Reklama

Reklama

Zakażenie oka przez niewłaściwe używanie kosmetyku

Torbiele na powiece, zapalenie spojówek, ropienie spowodowane przez zakażenie gronkowcem – to tylko niektóre z chorób wywołanych używaniem eyelinera. A raczej nieumiejętnym posługiwaniem się nim.

The Sun, brytyjski dziennik, opublikował nagranie, które mrozi krew w żyłach: optometrystka, dr Brittani Carver-Schemper, pokazuje na nim, jak udrażnia kanaliki łzowe pacjentki.

Powodów upublicznienia nagrania jest edukacyjny. Specjalistka pragnie ostrzec młode osoby przed nieodpowiednim nakładaniem eyelinera. Kosmetyk powinien się znaleźć na górnej powiece, lub pod powieką dolną, nigdy natomiast na linii wodnej oka. Tam bowiem znajdują się wyspecjalizowane gruczoły, które produkują i wydalają substancje przypominające olej, mające zapobiec parowaniu łez. Są to tzw. gruczoły Meiboma, które syntetyzują oraz wydzielają lipidy i białka.

Reklama

Zaburzenie pracy tychże gruczołów, w skrajnych przypadkach może prowadzić nawet do znacznego pogorszenia widzenia.

Dr Carver-Schemper poucza, że w zdrowym oku wydzielina będzie miała konsystencję oliwy z oliwek. W tym, pokazanym na filmiki, przypomina fragmenty pasty do zębów.

Specjalista apeluje o właściwe używanie modnego kosmetyku i rozwagę. Nie chodzi bowiem, by rezygnować z eyelinera, ale odpowiednio go używać.

Przeczytaj również:

Gwiazda disco-polo już tak nie wygląda!  

Powiedziała, że nie chce mieć dzieci i wszyscy ją poparli

Zobacz także:

 

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje