliwę uzyskuje się z tłoczenia wyłącznie świeżych oliwek, zrywanych ręcznie i tłoczonych nie później niż dobę po zebraniu. Nie podlega ona żadnym procesom chemicznym, w tłoczni otrzymywany jest stuprocentowy sok z oliwek. Oliwa extra vergin jest produktem o najwyższej wartości odżywczej, obfituje w witaminę E i polifenole. Spośród szeregu dostępnych opakowań wybierzmy oliwę w ciemnym szkle, które zabezpieczy trwałość jej najcenniejszych składników. W sprzedaży występują jeszcze trzy rodzaje oliwy: vergin, rafinowana i sansa (pomace). Vergin powstaje w skutek połączenia oliwy extra vergin z rafinowaną.

Proces rafinacji oliwy niszczy jej cechy organoleptyczne i wartości odżywcze. Sansa (pomace) powstaje z wytłoków oliwnych, czyli resztek masy oliwnej, która pozostała w prasie po wytłoczeniu oliwy. Celem wydobycia resztek soku, wytłoki traktowane są rozpuszczalnikiem, a następnie poddaje się go rafinacji. Taka oliwa jest najtańsza, ale też pozbawiona smaku, zapachu i wartości odżywczych.

Test na jakość

Jak najskuteczniej sprawdzić, czy jakość wybranej przez nas oliwy faktycznie odpowiada deklaracjom producenta? Wystarczy włożyć ja na dobę do lodówki. Prawdziwa oliwa powinna się zestalić pod wpływem niskiej temperatury, a w temperaturze pokojowej odzyskać swoją pierwotną konsystencję. Jeśli oliwa nie skrzepnie w lodówce, najpewniej zawiera dodatek olejów roślinnych.

Dowiedz się więcej na temat: oliwa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje