Reklama

Reklama

Mały owad, wielki ból

Nazwa tego gatunku nie wzięła się znikąd. Wścieklica zwyczajna potrafi być bardzo agresywna, a jej ukąszenie jest wyjątkowo bolesne. Naturalnym środowiskiem dla tego owada jest wilgotny las, jednak coraz częściej trafia do naszych domów.

Strach przed owadami jest dość powszechnym zjawiskiem. W Polsce jednak ma raczej wielkie oczy, bo nawet jeśli występują gatunki jadowite, to zazwyczaj nie robią nam wielkiej krzywdy. Najgorszy pod tym względem jest sieciarz jaskiniowy, którego spotkamy coraz częściej także w piwnicach i studzienkach kanalizacyjnych.

Reklama

Lubi ciemne miejsca i może nie przeżyć wysokich mrozów, ale potrafi dotkliwie ugryźć. Bliskie spotkanie z nim bywa dość bolesne, jednak nie zagraża życiu. W przypadku uczulenia robi się bardziej niebezpiecznie. 

Podobnie w przypadku niepozornych mrówek, które odpowiadają raczej za nasz dyskomfort niż realny ból. Z jednym wyjątkiem – Myrmica rubra.

Z lasu do domu

Pod tą łacińską nazwą ukrywa się bardziej swojsko brzmiąca wścieklica zwyczajna. To owad z rodziny Myrmicinae, który najlepiej czuje się w wilgotnym środowisku. Najczęściej można go spotkać w lesie, głównie pod kamieniami czy w korze drzew. Zamieszkuje wysoką trawę, mech, ale jej kolonie zamieszkują również glebę.

Coraz częściej pojawia się w miastach, gdzie dociera na kamieniach, deskach czy roślinach. Mrówka tego gatunku uważana jest za najbardziej agresywną w naszym kraju. Atakuje szybko i wyjątkowo boleśnie kąsa. Zazwyczaj wtedy, gdy naruszone zostaje jej gniazdo i poczuje się zagrożona. Zabłąkany osobnik może też ugryźć bez wyraźnego powodu.

To nieprzyjemne doświadczenie, ale czy bardzo groźne?

Bolesna pamiątka

Owad jest w stanie rozciąć skórę i to właśnie wtedy wprowadzony zostaje do organizmu kwas mrówkowy. Dla osób silnych i zdrowych zagrożenie jest niewielkie. Chodzi bardziej o dyskomfort, niż realne niebezpieczeństwo. W miejscu ugryzienia powstaje zazwyczaj niewielki pęcherz. Zaczerwieniony, bolesny, a później swędzący.

Zazwyczaj nie trwa to dłużej niż godzinę, jednak w przypadku uczulenia dochodzi niekiedy nawet do martwicy skóry czy wstrząsu anafilaktycznego. Może być konieczne podanie adrenaliny. Gdy alergii nie stwierdzono, wystarczy zastosować żel łagodzący i schłodzić miejsce ukąszenia.

Innym dotkliwie gryzącym gatunkiem jest mrówka rudnica, która także występuje w Polsce.

Przekaż 1% na Fundację Polsat rozliczając PIT TUTAJ >>>

***
Zobacz także:

Dowiedz się więcej na temat: mrówki | owady | jad

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje