Reklama

Reklama

Roślina, która działa jak eliksir odchudzający

Konjac znany jest od niedawna i dość powierzchownie. Miłośniczki azjatyckiej pielęgnacji używają wyrabianych z niego gąbeczek, a wielbiciele azjatyckiej kuchni kojarzą go z makaronem. Tymczasem konjac ma znacznie więcej zastosowań.

Konjac, niekiedy bardziej rozpoznawalny pod nazwą "dziwidło", jest wykorzystywany na trzy sposoby. W codziennej pielęgnacji, w kuchni i wspierająco, w formie suplementów diety.

Reklama

Gąbka konjac, wykonana z korzenia tej rośliny, bardzo skutecznie usuwa makijaż, martwy naskórek i nadmiar sebum. Co ważne, robi to bardzo delikatnie i pozostawia skórę wygładzoną i miękką.

Z jadalnych bulw produkuje się między innymi mąkę. Makarony i kluski z tej rośliny są wielbione przez miłośników zdrowego jedzenia z dwóch co najmniej powodów. Po pierwsze są neutralne w smaku, po drugie nie zawierają węglowodanów.

- Ten makaron sprawdzi się doskonale w zupach, daniach z woka, sałatkach na zimno lub z sosem orzechowym. Jest pozbawiony smaku, ma nieco ciągnącą się konsystencję, zatem niczym gąbka będzie chłonął smaki przypraw i sosów, z którymi jest serwowany - wyjaśnia dietetyk Megan Wong.

Tym jednak co czyni tę roślinę wyjątkową, jest błonnik. Bo powiedzieć, że konjac zawiera go dużo, to nic nie powiedzieć. Z korzeni tej rośliny otrzymuje się bowiem wyjątkowy błonnik. Taki, który wchłania rekordowe ilości wody. Z badań wynika, że jest w stanie wchłonąć 200 razy tyle wody, ile wynosi jego waga. Między innymi stąd tak ogromna popularność glukomannanu wśród suplementów diety wspomagających odchudzanie i obniżających poziom złego cholesterolu.

Wysoka zawartość błonnika w konjac ma też wiele innych zalet zdrowotnych. Rozpuszczalny błonnik pomaga obniżyć poziom cukru we krwi. Dodatkowo jest on również źródłem potasu, magnezu, żelaza, cynku, witamin A, E, D, C i witamin z grupy B.

Hania ma 17 miesięcy i SMA1 - rdzeniowy zanik mięśni. Innowacyjna terapia genowa kosztuje ponad 9 milionów złotych. Środki potrzebne są jak najszybciej, bo warunkiem przystąpienia do leczenia jest rozpoczęcie go przed ukończeniem drugiego roku życia. Niestety, w prowadzonej od sześciu miesięcy zbiórce, nadal brakuje ponad czterech milionów złotych.

JEŚLI MOŻESZ, WESPRZYJ ZBIÓRKĘ: www.siepomaga.pl/haneczka

Przeczytaj historię Hani: Bez terapii genowej Hania nie ma szans. Pomóż dokończyć zbiórkę

Dowiedz się więcej na temat: konjac | kuchnia azjatycka | makaron | odchudzanie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje